Bożena Ratter: Bez Kresów nie ma Polski
data:19 października 2019     Redaktor: Anna

Przedstawiamy sprawozdanie z zebrania Towarzystwa Naukowego we Lwowie. Oprócz streszczenia wykładów, których tematykę i autorów  wyszczególniono na wstępie, w sprawozdaniu wykazano szczegóły finansowania Towarzystwa Naukowego, m.in: z funduszy założonej przez dra Bolesława Orzechowicza Nowej Fundacji.


"To nasza historia, to nasze serce tam na Kresach. Bez Kresów nie ma Polski. Musimy mieć tam łatwy dostęp – to ostatni komentarz komandora Wiktora Węgrzyna w filmie „Kochał Polskę i ty ja kochaj”.

SPRAWOZDANIA TOWARZYSTWA NAUKOWEGO we LWOWIE pod redakcją  PRZEMYSŁAWA DĄBKOWSKIEGO sekretarza generalnego
Rocznik VI - 1926  Zeszyt 2
NAKŁADEM TOWARZYSTWA NAUKOWEGO Z DRUKARNI ZAKŁADU NARODOWEGO IM. OSSOLIŃSKICH we LWOWIE
pod zarządem Józefa Ziembińskiego

Treść: I. Posiedzenia naukowe Wydziałów i Sekcyj str. 49. — Odczyty, referaty i komunikaty:
Kuryłowicz J., Miejsce akcentu wyrazowego w języku starej Awesty str. 50; Barbag S. E., Pieśni Fryderyka Chopina str. 54;  Chybiński A., Bibliografia dzieł Jacka Różyckiego, kompozytora z drugiej połowy XVII w. str. 55; Feicht H., ks., Wojciech Dębołęcki, kompozytor religijny z pierwszej połowy XVII w. str. 56; Kuryłowicz J., Nowy typ pierwiastków indo-europejskich str. 57; Lehr - Spławiński T., Przyczynki do polskiej morfologii historycznej str. 60; Sochaniewicz K., Godło miasta Zamościa, przyczynek do kultu św. Tomasza w Polsce i genezy godeł miejskich w ogóle str. 62; Hornung J., Nieznany obraz Jana Scholza Wołfowicza str. 63; Prochaska A., Żółkiewski a szlachta str. 65:  Hartleb K., Jan Zambocki. sekretarz króla Zygmunta I, przyczynki do dziejów i charakterystyki dworu królewskiego w epoce Odrodzenia str. 69: Persowski Fr., Kształty osad na prawie ruskiem, polskiem, niemieckiem i wołoskiem w ziemi lwowskiej str. 75;  Lempertówna G., Typy kraniologiczne Afryki str. 80; Ulbrich -Kudelska Ł., Człowiek młodszego paleolitu str. 81; Rylski J., Granit z Żółtej Turni i Mięguszowieckiego Szczytu w Tatrach str. 81; Hamerska -Witkiewiczowa M., Granit z Żłobistego i Miedzianego w Tatrach str. 82; Zych W.,  Old-Red podolski str. 82; Halpernówna E., Czem jest kryształ mieszany? str. 84; Ostersetzerówna D., O addycyjnych własnościach kryształów mieszanych str. 85;
Oprócz streszczenia wykładów, których tematykę i autorów  wyszczególniono na wstępie, w sprawozdaniu szczegóły finansowania Towarzystwa Naukowego, m.in: Nowa fundacya dra Bolesława Orzechowicza.

P. Dr. Bolesław Orzechowicz, aktem z d. 28 stycznia 1926 złożył na rzecz Towarzystwa 5649 sztuk akcyj rozmaitych przedsiębiorstw, według obecnego kursu łącznej wartości ok. 14.000 zł., a zarazem przekazał z rachunku bankowego kwotę 14.000 dolarów na utworzenie nowej fundacyi Swego Imienia, z zastrzeżeniem, że ma się stać czynną w chwili, w której dojdzie do wysokości 200.000 dolarów. Następnie zaś aktem z 12 października 1926 tenże Ofiarodawca przekazał Towarzystwu dalszą kwotę 10.000 dolarów na powiększenie rzeczonej fundacyi, która w ten sposób w samych dolarach wzrosła do wysokości 24.000, nie licząc zwiększenia jej narastającymi procentami.

Bolesław Orzechowicz, mecenas nauki i kultury polskiej, człowiek na miarę renesansu (Zbigniew Wawszczak, Cracovia Leopolis) urodził się w maju 1847 roku, w rodzinie lwowskiego lekarza i filantropa Andrzeja i Zofii z Obmińskich, działaczki społecznej i organizatorki szpitali powstańczych w 1863 r.
Dorastając w szacunku dla kultury i nauki polskiej ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie ale zrezygnował z kariery urzędniczej.  Po śmierci ojca w 1885 roku przejął zarządzanie rodzinnym majątkiem Kalników, a wcześniej, by dobrze nim  zarządzać, ukończył  Akademię Rolniczą w Hohenheim. Zgromadzone w majątku środki przeznaczył nie tylko na  finansowe wspieranie nauki polskiej we Lwowie (najwięcej środków przekazywał na konto działającego we Lwowie Towarzystwa Naukowego, na którego czele stał wybitny uczony, profesor Oswald Balzer).
W wybudowanym pod koniec XIX dworze stworzył cenne prywatne muzeum, w skład którego oprócz dzieł zakupionych podczas licznych podróży wchodziły przedmioty odziedziczone po rodzinie Rozwadowskich oraz Obmińskich. (Jerzy Piórecki o Bolesławie Orzechowiczu, pierwszym prezesie Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego).
Na uroczystym posiedzeniu Rady Miejskiej w dniu 28 sierpnia 1919 roku Orzechowicz przekazał  Galerii Lwowskiej prace wybitnych artystów polskich: Henryka Rodakowskiego, Leopolda Loeffelera, Stanisława Chlebowskiego, Artura Grottgera, Jana Matejki, Henryka Siemiradzkiego, Józefa Brandta , Alfreda Wierusza-Kowalskiego, Jacka Malczewskiego, Teodora Axentowicza, Stanisława Wyspianskiego, Witolda Pruszkowskiego, Juliusza i Wojciecha Kossaków, Władysława Bakałowicza, Aleksandra Kotsisa, Włodzimierza Tetmajera, Juliana Fałata oraz Jana Stanisławskiego.
O zbiorach przekazanych dla miasta Lwowa tak pisze Aftanazy (1996):
Najcenniejsze wyroby z brązu i srebra zrabowali Rosjanie w czasie swego odwrotu w maju 1915 r. […] Po 1920 r. zgodnie z życzeniem właściciela, kolekcja jego nie powróciła już do Kalnikowa, lecz pozostała we Lwowie jako fundacja. Ulokowano ją w pięknych wnętrzach dawnego pałacu znanego pisarza Władysława Łozińskiego przy ul. Ossolińskich 3. Podarowana gminie miasta Lwowa, miała po wieczne czasy stanowić nierozerwalną odrębną całość pod nazwą Zbiory Bolesława Orzechowicza.

Uniwersytetowi i innym instytucjom we Lwowie Orzechowicz przekazał bogate zbiory książek. Zbiór obrazów malarzy polskich i europejskich podarowanych przez niego dla miasta Lwowa liczył kilkaset sztuk. Wśród dzieł sztuki przekazanych dla Muzeum Narodowego im. Króla Jana III Sobieskiego we Lwowie było między innymi około siedemset sztuk broni palnej i siecznej z XVII i XVIII w. oraz bogate kolekcje monet polskich, zwłaszcza z mennicy lwowskiej, rzędy końskie i siodła, srebra, odlewy z brązu, wyroby ludwisarskie, szkło artystyczne, tabakierki, porcelana, hafty, pasy kontuszowe, miniatury i sylwetki portretowe, zegarki, rzeźby marmurowe (ogółem ponad 7 tysięcy eksponatów). Wśród darów były też meble, głównie w stylu empire i biedermeier, piękny komplet czeczotkowy i barokowe fotele.

Jako wyraz wdzięczności społeczeństwa za złożony dar, w dniu 15 września 1921 roku Rada Miasta podjęła uchwałę o uznaniu Bolesława Orzechowicza  za honorowego obywatela miasta Lwowa. Z tej okazji oraz aby uczcić otwarcie zbirów dla szerszej publiczności, zorganizowano wystawę (Alicja Jagielska Burduk, Dariusz Markowski Acta Universitatis Nicolai Copernici, Toruń 2011).

W tymże roku nadano mu tytuł  doktora honoris causa Wydziału Prawa i Umiejętności Politycznych Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie.  Podczas tej uroczystości Bolesława Orzechowicza opisał Juliusz Makarewicz:
Twoje imię należy do historii narodu polskiego, do dziejów kultury i nauki polskiej jako jej pomnożyciela.
Nazwisko Twe zapisano już na karcie historii złotemi zgłoskami obok Ossolińskich, Czartoryskich, Lubomirskich, Dzieduszyckich i tylu innych, wielkodusznych fundatorów, mecenasów sztuki i nauki…

To nasza historia, to nasze serce tam na Kresach. Bez Kresów nie ma Polski. Musimy mieć tam łatwy dostęp  – to ostatni komentarz komandora Wiktora Węgrzyna w filmie „Kochał Polskę i ty ja kochaj”.
Niestety, nie mamy łatwego dostępu, a nawet w ogóle nie mamy  nie tylko we Lwowie, Stanisławowie, Żółkwi …ale i w Polsce dostępu do wspaniałego dziedzictwa kulturowego i naukowego narodu polskiego Ziem Wschodnich RP.
Co prawda minister Gliński w Rozmowach Niedokończonych 29 września 2019 r. na pytanie słuchacza, kiedy powstanie Muzeum Kresów dla Polaków, odpowiedział : stworzyłem w ostatnich latach kilkadziesiąt instytucji, które zajmują się polską tożsamością, polską historią , polską kulturą, powołaliśmy Muzeum Kresów w Lublinie, wspomagamy wiele innych instytucji , które też się nazywają Muzeum Kresów.
Czy podwarszawską zagrodę domowego ptactwa i dom z agroturystyką mam uznać za dziedzictwo kulturowe i naukowe Rzeczypospolitej? To wciąż komunistyczna wersja Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej tak jak film „Sami swoi”. To uwłacza godności luminarzy naszej narodowej, polskiej kultury, historii, tożsamości.

Mówiąc o moim tacie mjr. Czesławie Blicharskim, mam pełną świadomość, że wśród współczesnych „Tarnopolan”, bo tych z krwi i kości już prawie nie ma, wraz z upływem czasu wyblakną wspomnienia i opadną emocje związane z jego misją i nim samym, choć dla nich poświęcił niemal 30 lat swego i naszego życia. Przeczuwając, jak dalej potoczy się Sprawa Tarnopolska i jakie będą losy Archiwum Tarnopolskiego, wzywał przy każdej okazji do utworzenia Muzeum Kresowego, by ocalić od zapomnienia to, co jeszcze z Kresów ocalało, by pamięć o zawsze wiernych nie odeszła w zapomnienie. To byłoby uwieńczeniem jego pracy! (Bożena Blicharska, Cracovia Leopolis 1/2019)
Czesław Blicharski - Kustosz Pamięci Narodowej (2014 r.), sam jeden, z własnych środków, bez żadnego wsparcia materialnego ani też organizacyjnego stworzył instytucję – skarbiec „Archiwum Tarnopolskie”.  

Muzeum  Kresów Rzeczypospolitej, Muzeum Dziedzictwa Narodowego  Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej to tysiące skarbców na wzór "Archiwum Tarnopolskiego", to dobra wytworzone przez tysiące Polaków na wzór Bolesława Orzechowicza, to polscy luminarze  nauki, kultury, sztuki na miarę europejską i światową, to polscy luminarze  nauki, kultury, sztuki na miarę europejską i światową, którzy wskutek prześladowań musieli Ziemie Wschodnie RP opuścić i działali poza Rzeczypospolitą, to losy milionów Polaków, polskiej inteligencji stanu chłopskiego, robotniczego, mundurowego, duchownego, akademickiego, oświatowego, urzędniczego, ziemskiego, hrabiowskiego, książęcego, królewskiego... wywiezionych na zatracenie na nieludzką ziemię, okradzionych, okaleczonych, osieroconych, mordowanych przez nacjonalistów ukraińskich, litewskich, łotewskich.. zmuszonych do ekspatriacji, do banicji, mordowanych w Polsce Ludowej w katowniach ubeckich i skazanych na życie na marginesie w PRL a nawet i później.

Tymczasem Dyrektor Muzeum Lubelskiego Katarzyna Mieczkowska wypowiadając się na temat wizji nowego muzeum rysowała ją w kategoriach placówki edukacyjnej, opowiadającej o Kresach rozumianych jako „miejsce różnorodności kulturowej, tolerancji, akceptacji, wzajemnej egzystencji mniejszości religijnych obok siebie”.
Bożena Ratter

Zdjęcie: w.bibliotece.pl
Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.