Połowa Polaków to antysemici
data:24 listopada 2019     Redaktor: ArekN

 
Tak, to nie żart. Miłujący Polskę Żydzi i bezstronni z Ameryki (Liga Przeciw Zniesławieniom- ADL) ogłosili wyniki badań, z których wynika, że odsetek antysemitów w naszym kraju osiąga aż 48%- co więcej, zaobserwowana jest tendencja rosnąca.

fot.wykop.pl
 
Bądźmy poważni: wiemy, o co toczy się gra. Mienie bezspadkowe, interesy "przedsiębiorstwa holocaust", antypolonizm przekazywany z pokolenia na pokolenie. Żydzi w Ameryce stanowią swoistą mentalną enklawę, pielęgnującą pieczołowice swoje uprzedzenia i fobie, w dodatku bardzo wpływową. Tam, gdzie w grę wchodzą duże pieniądze i niewłaściwie pojmowana tradycja, nie ma przebaczenia. Zapewne spór wewnątrz ADL toczył się o to, czy wszyscy Polacy są antysemitami, czy tylko połowa- wygrały gołębie...
 
Nie ma sensu się obrażać czy reagować w nieproporcjonalny sposób. Dalszy ciąg tej narracji zależy przede wszystkim od starań polskiego rządu- i tego powinniśmy od niego oczekiwać. Propagowanie polskiego spojrzenia na historię II wojny światowej, stanowcze interwecje dotyczące jawnych kłamstw, aktywna działalność ambasadorów, dzieła polskich twórców wspieranych finansowo przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego... oraz cały szereg innych działań. Tego, między innymi, oczekiwaliśmy głosując na obecnie rządzących polityków.
 
"Badania" ADL łatwo podważyć z punktu widzenia naukowego. Zadawane pytania (np. czy "Żydzi mają zbyt dużą kontrolę nad globalnymi mediami?") są tendencyjne i niedopuszczalne z punktu widzenia psychologii- odpowiadający nie powinni domyślać się celu badania ani nie wolno im podsuwać odpowiedzi. Oczywiście, potrzebni są polscy specjaliści, którzy bez trudu wypunkują niedorzeczości i podważą jakąkolwiek wartość tak przeprowadzonej ankiety; to naprawdę nie wymaga dużego wysiłku. Kolejnym działaniem powinno być dokładne zbadanie, kto ułożył pytania oraz z kim konkretnie jest powiązany.
 
Czy państwo polskie stać na powyższe działania w zakresie chociażby podstawowym? Nie wymaga to dużych środków finansowych, natomiat konieczna jest myśl przewodnia i koordynacja działań. Tak naprawdę tego, w okresie drugiej kadencji obozu władzy, powinniśmy dziś oczekiwać od rządzących. Profrsjonalizacji działań, wykształcenia schematów postępowania, wdrożenia automatyzmu procedur w określonych przypadkach. Może to za dużo? Ale jeśli nie od nich oczekiwać, to od kogo?
 
Polski rząd próbuje stosować nieudolne reakcje rodem z XIX wieku. Noty ambasadorów, wystąpienia prezydenta (!) i premiera (!), będące reakcją na działanie wąskiej grupy interesu. Tymczasem pole bitwy jest bardzo mobilne- oświadczenia fundacji, filmy, wypowiedzi znanych osób, kształtowanie opinii w internecie. To wojna hybrydowa; wygrywa strona bardziej elastyczna i posiadająca plan działania przystosowany do współczesnych środków komunikacji. Polacy bez problemu poradziliby sobie z tym zadaniem, ale- powtórzę raz jeszcze- potrzeba planu, celów i wsparcia finansowego. Oraz kilkudziesięciu ludzi mających głowę na karku.
 
AN





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.