"Odłożona" Beatyfikacja Czcigodnego Sługi Bożego abp Fultona J. Sheena! - aktualizacja
data:20 listopada 2019     Redaktor: Anna

21 grudnia, w sobotę, o godz. 10 czasu w Illinois, czyli o 17 w Polsce miała się odbyć beatyfikacja Czcigodnego Sługi Bożego abp Fultona J. Sheena!  Uroczystość została "odłożona"!

 

https://abpsheen.pl/

Ze żalem i zdumienie dowiadujemy się że zapowiadana również na naszej stronie jako radosna wiadomość beatyfikacja abp Fultona J. Sheena, (znanego polskiemu czytelnikowi z przekładów licznych jego książek), która miała się odbyć 21 grudnia została… odłożona. Na czas nieokreślony, przez Stolicę Apostolską, mimo że Franciszek w listopadzie zaaprobował beatyfikację w tym terminie. Jak informuje w komunikacie Katolicka Diecezja Peorii, gdzie miała się odbyć ta od dawna oczekiwana uroczystość, miało się to stać na wniosek kilku członków Konferencji Biskupów, którzy poprosili o ponowne rozważenie [sprawy] i o opóźnienie beatyfikacji. Nie podano ani ich nazwisk ani przyczyn interwencji, ani powodu, dla którego Stolica Apostolska (nie wiadomo kto konkretnie) wydała tak niezrozumiałą decyzję. Jej skutkiem zarówno Biskup Daniel Jenky C.S.C., ordynariusz diecezji Peoria jak i wiele tysięcy osób duchownych i świeckich potraktowano w sposób bezprecedensowy i lekceważący. Co gorsza, rzucono cień podejrzenia na postać tego wyjątkowego kapłana i człowieka, który sam nie może się bronić.

Komu potrzebny jest ten kolejny skandal w łonie Kościoła coraz mocniej wstrząsanego kryzysem od zewnątrz i od wewnątrz?

Nie upadamy jednak na duchu! Mamy nadzieję, że beatyfikacja abp Sheena mimo tak wielu już przeszkód i wbrew obecnej interwencji Jego nieprzyjaciół odbędzie się jednak w niedługim czasie.

Módlmy się o to znów słowami, którymi wielu z nas modliło się w ostatnich latach:

Modlitwa o beatyfikację Sługi Bożego Fultona J. Sheena
Ojcze Niebieski, źródło wszelkiej świętości, Ty powołujesz w Kościele mężczyzn i kobiety, którzy służą Ci z heroiczną miłością i poświęceniem. Ty pobłogosławiłeś Swój Kościół przez życie i posługę Twojego wiernego sługi, Arcybiskupa Fultona J. Sheena. Pisał i mówił on dobrze o Twoim Boskim Synu, Jezusie Chrystusie, i był prawdziwym instrumentem Ducha Świętego, poruszając serca niezliczonej ilości ludzi. Jeśli jest to zgodne z Twoją Wolą, na cześć i chwałę Najświętszej Trójcy i dla zbawienia dusz, prosimy Cię, aby z Twojego natchnienia Kościół ogłosił go błogosławionym. Prosimy Cię o to przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.

mb


 -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

Przytaczamy fragmenty wywiadu PCh24.pl z Izabellą Parowicz, tłumaczką pracy „Wstęp do religii” autorstwa arcybiskupa.
 
"Arcybiskup Sheen pozostaje w Polsce osobą szerzej nieznaną. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych jego audycje radiowe słuchane były przez setki tysięcy osób. Jaki był program jego działalności duszpasterskiej?
- Sheen był człowiekiem niezwykle inteligentnym i utalentowanym. Miał ogromne predyspozycje do kariery naukowej, był również świetnym oratorem i kaznodzieją, gromadzącym wokół siebie niezliczone rzesze słuchaczy spoza świata nauki (....) Jego program działalności duszpasterskiej był prosty i można powiedzieć, że mieścił się w dwóch zasadach. Pierwsza brzmiała: „Nauczaj tego, czym żyjesz” – Fulton J. Sheen był tak wiarygodnym świadkiem Chrystusa, tak dalece był Mu oddany, że każdy, kto się z nim zetknął, chciał mieć jego wiarę i często o nią prosił. Drugą wyznawaną przez arcybiskupa Sheena zasadę można by przypomnieć wielu współczesnym kaznodziejom. Brzmiała ona: „Jedynym sposobem na pozyskanie słuchaczy jest mówienie ludziom o życiu i śmierci Chrystusa. Każde inne podejście jest marnotrawstwem”.
(...)
Arcybiskup Sheen pozostawił po sobie bogatą spuściznę pisarską i dziennikarską. Jakim tematom najczęściej poświęcał uwagę?
- Absolutnie najważniejsza dla arcybiskupa Sheena była Maryja; Jej dedykował każdą swoją książkę, mawiał o Niej: „Kobieta, którą kocham”. Napisał o Niej przepiękną książkę zatytułowaną „The World’s First Love” – „Pierwsza miłość świata”. Osobną książkę poświęcił życiu Jezusa Chrystusa. Poza tym pisał właściwie o wszystkich ważnych kwestiach: o sakramentach, o Mszy Świętej, kapłaństwie, małżeństwie, o Kościele. Nie stronił od tematów politycznych i społecznych; zabierał głos w obronie życia.
(...)
Na czym polegał fenomen jego popularności?
- Jeden z amerykańskich hierarchów powiedział, że gdy arcybiskup Sheen zabierał głos, miało się wrażenie, że przemawia jeden z Apostołów. A jeśli przegapiliśmy pierwszych dwunastu, powinniśmy słuchać Sheena, gdyż będzie miał on podobny wpływ na nasze życie. Bez wątpienia arcybiskup Sheen zrobił najlepszy możliwy użytek z darów, którymi obdarzył go Pan Bóg: ze swojego intelektu, doskonałej pamięci i wspomnianego już talentu oratorskiego.
 
W dniu swoich święceń kapłańskich złożył ślub, iż każdego dnia praktykować będzie Świętą Godzinę – godzinę adoracji Najświętszego Sakramentu. Przyrzeczenia tego wiernie dochował dosłownie aż do końca życia – zmarł przed Najświętszym Sakramentem. Wszystkie jego teksty pisane były w obecności Najświętszego Sakramentu, nie ulega więc wątpliwości, że powstawały z Bożej inspiracji.
 
- W 1948 roku arcybiskup wydał pracę pt. „Communism and the Conscience of the West”. Jak abp Sheen postrzegał komunizm, losy Polski i Europy Środkowej?
- Arcybiskup Sheen był zagorzałym, przenikliwym antykomunistą i wielokrotnie zabierał publicznie głos przestrzegając łatwowierne amerykańskie społeczeństwo przed zwodniczością i kłamliwością systemu komunistycznego. Nic dziwnego, że przez Sowietów postrzegany był jako jeden z głównych wrogów i niejednokrotnie otrzymywał od nich pogróżki. Należy jednak dodać, że nie stronił od kontaktów z członkami partii komunistycznej i przynajmniej kilku z nich udało mu się doprowadzić do Chrystusa.
Co do Polski, kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej, w jednym ze swoich programów radiowych powiedział: „Piłat i Herod byli wrogami; stali się przyjaciółmi dopiero nad krwawiącym Ciałem Chrystusa. Podobnie pewnego dnia nazizm i komunizm, które obecnie są wrogami, zostaną przyjaciółmi nad krwawiącym ciałem Polski”. Jak wiemy, nie trzeba było długo czekać na ziszczenie się tych słów. Pilnie śledząc rozwój wydarzeń w Europie i spodziewając się uległej postawy Aliantów wobec Stalina, już w październiku 1943r., jeszcze przed konferencją w Teheranie, Fulton Sheen proroczo pytał: „Czy będzie to kolejny układ monachijski? Kolejny appeasement? Czy ceną tego appeasementu będzie rzucenie Rosji ochłapu w postaci krajów bałtyckich, Łotwy, Finlandii i połowy Polski?”.
Fulton Sheen szczególnie martwił się o katolicką Polskę i wskazywał, że jej przyszłość będzie najważniejszym sprawdzianem tego, czy powojenne ustalenia okażą się sukcesem, czy też porażką. W styczniu 1944r. pisał: „Współczesna historia Polski to historia ukrzyżowania między dwoma łotrami: nazizmem i komunizmem. Nic nie przytrafi się światu, dopóki nie przytrafi się to Polsce”. Oto inne, znaczące słowa abpa Sheena poświęcone naszemu krajowi: Polska jest zwierciadłem sytuacji na świecie, jest ona węzłem polityki europejskiej, kluczem do tego, czy w następnym stuleciu będzie panowała na świecie sprawiedliwość, czy przemoc."
 
Źródło: www.pch24.pl





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.