ANTYPOLSKI BLUZG (2)
data:01 listopada 2019     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać....

Zeszłej niedzieli relacjonowałem jadowite artykuliki w dwóch australijskich gazetach (TUTAJ),

dziś uzupełnię tę smutną panoramę omówieniem komentarzy z dziennika „The Australian” ( 14.X.br). Pismo to jest bliżej prawdy informując tubylców na antypodach, że Jarosław Kaczyński jest jednym z liderów populizmu w UE, którzy wolą więcej suwerenności niż federalizmu pod batutą Niemiec i Francji. I że PiS nie akceptuje ślepo niemieckich i francuskich dezyderatów. W tych sformułowaniach razi tylko termin „populizmu”, ukuty w kręgach unijnych z odcieniem lekko pejoratywnym. W istocie elity UE próbują nim zdyskredytować ( daremnie!) narodowe aspiracje wielu krajów, zwłaszcza Grupy Wyszehradzkiej.

W dalszej części artykułu gazeta wytyka jednak rzekomy „autorytaryzm” Prawa i Sprawiedliwości i cytuje noblistkę Olgę Tokarczuk, która wzywała do głosowania za...”demokracją”(!). Tokarczuk, znana z antypolskich sądów w swoich książkach (za co dostała wawrzyn!), demokrację pojmuje jako twardy autorytaryzm byłego reżimu PO-PSL. „The Australian” też sączy zatem jad, a następnie cytuje wypowiedź pewnej emerytki, która też zamierzała głosować za tak pojętą „demokracją”, aby jej wnukom zapewnić świetlaną przyszłość(!?). Oto jak robi się wodę z mózgu w tych wyborczych gryzmołach. I ten artykulik ma znamiona „depeszy” przysłanej z jakiejś polskiej redakcji, opanowanej przez kibiców PO, PSL czy SLD. I nie tylko, o czym przekonuje nas ten fragment oczerniający PiS: „the governing populists attack on LGBT rights and Western values”(??). Znowu kalumnia, bo prawa LGBT nie są w Polsce zagrożone, PiS staje tylko słusznie w obronie dzieci. To LGBT domaga się czegoś „extra”, co wykracza poza ich prawa ( rights) i ta nieuprawniona ofensywa psuje ich obraz, nie przyniesie im pożytku.

A zachodnie wartości ? Oto przykład z Francji. Bojownicy LGBT zdemolowali gabinet lekarza, dr Rafaela Nogier w Lyonie, ponieważ ułożył petycję, która nie spodobała się mało tolerancyjnym bojownikom. Na ścianach wymalowali więc napisy: „Precz z rodziną heterogenną!”, „Ani ojca, ani Państwa, ani ojczyzny...”, a doktora nazwali homofobem i faszystą! Oto jakie „wartości” lansuje się dziś na Zachodzie! Jakieś dziwne lobby chce nam zafundować bardzo szczególny raj na ziemi, stosując terror niegorszy od bolszewików czy hunwejbinów! A wniosek ogólny z tych wszystkich antypolskich bluzgów taki, że z czerwoną ośmiernicą połączyła się tęczowa pajęczyna! Lektura tych artykulików w australijskich pismach ( „La Fiamma” jako gazeta etniczna do nich należy) podsuwa nam i ten wniosek, że tutejsze redakcje i pewne redakcje w III RP (  zwłaszcza jaskinia Michnika ) są niczym „naczynia połączone” w antypolskich wysiłkach i kalumniach. I toczą wojnę z Polską w przestrzeni medialnej, a tej negatywnej roli „Gazety Wyborczej” ( choć jej poczytność spadła w Kraju) nie możemy lekceważyć w skali świata.

                                                                                                                                               Marek Baterowicz

P.S. Kuriozalne: „Sydney Morning Herald” (15.X) i „The Age” (15.X ) z Melbourne zamieściły ten sam tekst nadesłany z Polski. Wspomniałem o nim tydzień temu.  

 

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE



Marek Baterowicz, ur.1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 w Sydney i 2017 w Warszawie) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.(www.polskacanada.com/aux-vents-conjures-par-marek-batter





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.