Ballada trofimowska
data:30 kwietnia 2020     Redaktor: GKut

Dni człowieka są jak trawa,

Kwitnie jak kwiat na polu;

ledwie muśnie go wiatr, a już go nie ma,

i miejsce, gdzie był, już go nie poznaje.

Ps. 106

 

Jak trawy mijane w oku pędzą

tak domy stoją skruszone

 

Pani Leokadia Sieńko żona Joachima

przechowuje w sieni papierówki kosztele i pamięć

 

Gienio Sołyjan w blaskach czeremchy

śpiewa pobożnie przy trumnach sąsiadów

 

Za rowem Stasieuk Henryk z gromadką Stasieuków

do roboty w polu został Wiesio - jeden z bliźniaków

 

Romek Rozmysłowicz pędzi krowy piaszczystymi dróżkami

gdzie – krzyczy odważnie – gdzie leziesz – słyszą okoliczni

 

Stach Dyśko chłop samotny jak tutejsza lipa ogromna

rozmawia z Henrykiem Kolosa o młócce starą damfą

 

Olimpia Kamińszczanka gotuje mężowi szczawiową zupę

cieszy oko biały obrus i buteleczka miodowej nalewki

 

Pszczoły odziedziczył Henio po Józefie Kamińskim

ule na basach swych skrzydeł wyśpiewują psalmy w sadzie

 

I tak trwa tęsknota za domem wśród kwitnących łąk

 

 

Trofimówka - kolonia, 1.05.2020.

Jerzy Binkowski

 

PS

Ileż indywidualnych tajemnic, szczęść, dramatów. Ileż uśmiechów i łez. Uniesień, planów, niezrozumień i nieporozumień. Ileż wzruszeń. Ileż żalu. Ileż modlitw. Taka jest miłość i tęsknota – jak KATEDRA, a w niej Maryi kwitnie chwała.

jb

 

(kapliczka p. Zdzisława Misiewicza na posesji w Trofimówce- fot. JB)


https://www.jerzy-binkowski.pl/







Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.