Bożena Ratter: Kto nie jest panem ringu i pozwoli się zapędzić do narożnika - przegrywa
data:15 lutego 2020     Redaktor: ArekN

 
Rozpoczęła się masowa kampania oskarżania Polski o wymyślone winy, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością – mówi prof. Nikołaj Iwanow odnosząc się do ataku Putina.

„Widzimy, jak łatwo jest zmanipulować opinię światową w kwestii historycznej, jak łatwo katów zamienić na ofiary a ofiary na katów w sensie ściśle historycznym- mówił ks. prof. Tadeusz Guz podczas wykładu Quo vadis Ecclesia Christi. Wspomniał swoją młodzieńczą decyzję, by dla zrozumienia marksizmu i leninizmu studiować źródła, czyli to, co napisali Marks, Engels i Lenin.
Polska mniej uwagi albo nawet niewiele powinna skupiać na tym, kto i co mówi o nas, lecz cały wysiłek intelektu polskiego powinniśmy my, Polacy, zwrócić na to, żeby badać wszystkie rzeczy i w sensie systematycznym i historycznym i politycznym – kontynuował.
Badać i głosić we wszystkich językach świata.

 
Jak możemy pozwolić sobie, jako światły naród o ponad tysiącach lat bytu narodowego, państwowego, naukowego, eklezjalnego, żeby tylko reagować!  Dlaczego kościół pozwala być zepchniętym do narożnika we współczesnych debatach.
Państwo i kościół będąc stróżem prawdy dostojnie głosi jak prawda się ma. Krótkie, lapidarne ale bardzo klarowne stwierdzenie w kwestii tego, czym jest prawda. I należy zaangażować najlepsze umysły do pracy nad prawdą.

Przywołując  komentarz prof. Grzegorza Kucharczyka, iż nie wolno nam Polakom, mającym światły rozum, usytuować siebie tylko na pozycji reagujących na czyjeś wypowiedzi stwierdził:
Tak, my jesteśmy nie tylko w tej kwestii ale w bardzo wielu innych kwestiach zepchnięci do narożnika. Będą nas bić, obijać ze wszystkich stron. Bo my jesteśmy dokumentnie rozbrojeni. My nie mamy podstawowych publikacji jak historia Rosji napisana przez polskich uczonych, historia III Rzeszy napisana przez polskich uczonych, historia Niemiec szerzej…nie ma takich dzieł. W sensie historycznym każdą potyczkę przegramy.
W sporcie ten kto nie jest panem ringu i pozwoli się zapędzić do narożnika  - przegrywa, systemowo przegrywa. Wygrywa ten, który decyduje gdzie ma być on  i jego pozycja a gdzie ma być pozycja jego partnera. Dawid Kubacki nawet pod groźbą wyrzucenia z kadry nie zrezygnował z czynienia krzyża a na pytanie, czy zastanawia się, ile skoczą jego partnerzy  odpowiedział: ja myślę o tym, żeby jak najlepszy skok oddać. On uczy Polaków a zwłaszcza tzw. elity jak rozprawić się np. ze stanowiskiem Putina .

Polska będzie dbała o miejsca pamięci, chcemy żeby miejsca pamięci o niemieckim terrorze były godnie upamiętnione, by one  upamiętniały i skłaniały do refleksji historycznej i moralnej – zapewnia Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Panie Ministrze, to wciąż utrzymywanie się w narożniku a nie zdobywanie ringu na arenie międzynarodowej!!!

Nie o to chodzi by państwo polskie dbało o miejsca pamięci i  by to one  upamiętniały i skłaniały do refleksji historycznej i moralnej! To brzmi jak bardzo skuteczna i owocująca biernością uwiedzionych nią niektórych Polaków, polityka PO reprezentowana już wiele lat temu przez Tuska-  niech Unia Europejska o nas dba, zajmijmy się ciepłą wodą w kranie!

To państwo ma dbać systemowo (jak działo się to w jego ponad 1000.  historii) a nie pomniki o pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Państwo ma wstać z kolan i przekazać  światu prawdę o historii i moralności narodu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej , której interesy za publiczne pieniądze na arenie międzynarodowej Pan Minister reprezentuje.

Obozy niemieckie  i inne miejsca holocaustu Polaków to nie martyrologia tych, których holocaust dotknął bezpośrednio.
To historia polskości, której świat nie zna i o której „krótko, lapidarnie, klarownie, dostojnie” we wszystkich językach świata należy mówić wspierając się najznakomitszymi umysłami.
To  historia najwybitniejszych przedstawicieli narodu i państwa, które istniało ponad 1000 lat zakorzenione w kulturze europejskiej, wnoszącego w nią demokrację, wolność (równouprawnienie w Polsce kobiety uzyskały w 1919 r, wcześniej niż w innych krajach UE), kulturę, oświatę…
To historia państwa, które nie dokonało holocaustu na żadnym narodzie w imię zbrodniczej ideologii.
Holocaust Polaków w XX wieku był efektem zmowy mocarstw, które od wieków starały się zniszczyć intelektualną elitę Rzeczypospolitej by móc Ją skolonizować. I brak tej elity widać wyraźnie w nędzy intelektualnej polskojęzycznego obozu „zdrady i zaprzaństwa”, który w arogancki, prostacki sposób wspiera działania wciąż nienawistnych Polsce ideologiom i obraża siebie i  mnie, jako członka narodu i wybrany przeze nas rząd (stanowią go wszystkie opcje).  Utrzymywany z naszych pieniędzy ma obowiązek dbać o nasze interesy.
Chylę czoła przed działaniami Ministra  Jana Józefa w Kasprzyka czy historyków IPN realizujących od lat misję  dbania o polskość rzetelnie, zgodnie ze statutem. To ich działaniom i nam  potrzebne jest systemowe, długofalowe działanie państwa edukujące Polskę i świat a zwłaszcza młodzież.
Nie o to chodzi by powołać kolejny trzyosobowy komitet , który w stosownym momencie złoży kwiaty czy przeprowadzi debatę w kilkunastoosobowym gronie, której nawet nie transmituje telewizja publiczna pana Kurskiego, któremu intelektualnie bardziej odpowiada kariera Zenka.

Na pytanie o edukację Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku dyrektor Wojciech Śleszyński mówi, iż w II Biegu Pamięci wzięło udział 1000 osób z Polski, Białorusi , Rumunii, Włoch. (Rozmowy Niedokończone)
Dziesiątki tysięcy młodych ludzi w samej Warszawie spędziło ten czas w galeriach handlowych, klubach, kawiarniach i w Muzeum Polin.
Czy ta wielka inwestycja ma służyć grupie biegaczy, czy temu by świat i Polacy zdobyli i zachowali w sercu wiedzę o wielowiekowej historii Polski, poznali przyczynę holocaustu pokolenia naszych przodków dokonanego przez światowe mocarstwa kierujące się rasizmem, dyskryminacją, nienawiścią?  Czy jest to inwestycja z moich pieniądze, która posłuży realizacji planów garstki pomysłodawców bez merytorycznego nadzoru najznakomitszych umysłów?
Czy istnieje wieloletni projekt wsparty zaleceniami, uchwałami, ustawami zobowiązującymi dyrektorów szkół, przedszkoli,  instytutów naukowych do edukowania w tym miejscu ?
Czy pracownicy korporacji będą integrować się na terenie tego muzeum i zdobędą wiedzę, która pozwoli im bronić się przed biciem przez wrogów Polski ?
Czy już są zaplanowane przewozy młodzieży szkół wszystkich szczebli  do tego muzeum w ciągu każdego roku szkolnego, by dzieci i młodzież zdobyły wiedzę o holocauście na narodzie  polskim i by się uwrażliwiły na historię polskiego narodu wybranego?
Czy zaplanowane są prace młodzieżowego  wolontariatu?
Czy zdobyta wiedza będzie warunkiem koniecznym do zaliczenia egzaminu dojrzałości? Tak jak dzieje się z młodzieżą diaspory żydowskiej przywożonej milionami do Polski?

Muzeum Polaków Ratujących Żydów w Markowej – w ciągu 3. lat 110 000 odwiedzających;
Muzeum Polin -  w ciągu 3. lat milion (w tym 45% młodzieży) odwiedzających z 113 krajów;
Muzeum Auschwitz – corocznie ponad milion osób z ponad 100 krajów.
Może należy  przygotować rekonstrukcję wywózki na trasie Auschwitz – Białystok i każdą grupę przybywającą do Auschwitz przewozić do Białegostoku.

Kancelaria Senatu Rzeczypospolitej w liście stwierdziła,  iż obecnie ukazuje się wiele publikacji opisujących barbarzyńskie, celowe i programowe wyniszczanie przez sowiety Polaków na Kresach.
W jednej z nich pt.  „Cichociemni” autor Kacper Śledziński wspomina zajęcie Pińska w 1939r. „Wojna przewróciła tam porządek do góry nogami. Czarnomorscy marynarze z czerwonymi gwizdami na okrągłych czapkach przynieśli z sobą nędzę, głód i strach. Najgorsze nadeszło po pięciu miesiącach.  W lutym 1940 roku we wszystkich zakamarkach  Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi rozpoczęło się przemyślne wywożenie ludności polskiej w głąb Związku Radzieckiego".
Autor oddał  Stalinowi Rzeczypospolitą i Polaków już w 1940 roku,  zanim zapadła decyzja wrogów Polski w Teheranie i Jałcie choć 13 lutego 1945 r. Rząd RP na uchodźstwie wydał oświadczenie, w którym stwierdzał: "Decyzje Konferencji Trzech dotyczące Polski nie mogą być uznane przez Rząd Polski i nie mogą obowiązywać Narodu Polskiego. Oderwanie od Polski wschodniej połowy jej terytorium przez narzucenie tzw. linii Curzona jako granicy polsko-sowieckiej Naród Polski przyjmie jako nowy rozbiór Polski, tym razem dokonany przez sojuszników Polski".

Jak wiedzę o sowieckim holocauście Polaków przekażą w Polsce i w świecie przyjmowani do pracy w szkołach różnego szczebla Ukraińcy, którzy tworzyli listy na podstawie których wywożono ich sąsiadów Polaków na Sybir?  Czemu oddajemy kolejną kartę naszej historii w ręce nie polskich historyków, naszych wrogów  i dobrowolnie ustawiamy się w kolejnym rogu ringu na arenie międzynarodowej? Czy w konkursie na stanowisko nauczyciela (rozumiem, iż takie się odbywają) jest zobowiązanie pod karą grzywny lub utraty pracy do nauczania polskiej historii zgodnie z interesem narodu polskiego i państwa polskiego ?

Żeby być panem sytuacji to trzeba zainwestować w taki sposób, żeby sobie pozycję pana sytuacji zakotwiczyć we wszechświecie. A my jeżeli pracujemy, to tylko nad tym, żeby jeszcze do narożnika się załapać.
Ja osobiście takiej koncepcji państwa polskiego nie akceptuję. Ja nie chcę być państwem polskim w narożniku. Nie chce takiego kościoła i takiej Polsce bez klękania przed Bogiem. Potrzeba nam takiej kultury począwszy od rodzin a skończywszy na liturgii, że  gdy pada pojecie słowo Bóg, to Polska osuwa się na kolana . Takiej Polski na kolanach nikt nie jest w stanie pokonać - kończył ks. prof. Tadeusz Guz wykład.

Bożena Ratter





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.