Bożena Ratter: O przynależność Wschodniej Małopolski do Polski
data:29 sierpnia 2019     Redaktor: Anna

"Pod Warszawą walczymy o byt i niepodległość. Pod Lwowem toczy się bój o granice państwa, o przynależność Wschodniej Małopolski do Polski. Od wyników walki w Kongresówce zależy, czy będziemy państwem niepodległym, mocnym, czy okrojoną częścią składową federacyjnej republiki sowieckiej. Tu we Wschodniej Małopolsce pod Lwowem każda pędź ziemi, z której damy się wyprzeć może być utracona na zawsze " – pisał publicysta „Kuriera Lwowskiego” w 1920 r. o zagrożeniu nawały bolszewickiej.

Zadwórze - mała stacyjka na ruchliwej trasie kolejowej Lwów -Złoczów-Tarnopol oddalona o 33 km od Lwowa to pędź ziemi, z której nie dali się wyprzeć konnicy Siemiona Budionnego ci, o których pisała Zofia Kossak Szczucka w eseju „Polskie Termopile. Pod Zadwórzem”:
 
Z niedowierzaniem można słuchać o tym, że jeszcze tej wiosny obecni wiarusi byli w przeważnej ilości uczącą się gimnazjalną lub uniwersytecką młodzieżą. Że rano „ryli” z łaciny, a po południu, ku niezadowoleniu belfrów, tłumnie spacerowali po Wałach Hetmańskich. Gdzie te czasy, godne pogardy? Gdzie? Zaciągnęli się do wojska.
Szkolono ich bardzo krótko, byle tylko pojęli rzeczy najważniejsze. Na więcej nie było czasu. Ziemia paliła się pod nogami. Kto żyw, na front! Poszli więc na front, wcieleni do lotnego oddziału majora Abrahama, dobrze znanego obrońcy Lwowa, do batalionu kapitana Zajączkowskiego. Gdy wychodzili z miasta, matki i siostry żegnały ich z płaczem. Oni śpiewali dziarsko: „Wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani?...”, a na młodszych cywilów sykali groźnie: „Łaziki do nas! Nie czas na pierzyny!”
Byli wówczas dziecinni, biali i różowi, jak rzucane im z balkonów kwiaty, niepodobni do obecnych wychudłych, sczerniałych wojaków. Ale też to było dawno: dwudziestego siódmego lipca - a dziś jest siedemnasty sierpnia! Trzy tygodnie spędzone w nieustannych walkach. Radziechów, Dmytrów, Krzywe, Niestanice, Chodaczkowo. Dopiero w ostatnich dniach szczęście przestało im sprzyjać.
 
17 sierpnia po zachodzie słońca Kozacy Budionnego wycięli w pień oddział dowodzony przez kpt. Zajączkowskiego na stacji kolejowej Zadwórze. Padło w sumie 318 Orląt Lwowskich, pozostałych, których wzięto do niewoli, pognano w głąb Rosji. Z licznego pocztu zabitych udało się z czasem ustalić kilkadziesiąt nazwisk synów znanych rodzin lwowskich.
Trzy dni po bitwie do stacji nadjechał polski pociąg pancerny „Pionier” . Z relacji sprawozdawcy wynikało, iż z obawy przed epidemią miejscowi zwieźli taczkami rozkładające się z powodu gorąca zwłoki do masowej mogiły u podnóża góry, gdzie polegli. Identyfikacja była trudna, wściekli barbarzyńcy Budionnego dobijali rannych i jeńców tnąc pałaszami na części. Udało się zidentyfikować zwłoki zaledwie siedmiu zadwórzaków, byli to:
kpt. Bolesław Zajączkowski, kpt. Krzysztof Obertyński, por. Jan Demeter, ppor. Tadeusz Hank, pchor. Władysław Marynowski, kpr. Juliusz Gromnicki i szer. Eugeniusz Szarek.
Ich zwłoki postanowiono przewieźć do Lwowa i pochować na cmentarzu Orląt w symbolicznej kwaterze. (Stanisław Sławomir Nicieja "Kresowa Atlantyda").
 
Kim byli polegli?
Władysław Marynowski był poetą i malarzem, studiował architekturę na Politechnice Lwowskiej, jego wiersze i karykatury ukazywały się w czasopismach lwowskich i krakowskich. Gdy w listopadzie 1918 Ukraińcy zajęli Lwów, znalazł się wśród walczących pod komendą rtm Romana Abrahama. Był w jego oddziale do końca swoich dni pod Zadwórzem.
 
Pod Zadwórzem zginął też Witold Papara - jego zwłok nie zidentyfikowano. Wywodził się ze starej lwowskiej rodziny pochodzenia węgierskiego. Paparowie byli sadownikami, wyhodowali nowy gatunek jabłek nazwany od ich nazwiska „paparówkami” a lwowscy batiarzy przemianowali je na „papierówki”, i takiej nazwy używamy do dzisiaj.
 
Kpt. Bolesław Zajączkowski nazwany polskim Leonidasem, urodzony w Krakowie, był notariuszem. Gdy 1 listopada 1918 r. doszło we Lwowie do ukraińskiego zamachu stanu, walczył z ukraińskimi napastnikami w rejonie Góry Stracenia (razem z przyjacielem rtm Romanem Abrahamem), Persenkówce, pod Dublanami i o Gródek Jagielloński. Ciężko ranny pod Kopyczyńcami po wyleczeniu mianowany został notariuszem w Brodach. Odmówił i razem z oddziałem Abrahama przeszedł szlak do Zadwórza, gdzie ostatnim nabojem odebrał sobie życie. Jego pomnik na Cmentarzu Orląt Lwowskich ufundowali lwowscy, polscy notariusze.
 
Pod Zadwórzem zginął od kozackiej szabli Konstanty Zarugiewicz, student Politechniki Lwowskiej (polskiej). Nie został zidentyfikowany. Pochodził z ormiańskiej rodziny, jego krewny założył w Zaleszczykach duże (polskie) plantacje winorośli. Jego matka wskazała prochy nieznanego żołnierza, które ekshumowane przewiezione zostały do Warszawy i jako symboliczne - złożone w Grobie Nieznanego Żołnierza.
 
Wśród ocalałych był Władysław Targalski (syn właściciela luksusowego sklepu i zakładu zegarmistrzowskiego we Lwowie), który brał udział w obronie Lwowa przed Ukraińcami w listopadzie 1918 r. jako 14 latek. Gdy Lwów został odbity z rąk Ukraińców 22 listopada 1918 r., jako jeden z najmłodszych triumfalnie przejechał przez miasto na zdobycznej armacie. W rodzinnym albumie zachowało się jego zdjęcie z lwowskich koszar, gdzie stoją rzędem chłopcy w wojskowych mundurach i maciejówkach, a wśród nich por. Stanisław Maczek, legendarny dowódca I Dywizji Pancernej. (Stanisław Sławomir Nicieja)
 
17 września 2019 r. na Mszę św. polową przy pomniku w Zadwórzu z okazji 99 rocznicy Bitwy Orląt Lwowskich z bolszewicka konnicą Budionnego przyjechał VII Zadwórzański Rajd Rowerowy Przemyśl – Lwów - Zadwórze.
To inicjatywa Stanisława Szarzyńskiego, prezesa Stowarzyszenia Pamięci Polskich Termopil i Kresów, który od 17 lat przybywa z członkami i sympatykami do Lwowa i Zadwórza.
Pielgrzymowaliśmy pod duchowym przewodnictwem ks. prałata Stanisława Czenczka przekonani, iż liczne zapewnienia posłów, senatorów, konsula i służb granicznych, które uzyskał prezes, zapewnią nam dotarcie w terminie na Apel Poległych na Cmentarzu Obrońców Lwowa i do Zadwórza.
Nie tylko nie ułatwiono nam przejazdu pasem unijnym jako uczestnikom polskich uroczystości (pierwszeństwo miały nieunijne, ukraińskie pojazdy), ale zatrzymano nas na przejściu, dokonując szczegółowej rewizji autokaru i naszych bagaży. Nie zdążyliśmy na Apel Poległych we Lwowie, pojechaliśmy bezpośrednio na uroczystości pod pomnikiem w Zadwórzu. Dla mnie, oprócz wzruszenia przy modlitwie o Bożą chwałę polskiej młodzieży ze Lwowa i przy składaniu wiązanki w imieniu polskich Kresowian z Warszawy, przebieg uroczystości był powodem kolejnych, mocnych wrażeń.
W wygłoszonej homilii głośniej wybrzmiała modlitwa o „braci Ukraińców” niż o życie wieczne Polaków zamordowanych bestialsko 17 sierpnia 1920 r. a jako pierwszy odegrany został hymn ukraiński. Nad prochami tych, którzy młodość, zdrowie, karierę, życie poświęcili w obronie Polski zaatakowanej przez Ukraińców?
Nie wzbudziło to zaniepokojenia niektórych obecnych na uroczystościach, w tym członka zarządu stołecznego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo Wschodnich z Warszawy. Jako płatnik publicznych środków nie zgadzam się na finansowanie antypolskich działań ( być może wynikających z tchórzostwa), czas zweryfikować wiedzę i stosunek do polskiej racji stanu polityków, publicystów, mediów, prezesów i członków stowarzyszeń, których działanie nie jest adekwatne do misji, jaką zgodnie z nazwą winny pełnić.

Nazajutrz po uroczystym pogrzebie "zadwórzaków" na Cmentarzu Orląt prasa lwowska ogłosiła jeden z wierszy Władysława Marynowskiego napisany w 1915 r.
Wołasz mnie: idę, a idę bez trwogi,
A więc mi tylko błogosław zza świata.
Nie wiem, czy wrócę z tak dalekiej drogi,
Niech więc nade mną choć duch Twój ulata,
Bo może krwi mej ofiara uboga
Twe zmartwychwstanie uprosi u Boga
Matką mi jesteś, bo dałaś mi życie,
Więc Ci je teraz oddaję w pokorze.
 
Bożena Ratter
 





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.