Fundacja Życie i Rodzina: LGBT znowu atakuje
data:08 października 2019     Redaktor: Anna

Szanowni Obrońcy Życia Dzieci!
Przez ulice polskich miast przechodzą kolejne marsze dumy gejowskiej. Mimo petycji podpisanej przez ponad 11 000 osób oraz zakazu wydanego przez Prezydenta Miasta, sąd zezwolił na organizację homoparady także w Lublinie. Sędzia stwierdził, że uczestnicy II marszu równości nie będą stanowili zagrożenia dla życia i zdrowia innych osób.

Marsz przechodził trasą Al. Racławickie - ul. Lipowa – ul. Narutowicza – ul. Głęboka – ul. Sowińskiego i Al. Racławickie. Zamknięte były ważne ulice Śródmieścia, nieczynne parkingi. Zmiany pojawiły się także w kursowaniu komunikacji miejskiej. A wszystko po to, by 6-kolorowa parada mogła przejść w pełnym komforcie, manifestując pogardę wobec zdrowej rodziny opartej na małżeństwie mężczyzny i kobiety, wyraźnie promując zachowania homoseksualne.

Nie poddając się jednak dyktaturze ideologii gender, w pokojowy sposób zaprotestowaliśmy przeciwko wydarzeniu. Najpierw uczestniczyliśmy we Mszy Świętej i nabożeństwie różańcowym w intencji rodzin i o nawrócenie publicznych grzeszników. Miało ono miejsce w kościele Nawrócenia św. Pawła w Lublinie oraz na pobliskim placu. Następnie ustawiliśmy się na chodniku na trasie marszu, chcąc w pokojowy sposób wyrazić, także w Państwa imieniu, swój sprzeciw wobec nachalnej propagandy. Towarzyszył nam plakat informujący o tym, że dwóch znanych aktywistów gejowskich James Rennie i Neil Strachan wielokrotnie gwałciło roczne dziecko. W ten sposób chcieliśmy przestrzec przed homoadopcjami, których domagają się uczestnicy tęczowych pochodów. W kontrmanifestacji uczestniczyły także inne osoby, które trzymając w rękach różaniec czy baner chciały wyrazić swój sprzeciw wobec dewiacji.

Jeszcze przed rozpoczęciem marszu policja w brutalny sposób potraktowała obrońców normalności. Funkcjonariusze użyli miotaczy gazu, armatek wodnych, pałek. Gazem zostali spryskani także nasi Wolontariusze, w tym najdotkliwiej emerytowany nauczyciel z Lublina, który trzymał spokojnie plakat i w żaden sposób nie blokował trasy marszu! Użyte przez policję środki były niewspółmierne do sytuacji, policja wyraźnie stanęła po stronie homolobby. Można było odnieść wrażenie, że ta państwowa instytucja została sprywatyzowana przez aktywistów homoseksualnych!

Aby pomóc wykluczyć podobne sytuacje na przyszłość, złożyliśmy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy policji oraz skargę do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Jesteśmy gotowi dochodzić sprawiedliwości i bronić praw obywateli do pokojowego sprzeciwu. Jest on niezbędny wobec agresywnej ideologii, którą promuje się na marszach lgbt. Mamy nadzieję, że zarówno prokuratura, jak i sąd staną po stronie wolności obywatelskich, w tym prawa do organizowania protestów wobec gorszących zjawisk społecznych.


Chciałabym także poinformować o kolejnej sprawie sądowej, którą mi wytoczono. Tym razem jest to sprawa karna, a autorzy aktu oskarżenia to 7 osób, w tym Rafał Gaweł, założyciel słynnego lewackiego Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Gaweł został skazany w styczniu 2019 roku na dwa lata więzienia za oszustwa i wyłudzenia gospodarcze, jest przestępcą ściganym Europejskim Nakazem Aresztowania. Po uprawomocnieniu się wyroku zbiegł do Norwegii, gdzie wystąpił o azyl polityczny. Teraz człowiek, który łamał polskie prawo, składa akt oskarżenia przeciwko mnie za słowa, że geje chcą adoptować dzieci, aby je molestować i gwałcić.

Sprawa jest podobna do tej, którą opisywałam na stronie www.homopozew.pl. Wówczas 16 aktywistów LGBT wystosowało pozew o naruszenie dóbr osobistych za wypowiedź w Polsat News z maja 2018 r., w której nazwałam homoseksualizm zboczeniem. Żądają przeprosin 50 razy w ciągu 7 dni w telewizji informacyjnej. Jest to sprawa cywilna i nie wyznaczono jeszcze terminu pierwszego posiedzenia. W przypadku nowej sprawy – karnej - procedury są krótsze, zatem najpewniej już wkrótce napiszę  o kolejnych krokach podjętych przez sąd.

Problem nie dotyczy jedynie mojej osoby i tego jednego procesu. Nasz zespół prawny walczy o to, aby sądy wydały sprawiedliwy wyrok, który stanie się punktem odniesienia w kolejnych pozwach i aktach oskarżenia, jakie z pewnością szykuje homolobby dla działaczy i publicystów stających w obronie życia i rodziny. Jest to zatem sprawa o ogromnym znaczeniu dla każdego, kto zabiera głos publicznie oraz dla każdego, kto chce, aby w Polsce głośno i wyraźnie wybrzmiewała prawda. Bez przesady mogę powiedzieć, że rozpoczynający się proces będzie miał konsekwencje dla debaty publicznej, świadomości społecznej i stanu wolności obywatelskich w naszej Ojczyźnie.


Prosimy o pomoc finansową w pokryciu kosztów obrony i obsługi tego ważnego procesu.
40, 60, 120 złotych lub dowolna inna kwota,  pomoże walczyć o dobry wyrok i orzecznictwo, które pomoże bronić prawdy w nierównej walce, jaką wytoczyło normalnym ludziom homolobby.
Na koszty sądowe można wpłacać na specjalnie przygotowane do tego celu konto Fundacji dostępne na stronie www.homopozew.pl.

Mocno wierzymy, że razem możemy dać odpór lewicowym terrorystom spod sześciokolorowej flagi!


Kaja Godek, Inicjatywa #ZATRZYMAJABORCJĘ, Fundacja Życie i Rodzina
zycierodzina.pl























Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.