Solidarne podróże w Polsce: Izba Pamięci Gen. Józefa Hallera. Jurczyce
data:18 czerwca 2020     Redaktor: Anna

Siła Polski- to siła ponad tysiąc pięćdziesiąt lat chrześcijańskiej tradycji. Życie to historia dzień po dniu, pisywana co dzień od nowa. Często prawdy się nie szuka, nie zna, nie chce znaleźć.
Prezentuję cząstkę prywatnej kolekcji Adama Woźniczki: pełen bogactwa zbiór pamiątek po generale Józefie Hallerze, Jego rodzinie oraz żołnierzach Błękitnej Armii, których nie sposób przemilczeć.

Izba Pamięci - trud wielu dziesiątek lat poszukiwań. Pan Adam Woźniczka mówi: „Potrafię z tym iść samotnie, ale jeśli chcesz- możesz się przyłączyć do mnie…”. Urodzony w 1950 po Chr. w Dusznikach Zdrój. Zawarł szczęśliwe małżeństwo z Panią Grażyną mieszkanką Jurczyc . Zamieszkali w Jurczycach. Teściowa Pani Grażyna była pokojówką /jak mówi/ w dworze rodziny Hallerów. Pracowała solidnie, dokładnie i skrupulatnie stając się z czasem upływu lat starannej pracy przyjacielem rodziny gen. Józefa Hallera. Pan Adam w nowym domu dostrzegł i zrozumiał wielkość samego Generała.

Założył przed latami Izbę Pamięci gromadząc bogactwo największych zbiorów pamiątek po generale Józefie Hallerze. Zgromadził artefakty, eksponaty, niektóre prywatne towarzyszące Generałowi i Jego zasłużonym żołnierzom w boju, jak i sprzętu żołnierskiego codziennego użytku, dodając sprzęt rodzinnego dworu. Muzeum prezentuje dokumenty, kopie, repliki. To zaszczytne miejsce Ku Chwale Żołnierzy Błękitnej Armii, jak i samego Generała. Będąc zaproszony na spotkania- udostępnia zgromadzone zbiory na wystawy, dzieli się wiedzą podczas licznych spotkań z publicznością. Wytrwale gromadzi dalsze i powiększa tym zasoby muzeum.
Izba Pamięci do tej pory zgromadziła zbiory, których nie powstydziłoby się żadne muzeum w kraju i z zagranicy. Ostatnie foto to p. Adam Woźniczka właściciel Muzeum.

Moja Niepodległa i zwykłe życie. Niania. „A ja nianię mam w pamięci. Biały czepek nosiła przy święcie i do sukni wciąż świeży przyszywała kołnierzyk. Zażywała kropelki w mięcie. Niania miała kuferek z tekturki, w nim różaniec i cudne figurki. Zawinęła mi w chusteczkę Matkę Boską z Jezuskiem, gdy upadłam na nos, biegnąc z górki. Zbieraliśmy…” - Barbara Lipińska-Postawa.

                                                                                                                       Stefan
                                                                                                        Solidarni 2010 o / Tychy
  
Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.