Bożena Ratter: Niemcy nie pozwalali na robienie niczego, co by krajowi mogło wyjść na pożytek.
data:01 lutego 2020     Redaktor: Anna

We wstępie wydanej w 1906 r. pracy "Rządy niemieckie w Galicyi" J.Sierpniak pisał: "Gazety niemieckie nie od dziś pracują nad tem, ażeby to wszystko, co dzieje się w Galicyi, zohydzić. Ponieważ w Galicyi obecnie na czele rządu krajowego stoją istotnie Polacy (1906), i oni mają naprawdę przeważny wpływ na bieg spraw krajowych, przeto pismaki niemieckie wrzeszczą na tzw. p o l n i s c h e W i r t s c h a f t (gospodarkę polską), przypisując tej gospodarce polskiej całą biedę i nędzę kraju i oczerniając kłamliwie polskich urzędników w Galicyi. Wprawdzie przyzwyczajeni już jesteśmy do kłamstw niemieckich, do niemieckiego fałszowania i podrabiania historyi, mimo to jednakże może to będzie dla niejednego pouczające, gdy przedstawimy tu pokrótce rządy niemieckie w Galicyi od r. 1772 do 1870"


J.Sierpniak  opisał metody działania rządów niemieckich zaborców i ich skutki dla narodu i państwa polskiego, gdy „zapanowały tu rządy absolutne i urzędnicy niemieccy mogli sobie w kraju robić co chcieli, bo nikt z obywateli i mieszkańców w kraju nie miał im nic do rozkazu a polecenia wszystkie otrzymywali tylko z Wiednia”.  

Minęło 200 lat a kolonialna/zaborcza polityka niemiecka względem naszego kraju nie uległa zmianie. Zaostrzająca się w ostatnich dniach walka o wpływy następców (mentalnie  a może genealogicznie ) niemieckich urzędników w polskim sądzie,  wyraźnie wskazuje na ich samowolę i zależność od poleceń tylko z Niemiec i nie liczenie się z wolą obywateli i mieszkańców w kraju, którzy w demokratycznych wyborach wybrali tych, których zadaniem jest służyć interesowi narodu i państwa.
Może i dzisiaj będzie dla niejednego pouczające przypomnienie jak działali ich protoplaści i do czego to doprowadziło. Proponuję polecić pracę J.Sierpniaka do przeczytania posłom i senatorom by znaleźli odbicie obecnej sytuacji w lustrze XVIII –XIX wieku.

Galicja odpadła od państwa polskiego w pierwszym rozbiorze Polski. Cesarzowa Maria Teresa uniwersałem z dnia 11. września r. 1772 ogłosiła zajęcie części ziem polskich, nazwanych później Galicją, na rzecz Austrii. Uniwersałem z dnia 16. października
r. 1772 zniesiono wszystkie dawne urzędy, czyli i¬nnemi słowy, zniesiono cały samorząd narodowy, wszystkie bowiem urzędy polskie były obieralne, austryackich zaś urzędników mianowano z góry. Zniesiono też wszystkie ustawy polskie, a nakazano ludności stosować się do ustaw austryackich.
Skoro tylko z gmachów rządowych pozrywano orły polskie, a na ich miejsce powsadzano orły austriackie natychmiast zleciała się do kraju ćma Niemców takich, którzy w niemieckich prowincyach Austryi nie mogli znaleźć sobie zajęcia, ani kawałka chleba. Niemcy ci pozajmowali w Galicyi stanowiska urzędowe.
Urzędnicy ci, rzecz prosta, nie zastanawiali się bynajmniej nad tem, co może być dla kraju i jego ludności dobre, a co złe, szkodliwe, ale troszczyli się tylko o to, aby z kraju wybrać jak największe podatki, a sobie samym zapewnić z tych podatków jak najwyższe płace i "remuneracye".
Urzędnicy niemieccy, którzy rządzili Galicyą od r. 1772 przez lat blisko sto, wzięli sobie za cel przede wszystkiem zubożenie tego kraju, wyniszczenie go ekonomiczne.  
W Galicyi były z czasów polskich wspomnienia wolności, ludzie nie byli nawykli chodzić w jarzmie niewoli, trzeba tedy było ich zubożyć jak najbardziej, aby zubożawszy, zeszedłszy, jak to mówią, "na psy", spokornieli - nad pokornymi zaś łatwiej się panuje samowolnie, bez żadnego ograniczenia, bez kontroli.
Urzędnicy niemieccy w Galicyi uważali przez lat blisko sto każdy krok uczyniony w celu uprzemysłowienia Galicyji i za pewien rodzaj buntu Polaków przeciw rządowi austryackiemu i pracowali nad tern, aby udaremnić każde usiłowanie w celu założenia fabryki lub przedsiębiorstwa przemysłowego. Chodziło im zawsze tylko o to, aby Galicya nie miała żadnego przemysłu i aby musiała za wszelkie wyroby przemysłowe płacić innym krajom austryackim.
Nienawiść do wszystkiego, co polskie, brak ludzkości, zarozumiałość, złe obchodzenie się z mieszkańcami i chęć dokuczenia im, to były przymioty owych przybyszów niemieckich, którzy zlecieli się po wysokie place, otrzymywane z pieniędzy podatkowych i po wygodne posady. Według Niemca (Franciszek Krater) autora książki o Galicji urzędnicy ci odznaczali się bezbożnością, brutalnością bezmyślną, rozwiązłością. Do tego urzędnicy ci wedle świadectwa Krattera byli sprzedajni, innemi słowy brali kubany.

Jak zachowała się polska elita wobec tych działań?
Pani Katarzyna z Potockich hr. Kossakowska, do której należały wielkie dobra w Galicyi pojechała kiedyś do Wiednia i poszła do zamku cesarskiego, do cesarzowej Maryi Teresy. Cesarzowa zapytała się pani Kossakowskiej, jak się jej Wiedeń podoba. - Bardzo mi się podoba - odpowiedziała pani Kossakowska. Od ostatniego mojego tu pobytu Wiedeń się znacznie upiększył. Uważam, że od czasu zajęcia Galicji, mieszkańcy Wiednia kraty z okien powyjmowali, bo tych których się obawiali, powysyłano na urzędników do Galicji.

Wprawdzie w r. 1775. zostały zaprowadzone tak zwane "stany krajowe", czyli sejmy, złożone z zastępców szlachty, magnatów (hrabiów, baronów i książąt, oraz z biskupów i prałatów), ale nawet te sejmy zwoływano bardzo rzadko i pozwalano im obradować dzień jeden, a z obrad ich usuwano wszelkie rzeczy i sprawy ważniejsze, które by mogły niepokoić urzędników niemieckich. Urzędnicy Niemcy nie pozwalali na robienie niczego, co by krajowi mogło wyjść na pożytek.
"Stany krajowe" w r. 1826. zaniosły prośbę do Wiednia, aby przy uniwersytecie lwowskim utworzyć wydział lekarski. Urzędnicy niemieccy sprawili, iż z Wiednia odpowiedziano odmownie, umyślnie utrudniali młodzieży polskiej naukę w kraju, aby móc sprowadzać do Galicji lekarzy Niemców.
W tym samym r. 1826. "stany krajowe” posłały prośbę do Wiednia, aby pozwolono większej liczbie młodzieży uczyć się w gimnazyach lwowskich, bo liczbę młodzieży, uczącej się w nich, bardzo ograniczono. Urzędnicy niemieccy sprawili, że tej prośbie odmówiono.
W r. 1827. "stany krajowe" prosiły o zniżenie podatku gruntowego z powodu nieurodzaju. Urzędnicy niemieccy sprawili, że na tę prośbę odpowiedziano z Wiednia odmownie, ale odpowiedziano dopiero po dwóch latach t. j. w r. 1829.
W r. 1827. ,.Stany krajowe" zaniosły prośbę o pozwolenie na założenie towarzystwa kredytowego we Lwowie, przedstawiając, co dziś każdy rozumie, co to znaczy łatwy i tani kredyt, jak skutecznie broni on ludzi od lichwy. Urzędnicy niemieccy sprawili, że rzecz odłożono.
W r. 1837 "Stany krajowe" uchwaliły wsparcie z własnego funduszu dla teatru polskiego we Lwowie, jedynego wtedy zakładu polskiego, w którym rozbrzmiewało swobodnie słowo polskie. Urzędnicy niemieccy sprawili, że nie pozwolono z Wiednia na zapłacenie teatrowi tej zapomogi.

Krótko mówiąc Galicya za czasów rządu polskiego była najzasobniejszą częścią Polski. W 1772 r. ludność jej płaciła rocznie do skarbu polskiego 3,806.777 złotych polskich, t. j. licząc na dzisiejsze pieniądze złoty polski po 50 h, 1,903.388 K. W r. 1840, to jest w 60 lat po zaborze austryackim, urzędnicy niemieccy potrafili z niej wydusić o dwadzieścia pięć milionów więcej niż rząd polski. Trzeba zaś pamiętać, że dawny handel galicyjski zupełnie podupadł, że przemysłu już w Galicyi nie było, a zato nędza doskwierała wielkiej części ludności. Ten sam kraj, który niegdyś całej Polsce dostarczał nie tylko soli z kopalń w Wieliczce, ale i zboża i wszelkiego dobytku, nawiedzała teraz nierzadko klęska głodu.
Nie można zaś powiedzieć, że rząd austryacki nie miał żadnego pożytku z Galicyi, zabrał jej bowiem na własność swoją kopalnie soli, które stanowią olbrzymie źródło dochodów, a nadto zabrał ogromne dobra zakonne, które pozostały po zakonach, zniesionych przez cesarza Józefa II.
Czy nie należy nam się rekompensata za kolonizację naszego państwa w czasach zaborów?

Bożena Ratter





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.