Jak znieważyć naród polski?
data:01 grudnia 2019     Redaktor: ArekN

 
Katowicka prokuratura uznała, że Jan T. Gross nie znieważył narodu polskiego wyrażając opinię, że Polacy będąc „słusznie dumni z oporu swojego społeczeństwa wobec nazistów”, „podczas wojny zabili więcej Żydów niż Niemców”. Postępowanie zostało umorzone.
W ten sposób art 133 Kk stał się martwą literą- a wykładni dokonał nie sąd, lecz prokuratura.

fot. telewizjarepublika.pl
 
Logika działań prokuratury jest kuriozalna. Dr Piotr Gontarczyk, występujący jako ekspert, uznał, że nie sposób jest dokładnie oszacować liczby ofiar narodowości żydowskiej, które zginęły wskutek działań polskich obywateli. Prokuratura uznała więc, że nie sposób ocenić wypowiedzi T. Grossa, ponieważ nie można jednoznacznie stwierdzić, że napisał nieprawdę.
 
Wszystko stało się względne. Możemy chyba już zacząć śmiało pisać, że np. najwięcej Żydów zginęło właśnie przez Żydów, mordujących swoich poprzez donosy i udział w działaniach policji żydowskiej w gettach. I kto się odważy wystąpić z konkretnym oskarżeniem, skoro brakuje dokładnych szacunków? Prawne znieważenie Polaków również jest niemożliwe: wystarczy w dowolnym oszczerczym wywodzie, szczególnie dotyczącym wydarzeń historycznych, dodać słowo "większość" i sprawa jest załatwiona.
 

Art. 133. Znieważenie Narodu lub Rzeczpospolitej PolskiejDz.U.2019.0.1950 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny.
Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Powyższy artykuł wydaje się być bardzo trudny do stosowania, szczególnie w dobie silnie narzucanej nam tzw. politycznej poprawności. Wrzaski o ochronę wolności wypowiedzi i swobodę debaty publicznej są tym głośniejsze, im mniej sprawne jest państwo. A przecież całkiem niedawno (2015 r.) Trybunał Konstytucyjny zajął się tym problemem, konkretnie ochroną wolności wypowiedzi wobec brzmienia art. 49 § 1 KW (statuującym odpowiedzialność za wykroczenie polegające na demonstracyjnym okazywaniu w miejscu publicznym lekceważenia Narodowi Polskiemu, Rzeczypospolitej Polskiej lub jej konstytucyjnym organom).

I co się okazało? Trybunał- poza wywodem uznającym zasadność i umocowanie prawne art 49- podkreślił, że penalizacja nieracjonalnych zarzutów wobec Narodu Polskiego nie ogranicza wolności debaty publicznej, ponieważ jawne kłamstwa nic do owej debaty nie wnoszą. Znieważenie obejmuje również twierdzenia "nieweryfikowalne w kategoriach prawdy i fałszu" i jako takie nie wzbogacające debaty publicznej.

 

Wystarczyłoby więc, aby szanowna prokuratura, zamiast weryfikować zasadność twierdzeń historycznych, skupiła się na interpretacji dokonanej przez Trybunał Konstytucyjny, odniosła to do art. 133 i wystąpiła z oskarżeniem o znieważenie Narodu Polskiego. Możliwa jest również inna interpretacja: nasilenie oczywistej nieprawdy sprawia, iż zawierające ją wypowiedzi, ze względu na stężenie cechującego je immanentnego fałszu, stają się nieweryfikowalne i jako takie stanowią znieważenie prawem chronionego podmiotu, ze swej natury nie dające się analizować w kategoriach prawdy i fałszu. Innymi słowy rzecz ujmując – ilość historycznej nieprawdy przechodzi w jakość, którą ocenić należy w ramach prawnokarnej kategorii znieważenia polskiego narodu (W. Kulesza).

Zabrakło woli, wiedzy a być może odwagi- czyli tak naprawdę, mimo zapewnień rządzących, wszystko pozostaje po staremu...

AN






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.