COVID-19 (kilka obrazków )
data:10 marca 2020     Redaktor: GKut

- Marek Baterowicz z Sydney

 

W niedzielę 8 marca australijska TV ( kanał 9 ) w programie „60 minutes” przedstawiła plagę coronovirusa, która z dnia na dzień czyni takie postępy, że zamyka się kolejne szkoły i być może powoli stanie w miejscu wszystko. W Hiszpanii i w Italii zamknięto nie tylko szkoły, ale i ośrodki dla emerytów, w pewnych regionach nie odprawia się mszy. Trwa ścisły nadzór nad przepływem obywateli, a w wielu miastach są izolowani w domach. Wirus sparaliżował 23 prowincje, a od 10 marca rząd objął restrykcjami całe Włochy. Obawiam się, że powoli w Australii zmierzamy w tym kierunku ( w NSW już 55 zakażeń ), na razie jednak kluby są otwarte, ludzie w nich tańczą lub grają na komputerach. Rzadziej w szachy, bo tylko jeden wieczór w tygodniu. Jednak w Australii zmarły zaledwie trzy osoby, natomiast we Włoszech aż 463 – a czego dowiemy się jutro ? W nocy z 6 na 7 marca tylko w Rzymie liczba zakażeń skoczyła z 620 na 1145, a więc prawie się podwoiła. Po Chinach to drugi kraj dotknięty tak mocno coronowirusem.  Zdaniem moich korespondentów z Italii to wina władz, bo zbyt późno zawieszono loty z Chin, dopiero w lutym. I tysiące chińskich turystów – bez medycznej kontroli na lotniskach – podziwiało włoskie zabytki. Włosi krępowali się wstrzymać loty z Chin, by nie posądzono ich o...rasizm jak piszą mi znajomi z Ligurii i Sycylii. Tak jakby wirus miał jakieś etniczne oblicze, oczywista bzdura. I teraz ponoszą konsekwencje tej śmiesznej politycznej poprawności. Cały kraj w kleszczach coronowirusa.

W Australii jeszcze epidemia nie rozprzestrzeniła się tak dalece, ale są już oznaki, że podąża w tę stronę,  właśnie zamyka się kolejne szkoły, gdyż kilkoro uczniów zaraziło się wirusem. Nie bardzo wiadomo od kogo. Niedawno dowiedziałem się o niesłychanej beztrosce ( a nawet bezmyślności ) departamentu zdrowia w NSW. Oto Giulio, syn naszej znajomej, wraca do Sydney z Korei Południowej ( gdzie pracował)  i zalecono, aby się izolował w mieszkaniu swej matki (!). Giulio (jeśli chory) może jej sprzedać wirusa, a ona potem zakazi tabun dzieci, bo zawodowo opiekuje się dziećmi. Ktoś zupełnie lekceważy tu podstawowe normy prewencji. A jest już ponury precedens, bo przedwczoraj w Melbourne u jednego lekarza stwierdzono coronovirusa, a miał kontakt z 70 pacjentami. Oczywiście wszystkich umieszczono na kwarantannie. W Wiktorii jednak przedwczoraj oficjalnie podano tylko 7 przypadków zakażenia wirusem, dzisiaj być może jest ich więcej. Za to w NSW i Queensland jest ich dziesiątki.

Dwa tygodnie temu, kiedy epidemia w Australii była w stanie embrionalnym, grało się w klubach  w szachy. Ujrzałem zabawną scenę: oto jeden starszy Australijczyk  rozgrywał towarzyską partię z małym Chińczykiem, może dziesięcioletnim. Obok Australijczyka siedziała jego żona, Polka, z którą rozmawiałem o zarazie w Wuhan. Usłyszał, że  narzekamy na brud, który wywołał tę epidemię ( trochę zna język polski). I nagle zaczął nam wtórować: „Tak, brudasy, brudasy...” - a mały Chińczyk niczego nie rozumiał, może myślał, że starszy pan oferuje mu remis ?

O brudzie i braku higieny w tamtych krainach sporo było właśnie we wspomnianym na początku programie TV na kanale 9- tym. Pokazano chińskie rynki z psami, kotami i innym stworzeniem ( ponoć i nietoperze) , które Chińczycy jadają nie tak rzadko, a nawet bardzo często. Handel tym posępnym mięsem przynosi duży dochód, żyją z tego nieźle mało legalne sitwy, ale właśnie tam jest źródło zarazy, jak utrzymują niektórzy. Jeśli tak, to niechże władze Pekinu wezmą się za ten dość makabryczny handel i wytępią przyczyny epidemii. Rzecz niestety niełatwa, bo targi z tymi zwierzakami są nie tylko w Chinach, ale w Burmie, Korei, Tajlandii, Laosie, Wietnamie czy w Indonezji.  Mission impossible ?  Może dlatego Pekin woli niszczyć demokrację w Hong Kongu, bo przecież o wiele łatwej polować na studentów.

    Tymczasem mamy kolejny czarny dzień na giełdach światowych, pogłębia się też kryzys paliwowy – Arabia Saudyjska nie dogadała się z Rosjanami. Przewiduje się nowy spadek na giełdach. Coronowirus może uderzyć w australijską gospodarkę mocniej niż globalny kryzys finansowy.  A w Irlandii odwołano wszystkie parady z okazji Św. Patryka. We Francji ( zmarło już 25 osób) zamyka się też szkoły i ogłoszono zakaz zgromadzeń, więc mecze piłkarskie rozgrywa się bez widowni. Republika w Marszu ( partia prezydenta Macron ) też drepcze w miejscu rozważając nowe restrykcje.

Tylko w Korei Północnej nie przejmują się coronawirusem i dalej testują rakiety mimo protestów Japonii. Kurs na konfrontację militarną z południową Koreą i USA trwa w najlepsze, nie powstrzymały go negocjacje Trumpa. A Południowa Korea zmaga się z epidemią wirusa, która przybrała poważne rozmiary i Australia zawiesiła loty z Seulu. Zagrożona jest Japonia, a tylko optymiści wierzą, że uda się ocalić olimpiadę w Tokio!

                                                                                                                      Marek Baterowicz

 

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE

 
 
Marek Baterowicz, ur.1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 w Sydney i 2017 w Warszawie) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.(www.polskacanada.com/aux-vents-conjures-par-marek-batter

 

 






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.