Królowa Polski czeka w Niepokalanowie!
Kto raz tutaj był, ten lubi powracać. Bo Niepokalanów to miejsce wyjątkowe, gdzie niemal namacalnie czuje się obecność Maryi i tak bezgranicznie Jej oddanego św. Ojca Maksymiliana Kolbego. Więc wróciłam tam parę dni temu.
Już na peronie Niepokalana wyciąga do nas ręce. Jesteśmy Jej gośćmi.
Ale - w Niepokalanowie nowości!
Tuż obok eleganckiego budynku stacji kolejowej powstał uroczy skwerek, na którym wita nas św. O. Maksymilian.
Pierwsze kroki kieruję do bazyliki, w której czeka mnie piękna niespodzianka: ślub i Msza św. celebrowane w rycie trydenckim, ze wspaniałą oprawą muzyczną. Komunia św. – dar tego dnia nieoczekiwany.
Nad wielkanocnym grobem góruje Pan Jezus zwycięski.
Nieco dalej osobne wejście i schodki prowadzą do celu mego tym razem przyjazdu - Kaplicy Wieczystej Adoracji Najśw. Sakramentu, która, uwaga, odbywa się w absolutnej ciszy! Ołtarz projektu Mariusza i Kamila Drapikowskich z Gdańska, jak wszystkie poprzednie ich dzieła - niezwykły.
Tu ulatują rozproszenia, zatrzymuje się czas. Nic tylko adoracja. Może nie przegadamy tej ciszy słuchając samych siebie, może usłyszymy, co zechce nam powiedzieć Bóg?
https://kaplica.niepokalanow.pl/
https://pl.aleteia.org/2018/08/18/jedno-z-12-takich-miejsc-na-swiecie-jest-w-polsce-spelnienie-marzen-sw-maksymiliana/
Wreszcie miejsce, bez którego nie sposób sobie wyobrazić Niepokalanowa. Skromny baraczek - kaplica Ojca Kolbego i przyległa do niej zakrystia z zachowaną celą Świętego.
Cela jest tak maleńka, że trudno ją sfotografować. Łóżko i regalik z figurką… Parę metrów kwadratowych.
Kaplica, cała wyłożona i pachnąca drewnem, to miejsce proste i ciche, przeniknięte modlitwą.
Przy figurze Maryi klęcznik z tekstem Aktu oddania się Niepokalanej św. Maksymiliana, który kończy się tak:
„Dozwól mi chwalić Cię, Panno Przenajświętsza
I daj mi moc przeciwko nieprzyjaciołom Twoim”
Monika Beyer