Proces przeciwko Engelking i Grabowskiemu rozpoczęty!
data:29 października 2019     Redaktor: Redakcja

W Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces przeciwko Barbarze Engelking i Janowi Grabowskiemu, współautorom kontrowersyjnej książki „Dalej jest noc”.
Jednocześnie polecamy kontekst wydania tej skandalicznej antypolskiej książki - por. liczne artykuły powiązane.


Wszystko wskazuje na to, że pozwani, oskarżając Edwarda Malinowskiego o to, że w czasie II wojny światowej donosił i doprowadził do zagłady Żydów mieszkających w jego wsi, popełnili błędy badawcze i metodologiczne – między innymi myląc dwie różne osoby o tym samym imieniu i nazwisku i scalając ich biogram w jeden. Proces przeciwko autorom publikacji w obronie dobrego imienia swojego stryja wytoczyła bratanica Edwarda Malinowskiego, Filomena Leszczyńska. Jest ona wspierana przez Redutę Dobrego Imienia. W rzeczywistości Edward Malinowski był polskim bohaterem, który ryzykując życiem pomagał Żydom i ukrywał ich przed Niemcami.

Na dzisiejszej rozprawie nie doszło jednak do wysłuchania stron z powodu nieobecności prof. Jana Grabowskiego, który zdaniem jego pełnomocników nie był prawidłowo powiadomiony.

– W tej sprawie należało – naszym zdaniem – przeprowadzić bardzo solidną weryfikację źródeł historycznych. Niestety, według mnie autorzy „Dalej jest noc” tego nie zrobili, pomawiając niewinnego człowieka. Publikacja Grabowskiego i Engelking zaprezentowała fałszywą wersję wydarzeń, a takie działania – w mojej ocenie – godzą w dobra osobiste nie tylko samej bratanicy, ale każdego Polaka – podkreśla Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia, która wspiera Filomenę Leszczyńską w walce o dobre imię jej stryja. Jak dodaje, podczas dzisiejszej rozprawy pełnomocnik pozwanych bagatelizował „pomyłkę” jak nazwał scalenie przez naukowców życiorysów dwóch Edwardów Malinowskich w jeden. To nie jedyny błąd autorów kontrowersyjnej książki. Informacja o rzekomym współudziale Edwarda Malinowskiego w zamordowaniu Żydów została przedstawiona w oparciu o świadectwo Marii Wiltgren (którą uratował Edward Malinowski), złożone w 1996 roku dla Yad Vashem. Warto jednak dodać, że zupełnie inne świadectwo składała Maria Wiltgren (wówczas jako Estera Drogicka) w 1950 roku, broniąc Edwarda Malinowskiego na jego procesie. A jeszcze inny życiorys przedstawiła Maria Wiltgren (wówczas Estera Drogicka) tuż po wojnie, kiedy starała się o pracę w UB (umowa o pracę została z nią podpisana). Zachowała się również jej teczka jako pracownika cywilnego Urzędu Bezpieczeństwa. Naukowcy – zdaniem strony powodowej – nie zweryfikowali podstawowych dokumentów, jakimi są życiorysy Marii Wiltgren (występującej w dokumentach pod czterema różnymi nazwiskami) i całkowicie pominęli ten, który kobieta złożyła tuż po wojnie starając się o pracę w Urzędzie Bezpieczeństwa. `pominęli świadectwa zawarte w aktach procesu z 1950 innych Ocalałych, którym Edward Malinowski z narażeniem życia pomagał. Zachowanie autorów publikacji jest – w mojej ocenie – sprzeczne z ideami rzetelnej pracy naukowej. Na tę historię natrafiliśmy, obawiamy się jednak, że tego typu błędów jest tam znacznie więcej, na co zwracali już uwagę wcześniej inni historycy – dodaje Maciej Świrski.

Edward Malinowski, stryj Filomeny Leszczyńskiej, został przedstawiony we fragmentach publikacji „Dalej jest noc” jako „współwinny śmierci kilkudziesięciu Żydów, którzy ukrywali się w lesie i zostali wydani Niemcom”. W rzeczywistości pomagał Żydom. Jan Grabowski i Barbara Engelking oskarżając Malinowskiego, nie przeprowadzili – jak się wydaje – oczywistej dla każdego historyka, dokładnej analizy dokumentów. Gdyby się tak stało, nie doszłoby do sklejenia życiorysów Edwarda Malinowskiego, syna Stanisława, sołtysa Malinowa z życiorysem innego Edwarda Malinowskiego, syna Adolfa, byłego sołtysa tej wsi. Obaj mężczyźni nazywali się tak samo, zaś w czasie okupacji obaj mieli kontakt z Marią Wiltgren. A to właśnie jej zeznania, jak twierdzą pozwani, stanowiły podstawę do oskarżeń wysuwanych pod adresem Edwarda Malinowskiego – stryja Filomeny Leszczyńskiej.

Zarzuty te zostały obalone w trakcie procesu sądowego w 1950 roku, w którym na rzecz oskarżonego świadczyli sami Ocaleni.

czytaj całość oraz wersja ang. na:
http://rdi.org.pl/
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.