Bożena Ratter: Zgoda na likwidację Ojczyzny
data:17 maja 2020     Redaktor: ArekN

W porannej katechezie ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz nawiązując do Konstytucji 3 Maja przypomniał postać Rejtana, któremu poeta Lechoń poświęcił poemat.  
Któż to był ów Rejtan, obecnie patron licznych szkół, zwłaszcza w Warszawie. Jeden z dwóch posłów ziemi mińskiej na kresach Rzeczypospolitej, którzy protestowali przeciw decyzji  Sejmu wyrażającego zgodę na pierwszy, a potem na następne rozbiory Polski.  
I od tamtej pory Rejtan stał się przykładem wierności Polsce pozostając człowiekiem honoru- pisze Bożena Ratter.

 
Szukałem jego grobu. Miał być pochowany w miejscowości Hruszówka w okolicach Baranowicz. Cztery godziny przedzierałem się przez chaszcze i zarośla tam, gdzie wskazywano mi, że była rezydencja jego rodziny.  Dopiero dalej, pod lasem znalazłem zrujnowaną kaplicę z okresu międzywojennego z solidnej cegły. Ręce barbarzyńców nie zdołały jej całkowicie zniszczyć, wyrwano okna, drzwi, ze ścian pozrywano wiele tablic, na których pewnie były dane o naszym bohaterze, wyrzucono ołtarz. W środku zaś kaplicy półtorametrowy dół, prawdopodobnie po trumnie z doczesnymi szczątkami Rejtana.
Ważne by teraz przypomnieć Rejtana,  któremu  Lechoń po latach oddaje cześć i szacunek, bo gdy znaleźli się ludzie, którzy szli naprzeciw rozbiorcom, Rejtan krzyczał „Nie pozwalam” i tylko on miał rację.
Bo on, co myślą swoją szedł przed naród przodem,
I gdy wszystko przemocy gotuje owacje,
On woła: "Nie pozwalam!". I to on ma rację.

W dole, w którym miała być trumna leżało padłe zwierzę. Coś strasznego.  Na poszukiwanie grobu Rejtana udałem się po otrzymaniu listu od jednego z naszych rodaków, potomka rodu Rejtanów, który po II wojnie światowej nie mógł wrócić do Polski.

Mam nadzieję, że naprawiono tę niegodziwość, grobowiec i kaplica zostały odbudowane bo przecież wiele szkół polskich nosi zaszczytne imię Rejtana. Czy przedstawiciele tych szkół udają się tam, by oddać hołd Rejtanowi?
Tego nie wiem, obawiam się wszelako. Tak  jak w drugiej połowie XVIII wieku tak i dzisiaj dzieją się rzeczy dramatyczne. Można się spotkać z czymś, czego nie da się wytłumaczyć ani po ludzku ani po Bożemu - ze zgodą na likwidację Ojczyzny.

Nie tylko grobowiec Rejtana jest zbezczeszczony. Na Ukrainie znikają  niszczone wielopokoleniowe polskie cmentarze pozostałe po ukraińskim ludobójstwie 200 000 Polaków, po zamordowaniu i zesłaniu na Syberię półtora miliona polskiej inteligencji, po wypędzeniu ocalałych z ludobójstwa sowieckiego i ukraińskiego Polaków z tysięcy palonych, grabionych wsi. Niszczony jest też cmentarz Łyczakowski we Lwowie tak jak likwidowane są wszelkie oznaki polskości we Lwowie.

Na Cmentarzu Łyczakowskim Genocidum atrox już nie żywych, obecnie Genocidum atrox doczesnych szczątków przodków tych, których wymordowano lub tych, którzy ginęli bezpotomnie na Syberii lub umierali na obczyźnie, współtwórców polskiego państwa.
Oni już nie napiszą listu, nie upomną  się o groby swoich dziadów, o to musi zadbać  państwo polskie jeśli „nie godzi się na likwidację Ojczyzny”.

Dlaczego nie dopominają się o groby znakomitych Polaków we Lwowie towarzystwa i fundacje, przecież noszą zaszczytne imię miłośników Lwowa, Polaków za Granicą itp. , zwłaszcza w Warszawie.  Czy Prezes Oddziału Stołecznego TMLiKPW oddaje hołd Polakom pochowanym na cmentarzu Łyczakowskim i czyni starania by ratować ich groby? Może po przejściu z  TVP do zarządu Poczty Polskiej znajdzie na to ochotę tak jak i pozostali pochodzący z Ukrainy członkowie zarządu.
Nie dość Ukraińcom stawianie monumentalnych granitowych (skąd mają na to pieniądze?) pomników chwały ukraińskim strzelcom siczowym.
Co metr, w każdym miejscu ważnym dla kultury, dla dziedzictwa narodowego, aby tylko zasłonić polskie  Orlęta, groby polskich (ormiańskich, czeskich, węgierskich) powstańców, groby Polaków Ormian, Czechów zasłużonych dla nauki, sztuki, kościoła, polityki, samorządów, architektury, oświaty. Zasłonić a potem zniszczyć.

Polskie nagrobki, grobowce, kaplice rozbijane, zdzierane tablice z polskimi napisami, odrywane elementy ozdobne, zacierane wyryte w murze polskie inskrypcje, rozbijane ceramiczne fotografie. W polskie stare grobowce na doczesnych szczątkach Polaków chowani są Ukraińcy, nanoszone są ukraińskie inskrypcje, przed grobem pojawia się żółto niebieska flaga.
Cmentarz Łyczakowski we Lwowie coraz bardziej upodabnia się do  warszawskiej Łączki, na szczątkach ofiar ukraińskiego nacjonalizmu leżą ukraińscy oprawcy i ich potomkowie. Podnoszenie starych grobowców ciężkim sprzętem by dokonać pochówku narusza strukturę ziemi i powoduje pękanie i obsuwanie się sąsiednich grobowców.

Działania ukraińskie z ostatnich miesięcy niczym nie różnią się od sowieckich, gdy groby Polaków uznanych za wrogów ideologii marksistowskiej były dewastowane, zwłaszcza groby uczestników wojny 1920.

Gdy w 1971 władze sowieckie planowały zburzyć Cmentarz Obrońców Lwowa, jednocześnie bestialsko profanując groby i zwłoki pochowanych tam zasłużonych, wierni śp. arcybiskupa Józefa Teodorowicza pewnej nocy, o czwartej nad ranem wynieśli trumnę z ciałem arcybiskupa z Cmentarza Obrońców Lwowa i złożyli ją w grobowcu rodziny Kłosowskich. Dnia 2 lutego 2002 roku, z inicjatywy księdza Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego przedstawiciele organizacji ormiańskich zebrani na Mszy Świętej w Krakowie, odprawianej z okazji 100. rocznicy sakry biskupiej Józefa Teodorowicza, wydali i rozpowszechnili w mediach następujący apel:
To, co nas, Ormian i Polaków ormiańskiego pochodzenia, boli najbardziej, to fakt, że ten wielki patriota od dziesiątków lat nie ma godnego miejsca spoczynku, a jego doczesne szczątki są nadal pochowane w cudzym grobowcu i pod obcym nazwiskiem, przez co jego zasługi zacierają się w ludzkiej pamięci. (Marta Axentowicz-Bohosiewicz).
Doczesne szczątki Ormianina, Polaka, Posła na Sejm Rzeczypospolitej, wielkiego patrioty i nauczyciela miłości do człowieka, narodu i państwa znalazły godne miejsce.

Nienawiść do polskości trwa i ma się coraz lepiej ponieważ nie spotyka się ze sprzeciwem przedstawicieli władz świeckich i kościelnych- dlaczego godzą się na likwidację Ojczyzny? Kto zadba by nie zacierały się w ludzkiej pamięci zasługi Zamoyskich, Ossolińskich, Potockich, Lubomirskich, Dunin-Borkowskich, Balzerów, Teodorowiczów, Torosiewiczów, Isakowiczów, Weiglów, Ernestów, Barączy, Żmurko, Zachariewiczów, Skarbków, Sanguszków, Lewickich, Mazanowskich, Ziembickich, Rydygierów, Nahlików, Dybowskich, Zborowskich, Greków, Przyłuskich, Pilatów, Kallenbachów, Porębowiczów, Tillów, Zuberów, Jasińskich, Smolkow, Cydzików, Rozwadowskich, Romerów, Cieńskich, Mochanckich, Małachowskich, Abrahamowiczów,  Axentowiczów, Dzieduszyckich, Wolskich, Bilińskich, Aleksandrowiczów, Banachów, Bowarskich, Łozińskich, Szajnochów, Niewiadomskich, Mikulich, Młodnickich, rodzin pomordowanych profesorów lwowskich  i tysięcy innych?
Jeśli bierność wynika z braku wiedzy to należy ją uzupełnić zarówno w seminariach jak i uczelniach i przeegzaminować z jej rozumienia dla dobra narodu polskiego przed zleceniem posługi w urzędzie, fundacji, towarzystwie, seminarium i kościele.
Jeśli z innych przyczyn, to domagam się usunięcia potomków sowieckich i ukraińskich ideologii we władzy świeckiej i kościelnej.

Zakończenie mowy wypowiedzianej "na nabożeństwie żałobnem za duszę ś. p. Sienkiewicza w kościele Maryackim w Krakowie przez arcybiskupa Józefa Teodorowicza -
„I tak minął Nero jak mija wicher, burza, pożar wojna lub mór, a bazylika Piotra panuje dotąd z wyżyn watykańskich miastu i światu".
A te słowa, któreś położył u końca twej pięknej powieści my weźmiem za dewizę na początek i wstęp, poczętego przez Pana już żywego, realnego i dziejowego poematu naszego narodowogo życia. Sprowadzim twe kości na ziemię rodzinną. Gdziekolwiek one spoczną, będą świadkami naszych zobowiązań; będą zakładnikami naszych serc i dusz.(Kraków 1917)

Tymczasem w Warszawie każdy bankomat Mbanku posiada instrukcję w języku ukraińskim, w metrze ostrzeżenie o koronawirusie w języku ukraińskim, w punktach usług instrukcje w języku ukraińskim itp. Dlaczego nie w języku hiszpańskim, węgierskim, ormiańskim, francuskim, tureckim? Jawna dyskryminacja innych mniejszości narodowych.
Tylko dla mniejszości ukraińskiej prezydent Trzaskowski wraz z samorządem znajduje zrozumienie, to samo czynią  samorządy innych miast, jak Wrocław, Gdańsk, Łódź itd. W Warszawie Ukrainki za prowadzenie gospodarstwa domowego (z mieszkaniem i wyżywieniem) otrzymują 3500 zł, sprzątające w wielu miejscach zarabiają 6000 zł - na czarno, bez odprowadzania podatku do skarbu państwa. Kupują mieszkania (w których za dodatkową opłatą meldują Chińczyków do otrzymania przez nich zgody na zatrudnienie) , zakłady usługowe np. fryzjerskie czy kosmetyczne.
Czy Polacy, potomkowie wypędzonych przez nacjonalistów ukraińskich i przymusowo osiedlenych na Dolnym Ślasku, pozbawionych  pracy wskutek likwidacji polskiego przemysłu wszelkiej branży za czasu kandydata na Prezydenta, Radosława Sikorskiego , zmuszeni do opuszczenia domów, wyjeżdżający do pracy, otoczeni są przez MSZ i pracowników polskich placówek dyplomatycznych podobną opieką?
 
Bożena Ratter






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.