Szykany po Marszu Polaków we Wrocławiu- dlaczego rząd i posłowie milczą?
data:17 listopada 2019     Redaktor: ArekN

 

Marsz Polaków został zorganizowany z okazji Święta Niepodległości. Po krótkim czasie został rozwiązany przez urzędnków a następnie siłowo rozpędzony. Aresztowano kilkanaście osób, co nie oznacza jeszcze końca represji.

fot. niezalezna.pl
 
Sprawa powinna być głośna, ponieważ budzi wiele wątpliwości. Zadziwia łatwość, z jaką urzędnicy rowiązali zgromadzenie; zastanawia duża determinacja policji. Wielokrotnie byliśmy świadkami łamiących prawo zachowań sympatyków tzw. totalnej opozycji, które uchodziły im całkowicie bezkarnie- co więcej, jakakolwiek próba pociągnięcia do odpowiedzialności kończyła się histerycznym medialnym wrzaskiem i oskarżeniami o próbę wprowadzania metod działań państwa totalitarnego. Nie znamy również przebiegu wydarzeń, ponieważ jesteśmy skazani na relację podmiotu czynnie uczestniczącego w wydarzeniu; tj. policji.
 
Na portalu niezalezna.pl ukazał się artykuł, traktujący o aresztowaniu kobiety w pracy, w związku z udziałem w Marszu Polaków. Musiała poddać sę upokarzającej procedurze; zapewne zagrożona będzie również jej kariera zawodowa (aresztowanie nastąpiło w szkole, na oczach dyrekcji i uczniów). Otrzymała zarzuty "czynnego udziału w zbiegowisku pomimo wiedzy, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osoby i mienie":
https://niezalezna.pl/297458-poszla-na-marsz-polakow-zatrzymala-ja-policja-musialam-sie-rozebrac-do-naga
 
Niejasność zarzutów aż kłuje w oczy. Czy ta kobieta atakowała policjantów, rzucała kamieniami, petardami? Nic na to nie wskazuje- po prostu nie wydostała się z tłumu wystarczająco wcześnie. A może słownie obraziła wrażliwych panów z sił porządkowych? O tym również nic nie wiemy.
 
Należy głośno zadać pytanie: dlaczego w tej sprawie milczą posłowie? Dlaczego na miejsce nie pojechał ani jeden z nich- tak z partii rządzącej, jak i rzekomo prawicowej opozycji? Dlaczego wydarzeniom i działaniom policji nie przyjrzy się Rzecznik Praw Obywatelskich?
Pałką antysemityzmu oraz stwierdzeniem "zagrożenia dla porządku publicznego" można uderzyć celnie i boleśnie; są to słowa-klucze, których interpretacja w znacznej mierze zależy od wykładni politycznej. Wygląda na to, że albo rząd dużo większe zagrożenie widzi ze strony narodowej (bądź ignoruje to, co się stało ze względu na brak medialnej wrzawy), albo Wrocław stanowi przykład kolejnego po Gdańsku państwa w państwie. Niepokojący jest fakt, że w kwestii rozwiązania legalnego marszu, pałowania ludzi, aresztowań i trwających wciąż szykan jedyną oficjalną wykładnią jest stanowisko lokalnej policji.
 
AN





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.