Turbacz. Kazimierzówka Polana Rusnakowa. Gorce
data:14 kwietnia 2020     Redaktor: Anna

Kolejny sezon modlitewny AD 2020 na szlakach turystycznych Turbacza rozpoczęty. W tych samych dniach i godzinach co w poprzednich latach od 26 kwietnia 2020 r. - zaprasza Ks. Kazimierz Dadej SCJ Kapelan Turbacza.


Po zgonie poprzedniego długoletniego kapłana śp. Leona Krakowczyka, który z 55 lat duszpasterstwa aż 36 sprawował posługę  w  Kaplicy Matki Boskiej Królowej Gorców, nazywanej także Kaplicą Papieską, Partyzancką lub Pasterską na Polanie Rusnakowej , nowym duszpasterzem w tym miejscu został  ksiądz Kazimierz Dadej SCJ . Trochę czasu zajęło załatwienie podstawowych spraw kontynuowania duszpasterstwa. Kaplica z ołtarzem partyzanckim wymagała gruntownego odnowienia. Ksiądz Kazimierz Dadej podciągnął rękawy, własną pracą, z pomocą księży na urlopie, ofiar, darów, pomocy turystów, moją, lokalnych górali, poddał kaplicę gruntownej renowacji utrzymując wnętrze w starym stylu z nowym wystrojem, oczyścił, upiększył, dodał pamiątki zachowując góralski styl. Odnowił ołtarz polowy Armii Krajowej. Dla turystów sprowadził do kaplicy relikwie Świętego Jana Pawła II z kroplą Jego krwi.
Święty Janie Pawle, módl się za nami.

Kolejny sezon modlitewny AD 2020 na szlakach turystycznych Turbacza rozpoczęty. W tych samych dniach i godzinach co w poprzednich latach od 26 kwietnia 2020 r. - zaprasza Ks. Kazimierz Dadej SCJ Kapelan Turbacza.

Aparat represji sowieckiego PRL-u zamordował kapelana niezłomnego i wyklętego O. Władysława Gurgacza. Czynnie angażował się w walce podziemia na Sądecczyźnie, w tym na Turbaczu: Polskiej Podziemnej Armii Krajowej - Niepodległościowej. Włączył się, w 1948 roku mając za swój kapłański patriotyczny obowiązek roztoczenia opieką duszpasterską nad żołnierzami antykomunistycznego podziemia. Komunistyczna ubecja, za odprawianie eucharystii, nauczania dla „żołnierzy lasu” zgodnego z kanonami naszej wiary, skazała Go na karę śmierci. Turbacz pamięta Ofiarę o. Władysława Gurgacza. Wielu pisało o Nim różne wiersze, oto jeden z setek.
Moja Niepodległa i zwykłe życie. o. Władysław Gurgacz.
„A cóż to, ojcze Władysławie? Na jutrzni dzisiaj Cię zabrakło.
I nie zasiadłeś znów przy stawie. Na miejscu Twoim tylko światło,
małe światełko, co z ukosa zawsze złociło Twoją głowę.
Stąd może blask nosiłeś w oczach, choć myśli trudne i surowe.
A było lepiej i bezpieczniej w klasztorze zgłębiać sprawy święte.
Ty pod gwiazdami Drogi Mlecznej Mszę odprawiałeś dla Wyklętych.  
I się modliłeś z Wyklętymi, by w duszach nie ponieśli straty.
I trwałeś tak do końca z nami. Dla konających miałeś wiatyk.
Jest kara śmierci dla kapłana. Zło nigdy dobra nie wybaczy.
Już w potylicy krwawa rana. Kawę popija kat po pracy.
Ojczyzna jest po Bogu zaraz. Zbawieniu nic nie trzeba więcej.
Dla niej Twe życie i ofiara - Współudział w Chrystusowej Męce.” - Barbara Lipińska-Postawa.  


Stefan Mazgaj.


Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.