Rozważania ks. kardynała Wyszyńskiego w znakomicie słyszalnych nagraniach brzmiały tak, jakby On naprawdę prowadził nas od stacji do stacji...
...i wreszcie do katedry, gdzie czekała pięknie odnowiona figura Pana Jezusa - to było, rzec by można, spotkanie zupełnie wyjątkowe, niepowtarzalne.
Uświetniła je obecność pani Barbary Gancarczyk-Piotrowskiej ps. Pająk, harcerki z batalionu AK "Wigry", która w 1944 roku brała udział w akcji wyniesienia cudownego krucyfiksu z płonącej katedry. Możemy ją zobaczyć na poniższym zdjęciu:
Pozostaje mi jeszcze dodać, że idąc ulicą Jezuicką mijaliśmy budynek dawnego niesławnej pamięci komisariatu milicji, miejsce kalwarii Grzesia Przemyka, upamiętnione nadal aktualną tablicą. Komisariat, jak informuje inna tablica,
to teraz "teren prywatny, nieupoważnionym wstęp wzbroniony". Trochę szkoda, że nie zatrzymaliśmy się tu na chwilę...