Powrót do rzeczy ważnych
data:22 marca 2020     Redaktor: ArekN

 
Epidemia koronawirusa praktycznie wyeliminowała z publicznego obiegu informacji rzeczy mało istotne. O dziwo, ze świecą szukać artykułów poruszających tematy związane z rzekomo najważniejszymi zagrożeniami czyhającymi na ludzkość, o których jeszcze trzy miesiące temu trąbiła większość mediów.

 
Co się stało z walką o powstrzymanie globalnego ocieplenia? Przecież każdy ekowyznawca powinien przyznać, że zagrożenie wirusem nic tak naprawdę nie znaczy wobec zbliżającej się zagłady całej planety. Przycichła batalia o limity emitowanego dwutlenku węgla, zamykanie kopalń, nakładanie kolejnych ekopodatków na sterroryzowane społeczeństwa. Gdzieś zniknęła wojująca Greta, najwyraźniej przestraszona działaniami natury.
A co stało się z takimi fundamentalnymi kwestiami, jak możliwość adopcji dzieci przez pary homoseksulane, jednopłciowe śluby czy edukacja seksualna dla każdego, począwszy od żłobka? Byliśmy tym karmieni na okrągło od wielu lat... i nagle cisza.
 
Obecnie w mediach liczy się tylko kilka rzeczy. Zdrowie nasze i naszych bliskich, stan gospodarki, ewentualnie polityka, od której nie uchroni żadna epidemia. Widać wyraźnie, jak łatwo i bezproblemowo zdmuchnięte zostały wszystkie tematy-wydmuszki; co więcej, nikt nie dostrzega ich braku. Zaraza pokazała rzeczy oczywiste, które jednak były skutecznie zagłuszane przez kreowanie i narzucanie chorych wizji rzeczywistości.
 
Świat się zatrzymał, a cała uwaga skupiła się na kwestiach podstawowych. Jest to chyba jedyny pozytywny aspekt epidemii; społeczeństwa zostaną mentalnie przeorane, a zmiany mogą być długotrwałe. I chociaż po zwalczeniu wirusa wszystko pozornie wróci do normy, wiele rzeczy z dziedziny polityki czy życia społecznego może zacząć rządzić się nieco innymi regułami.
 
Dla nas, Polaków, kluczowe w walce z epidemią będą najbliższe dwa-trzy tygodnie. Jeżeli uda się osiągnąć liniowy (a nie wykładniczy) wzrost zachorowań, będzie można mówić o wygranej pierwszej rundzie. I to jest rzeczywiście najważniejsze; długiego okresu zamknięcia części gałęzi gospodarki nie wytrzyma żadne państwo. Czekajmy więc, przestrzegajmy zaleceń i trzymajmy kciuki.
 
AN





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.