Kolejny dowód na prawdziwe intencje tzw. ekologów
data:26 maja 2019     Redaktor: ArekN

 
Jak informuje portal wpolityce.pl, "ekologiczne" protesty przeciwko przekopowi Mierzei Wiślanej są finansowane m.in. z niemieckich źródeł oraz przez Fundację Batorego, współfinansowaną przez Georga Sorosa. Stanowi to kolejny dowód na wypaczenie ruchu założonego przez ludzi rzeczywiście zatroskanych o los naszego środowiska.

 
A miało być tak pięknie: walczymy z trucicielami, edukujemy ludzi, jesteśmy awangardą postępu. Kolejny raz okazało się, że polityka sięga tam, gdzie uzna to za stosowne. Greenpeace, ekolodzy, ludzie rzeczwiście zatroskani o naszą przyszłość są tak napradę tylko marionetkami w brudnej grze o wpływy i dominację.
 
Najświeższy przykład: przekop Mierzei Wiślanej. Rzecz niepodważalna ze strategicznego punktu widzenia, pozwalająca na uniezależnienie się od kaprysów Rosji- państwa de facto totalitarnego, nie dbającego o przestrzeganie jakichkolwiek cywilizowanych standardów, również w dziedzinie ekologii. I nagle okazuje się, że rzekoma obrona jakiegoś gatunku rośliny jest ważniejsza, niż poszerzenie wpływów państwa dbającego o ochonę przyrody. Ślepota czy zacietrzeźwienie?
 
Ani jedno, ani drugie. Tutaj liczą się tylko pieniądze i wpływy- a jedno i drugie zapewnia Rosja oraz Niemcy. Skoro obce czynniki uznały, że przekop jest działaniem niepożądanym, to trzeba go zablokować. Powstają naprędce odpowiednie analizy, opracowania, stanowiska- zupełnie marginalne, ale nagłośnione przez odpowiednie media. I nagle okazuje się, że inicjatywa państwa polskiego niszczy przyrodę i przyczynia się w prostej linii do wyginięcia ludzkości.
 
Zacytujmy:

Jedną najbardziej aktywnych organizacji, które za wszelką cenę chcą zablokować przekop to Eko - Unia. Zrobiło się o niej głośno w lutym tego roku, gdy jej przedstawiciele złożyli skargę do Komisji Europejskiej w sprawie przekopu. Aktywiści domagali się „wstrzymania bezprawnych działań inwestycyjnych w obszarach Natura 2000, bowiem rząd obecny już wielokrotnie dawał dowody na lekceważenie i łamanie prawa krajowego i UE, jak choćby w zawstydzającym nad wypadku wycinki lasu w Puszczy Białowieskiej, wyjątkowym w skali świata prastarym lesie.”

Eko – Unia działa w ramach koalicji „Ratujmy rzeki”. Koalicja jest finansowana przez Fundację Batorego, współfinansowaną przez Georga Sorosa. Wsparcie udzielił jej także WWF. „Batory” przekazał koalicji 100 tys. złotych.

Do walki z przekopem Mierzei Wiślanej włączyła się także niemiecka Fundacja Heinricha Bölla działająca pod kuratelą niemieckiego rządu i powiązana z partią „Zielonych” . Fundacja przystąpiła więc do współpracy z portalem oko.press, w którym pojawił się kilka dni temu jednostronny tekst, w którym zaatakowano inwestycję. Autorzy tekstu mnie kryją z kim współpracowali w trakcie prac nad artykułe

Kto finansuje fundację? Z raportu za rok 2017 wynika. że najwięcej pieniędzy otrzymuje ona z niemieckiego Federalnego Ministerstwa Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (BMZ), natomiast na drugim miejscu jest Ministerstwo Edukacji i Badań Naukowych Niemiec (BMBF). Niemieckie instytucje państwowe wydały na fundację kilkadziesiąt milionów euro.

za: wpolityce.pl

 

Jasne? Tak naprawdę Polska powinna na arenie międzynarodowej zażądać powstania specjalnej niezależnej, wolnej od agenturalnych wpływów międzynarodowej agendy, badającej wpływ człowieka na środowisko. Dopóki to nie nastąpi, będziemy zmuszeni reagować na wynurzenia rzekomo niezależnych oraganizacji, które pod płaszczykiem beztronności realizują interesy dwóch państw.

 

AN

 






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.