Przedpole oczyszczone- husaria rusza
data:12 lutego 2020     Redaktor: ArekN

 
Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustaw sądowych. Oznacza to wejście na wojenną ścieżkę z wieloma wpływowymi środowiskami i próbę sił z neomarksistowską wierchuszką Unii Europejskiej. Kto zwycięży?

 
Komisja Europejska wyraża zaniepokojenie... prosi o wstrzymanie ustawy... Komisja Wenecka rekomenduje... TSUE wskazuje na problem... Nałożymy olbrzymie kary...
Bądźmy poważni. Wszelkie decyzje w ramach Unii Europejskiej podejmowane są w wąskim kręgu, który posiada bezpośredni wpływ na większość instytucji unijnych. Na razie przewagę posiadają neomarksiści, hołdujący zasadom pokolenia'68- przyklepią wszystko, co trzeba, ponieważ owa wąska, wydająca dyrektywy grupa, to ich znajomi lub ideologiczni pobratymcy, w dodatku stoją za nimi najpotężniejsze państwa na kontynencie europejskim.
Coś jednak pękło, i to wyraźnie. Rośnie grupa państw, którym obecne porządki są bardzo nie po drodze. Mocno wyłamały się Węgry, być może tolerowane za prorosyjskie sympatie, które po cichu podzielają różowi komisarze. Polska jest zupełnie innym przypadkiem- nie dość, że rząd zacofany, to i antyrosyjskość kłuje po oczach. W dodatku jesteśmy dużym państwem, które może dać negatywny i słyszalny przykład. Trzeba zatem powstrzymać zło w zarodku.
 
I pogróżki sypią się jak z rękawa. Łamanie praworządności, niszczenie ducha Unii Europejskiej, działanie wbrew traktatom... Pal licho argumenty i racje, w obecnej rozgrywce liczy się tylko siła. Stawka jest bardzo poważna: przyszły kształt zjednoczonej Europy, dominujące trendy kulturowe, wizja porządku geopolitycznego, Stłamszenie Polski to klucz do przyszłego sukcesu przebrzmiałej historycznie, ale wciąż bardzo silnej, neomarksistowskiej ideologii.
 
Polski rząd usztywnił stanowisko, chociaż- wzorem lat poprzednich- będzie próbować kluczyć. Na przeszkodzie stoją wybory prezydenckie i pewne przesilenie w wymianie argumentów, które do tej pory nic nie przyniosły. Należy zdawać sobie sprawę, że zręczna (tzn. miękka w oczach wielu wyborców) polityka bywa bardzo skuteczna- tak stało się w przypadku konfliktu dyplomatycznego z Izraelem, który wyraźnie przegrał w tym starciu. Jednak napór unijnych elit jest tak silny, że jako państwo możemy stanąć przed wyborem twardego postawienia naszych racji albo ustąpienia.
 
Miejmy nadzieję, że rozkład sił i interesów w ramach Unii Europejskiej pozwoli Polsce- po kilkumiesięcznej szarpaninie- wyciszyć konflikt i działać tak, jak sobie życzy. W przeciwnym wypadku czeka nas czołowe starcie z wciąż potężną, pseudopostępową międzynarodówką- a na znaczące wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych jest jeszcze za wcześnie. Jeżeli jednak do owego starcia dojdzie, powinien wygrać interes nadrzędny: dobro polskiego państwa i obywateli, pojmowane nie jako bieżący bilans plusów i minusów, ale ujmowane w długololetniej perspektywie. Po to oddawaliśmy nasze głosy, aby rządzący podejmowali trudne i jednocześnie mądre decyzje; pozostaje mieć nadzieję, że z tego zadania wywiążą się na miarę oczekiwań.
 
AN





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.