dziś uzupełnię tę smutną panoramę omówieniem komentarzy z dziennika „The Australian” ( 14.X.br). Pismo to jest bliżej prawdy informując tubylców na antypodach, że Jarosław Kaczyński jest jednym z liderów populizmu w UE, którzy wolą więcej suwerenności niż federalizmu pod batutą Niemiec i Francji. I że PiS nie akceptuje ślepo niemieckich i francuskich dezyderatów. W tych sformułowaniach razi tylko termin „populizmu”, ukuty w kręgach unijnych z odcieniem lekko pejoratywnym. W istocie elity UE próbują nim zdyskredytować ( daremnie!) narodowe aspiracje wielu krajów, zwłaszcza Grupy Wyszehradzkiej.
W dalszej części artykułu gazeta wytyka jednak rzekomy „autorytaryzm” Prawa i Sprawiedliwości i cytuje noblistkę Olgę Tokarczuk, która wzywała do głosowania za...”demokracją”(!). Tokarczuk, znana z antypolskich sądów w swoich książkach (za co dostała wawrzyn!), demokrację pojmuje jako twardy autorytaryzm byłego reżimu PO-PSL. „The Australian” też sączy zatem jad, a następnie cytuje wypowiedź pewnej emerytki, która też zamierzała głosować za tak pojętą „demokracją”, aby jej wnukom zapewnić świetlaną przyszłość(!?). Oto jak robi się wodę z mózgu w tych wyborczych gryzmołach. I ten artykulik ma znamiona „depeszy” przysłanej z jakiejś polskiej redakcji, opanowanej przez kibiców PO, PSL czy SLD. I nie tylko, o czym przekonuje nas ten fragment oczerniający PiS: „the governing populists attack on LGBT rights and Western values”(??). Znowu kalumnia, bo prawa LGBT nie są w Polsce zagrożone, PiS staje tylko słusznie w obronie dzieci. To LGBT domaga się czegoś „extra”, co wykracza poza ich prawa ( rights) i ta nieuprawniona ofensywa psuje ich obraz, nie przyniesie im pożytku.
A zachodnie wartości ? Oto przykład z Francji. Bojownicy LGBT zdemolowali gabinet lekarza, dr Rafaela Nogier w Lyonie, ponieważ ułożył petycję, która nie spodobała się mało tolerancyjnym bojownikom. Na ścianach wymalowali więc napisy: „Precz z rodziną heterogenną!”, „Ani ojca, ani Państwa, ani ojczyzny...”, a doktora nazwali homofobem i faszystą! Oto jakie „wartości” lansuje się dziś na Zachodzie! Jakieś dziwne lobby chce nam zafundować bardzo szczególny raj na ziemi, stosując terror niegorszy od bolszewików czy hunwejbinów! A wniosek ogólny z tych wszystkich antypolskich bluzgów taki, że z czerwoną ośmiernicą połączyła się tęczowa pajęczyna! Lektura tych artykulików w australijskich pismach ( „La Fiamma” jako gazeta etniczna do nich należy) podsuwa nam i ten wniosek, że tutejsze redakcje i pewne redakcje w III RP ( zwłaszcza jaskinia Michnika ) są niczym „naczynia połączone” w antypolskich wysiłkach i kalumniach. I toczą wojnę z Polską w przestrzeni medialnej, a tej negatywnej roli „Gazety Wyborczej” ( choć jej poczytność spadła w Kraju) nie możemy lekceważyć w skali świata.
Marek Baterowicz
P.S. Kuriozalne: „Sydney Morning Herald” (15.X) i „The Age” (15.X ) z Melbourne zamieściły ten sam tekst nadesłany z Polski. Wspomniałem o nim tydzień temu.
Od redakcji:
Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE
