Marek Baterowicz: BRUKSELKI  DEBATUJĄ!
data:14 lutego 2020     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać....

 

W Unii Europejskiej dostali pypcia na temat naszej reformy sądów i zebrali się po raz kolejny, gdy prezydent Duda podpisał ustawę rzekomo godzącą w praworządność III RP...Co gorzej, uczynił to w dzień po wyjeździe Macrona, który namolnie wzywał do nie podpisywania tejże ustawy. Co za despekt dla prezydenta Francji!  I dla elit UE ! Merkel chlipie nad kuflem grzanego piwa ( bo zima!), a Urszula von Leyden ją pociesza i popija Jagermeister, bo ma bóle żołądka po podpisie Dudy. Wezwały na dywanik Jourową i dalejże ją sztorcować: - Ty, taka owaka, nie nadajesz się do niczego, miałaś zablokować tę ustawę, a patrz co się dzieje ? Jedno co umiesz, to objadać się czeskimi knedlami!

Aż się Wera popłakała: No, ale co ja mogłam, jak nawet po wystąpieniu Macrona, Polacy się uparli, a on ma u nich większy autorytet niż ja... O ile w ogóle ma jakiś autorytet w Europie?

- No, wiesz, jak możesz o tym wątpić ? – zganiła ją Merkel – jakby nie miał, to bym się z nim nie ściskała na konferencjach! Lepiej powiedz jak tam było na tej nowej debacie ?

- Ano, sala parlamentu świeciła pustkami, trzeba przyznać. Może temat się już znudził europosłom?

- Oj, nie wszystkim! – przerwała jej Urszula – ale jakoś słabiej atakują ten rząd PiS-u, skaranie boskie! Czy to naprawdę taki zły rząd ? A może Tusk nam to wmawiał, bo jego partia przegrała wybory z PiS-em ?       Urszulo, jesteś nowa, zaufaj doświadczonym komisarzom z UE i tym, co ząbkowali politycznie jeszcze w NRD...- zganiła ją Angela – taki Timmermans nieraz bywał w Warschau i ma wiadomości z pierwszej ręki od Michnika, a kto to Michnik rekomendować nie trzeba...a ma wszędzie swoje koneksje...

- Aha, to przepraszam. Nie wiedziałam, że Michnik to złotousta wyrocznia...

To teraz wiesz – mruknęła Angela – a do tego rozdaje złote nagrody i właśnie nasz Timermans się załapał! Lepiej niech nam Vera powie jak się skończyła ta debata o Polsce ?

- O, musiałam wyjść na krótko , a wtedy daleko było do końcowych wniosków – speszyła się Jourova – miała straszny apetyt na knedle w unijnej stołówce, a jak wróciłam po kwadransie to oni dalej debatowali ...w kółko to samo!  

- Jak mogłaś wyjść? To sprawy wagi europejskiej, a tobie w głowie knedle ? – uniosła się Merkel.

- Przepraszam, mam chyba prawo do obiadu ? A mój sekretarz miał wszystko notować...Jak wróciłam byłam więc au courant, a potem nagle padła propozycja odłożenia debaty na dzień następny...

- O, a kto proponował ?

- Nie pamiętam, chyba Legutko ?

- Skaranie boskie z tym Kaczyńskim, znowu nas wykołował!

                                                                                       Marek Baterowicz

 

 

                                     Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.