TW "Bolek" wciąż jest zły. Planował, układał, ustalał listę zaufanych ludzi- a tu Kornel Morawiecki wyskoczył ze swoim pomysłem. Skomplikował plany, wskazał inną drogę postępowania, nie przyklasnął- czyli zdrajca.
Pycha Wałęsy jest tak wielka, że wystarczyłąby, aby obdzielić kilkunastu ludzi. On był agentem, nędznym sprzedawczykiem, który za kilka srebrników sprzedawał swoich znajomych a potem działał wbrew woli i przekonaniom milionów Polaków. Ale uważa się za za herosa, ponieważ zaufało mu wielu obywateli, którzy obecnie tego bardzo żałują. Co więcej uważa, że opluwając prawdziwego bohatera niepodległościowego podziemia, ma rację. Oby Bóg mu to wybaczył, ponieważ na łaskawość zwykłych, grzesznych ludzi, nie ma co liczyć.
Nie ma sensu robić wielkiej afery. To człowiek skompromitowany i stracony, potępieniec usiłujący jeszcze płynąć na fali kłamstwa, agresji, cynizmu i pogardy. Podobnie jak pani Jachira, poseł Neumann i wielu innych ludzi tkwiących mentalnie w totalnej opozycji. Za niecały tydzień trzeba iść do urn i zepchnąć tych nienawistnych ludzi na śmietnik bieżącego życia politycznego- tak, aby ich plwociny nie były w stanie zyskać szerszego grona odbiorców. Nienawiść nie jest dobrym motywem, więc zróbmy to chociaż dla estetyki.