Marek Baterowicz: Ambasada pod tęczą
data:24 lipca 2019     Redaktor: GKut

Zdumiewa ingerencja ambasadorki USA w wewnętrzne sprawy Polski, a w dodatku dotyczy ona delikatnej formy zwrócenia uwagi na agresywną inwazję ideologii LGBT, bo przecież taka była intencja naklejek dla „Gazety Polskiej”. 

 
 

Inicjatywa Tomasza Sakiewicza, wyważona i dająca do myślenia, nie wykracza poza dobre obyczaje. Była też odpowiedzią na tysiące próśb czytelników tej gazety. Słusznie też Paweł Lisicki precyzyjnie skorygował zupełnie pomyloną wypowiedź T. Terlikowskiego, który snuł całkowicie nietrafne paralele do...katolików, bo ci w przeciwieństwie do aktywistów do LGBT nie zachowują się agresywnie jak wypunktował Lisicki. Trafne jest też spostrzeżenie Roberta Winnickiego: naklejki postulujące strefę wolną od LGBT sprzeciwiają się tylko ideologii, a nie dyskryminują osób. Jak wiemy wszyscy „odmieńcy” płciowi od dawna cieszą się tolerancją ( bo i za drugiej Rzeczypospolitej już ją mieli!), natomiast to oni stosują nietolerancję wobec ludzi, którzy nie podzielają entuzjazmu dla innych  praktyk „kochania”. I posłuch dla tych praktyk chcą wymusić np. usuwaniem z pracy i innymi retorsjami. Taka penalizacja wobec większości społeczeństwa uznającej za właściwe relacje erotyczne pomiędzy Ewą i Adamem - ale też tolerującej inne relacje - jest po prostu antydemokratycznym skandalem. Dlatego zdumiewa fakt, że ambasadorka staje tylko po stronie LGBT i zapomina, że reprezentuje przede wszystkim kraj, który od XVIII-tego wieku stoi na straży demokracji. Wywieszenie tęczowej flagi na budynku ambasady to wielkie nadużycie i polityczna gafa, bo oznacza, że pani Mosbacher czuje się ambasadorką LGBT, a nie rządu USA!  Co na to amerykańskie MSZ ? I czy pani ambasador nie wychyliła się poza kompetencje przedstawicielstwa swego rządu ? I czy obojętny jej jest los dzieci poddawanych masowemu gwałtowi w szkołach podczas tzw. „lekcji seksu”, które w istocie są propagandą dewiacji!? Ta perfidna indoktrynacja seksualna małolatów, aplikowana w okresie gdy dzieci nie odczuwają w ogóle potrzeby seksu, burzy naturalne rozkwitanie osobowości i jest w tym zamach na zwykłą godność, której nie można odmawiać zwłaszcza bezbronnym dzieciom. Genderyści chcą przedwcześnie wmówić im sprawy, którym biologia wyznaczyła naturalną kolej rzeczy, zatem łamią odwieczne prawa natury. I tą brutalną ingerencją w sferę seksu gwałcą suwerenność dzieci, istot szczególnie wrażliwych. Nie można odbierać im najpiękniejszego okresu w życiu, skazywać na przymusową seksualizację, bo to szykuje światu pokolenia jednostek wykolejonych psychicznie, moralnie zagubionych i może unicestwiać nawet wrodzone talenty. To inny rodzaj zagłady. Przedwczesna inicjacja seksualna jest karygodnym gwałtem na osobowości małolatów i ich niepowtarzalnej wrażliwości, może też wywołać skłonności do seksualnych dewiacji, które w normalnym trybie nigdy by się nie objawiły. Odbiera czystość i naturalny cykl dojrzewania, przynosi spustoszenie osobowości i psycho-fizyczne kalectwo, na które potem nie ma już lekarstwa. Szykują się pokolenia skazane potem na leki psychotropowe. Genderyści okazują się więc wrogami dzieci, trzeba więc chronić je ustawowo przed eksperymentami tych „rewolucjonistów seksu”. Za okazaną im tolerancję lobby LGBT odpłaca światu agresją wobec dzieci ?

       Naklejki z propozycją strefy wolnej od LGBT mają więc wielki sens właśnie w kontekście chorego i jakże niebezpiecznego programu seksu w szkołach. Ten sąd nie wynika z przekonań religijnych, lecz z analizy opartej na prawach biologii i psychologii. Powtórzmy: żyjemy w straszliwej epoce, kiedy pszczoły zabija się pestycydami, a dzieci truje lekcjami o „seksie”. Musimy za wszelką cenę bronić i pszczół, i dzieci!

                                                                                                       Marek Baterowicz

 






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.