Przypominamy: Czarna sobota na Woli
data:07 sierpnia 2012     Redaktor: Barbara Chojnacka

W związku ze zbliżającą się kolejną rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego przypominamy niektóre ubiegłoroczne uroczystości.

MB

 

 

 

"To było apogeum zbrodni ludobójstwa" - powiedział pan Jerzy Janowski podczas uroczystości przed pomnikiem Pamięci 50 tysięcy mieszkańców Woli zamordowanych przez Niemców podczas Powstania Warszawskiego.

Pamięci 50 tysięcy mieszkańców Woli zamordowanych przez Niemców podczas Powstania Warszawskiego 1944 r.

Nazwa, wykuta u góry tego skromnego pomnika, jest wyjątkowo długa, dlatego mówi się o nim w skrócie "Pomnik 50 tysięcy".

dsc04071_550Pomnik, wieńce

Lecz w pełnej nazwie nie ma ani jednego zbędnego słowa. Co więcej, oddaje ona pełną prawdę: mówi o zamordowanych, a nie poległych, i wskazuje jednoznacznie katów. Nie nazistów, nie hitlerowców, lecz Niemców. To ważne.

 

dsc04075_550

 

dsc04076_550

Widok przez otwór

Pod pomnik, autorstwa rzeźbiarza Ryszarda Stryjeckiego, odsłonięty w 2004 roku, mało kto przychodził, mówi pan Janowski, miłośnik historii, przewodnik po Warszawie i po Muzeum Powstania Warszawskiego, mieszkaniec Woli.

dsc04080_550

Pan Jerzy Janowski

dsc04094_550

i jego siostra, p. Janina Mańkowska

dsc04095_550

W środku autor pomnika, p. Ryszard Stryjecki

On sam, i jego siostra pani Janina Mańkowska, uniknęli masakry zgotowanej mieszkańcom z rozkazu Hitlera, który dowiedziawszy się o wybuchu Powstania Warszawskiego nakazał swoim hordom wymordowanie ludności i zrównanie z ziemią Warszawy. Począwszy od nocy z 5 na 6 sierpnia 1944 roku w ciągu zaledwie kilku dni Niemcy bestialsko wymordowali i spalili aż 50 tys. cywilów.

dsc04096_550

P. Janowski z córką Martą

"Rzeź Woli ? wspomina ks. abp Henryk Hoser, biskup Warszawsko-Praski ? była jedną z największych zbrodni, jaka dokonała się na ludności cywilnej w XX wieku. Jest to zbrodnia, która zapowiadała los całej Warszawy."

dsc04082_550

Arcybiskup Henryk Hoser
 
Dzięki wieloletnim staraniom pana Janowskiego i jego siostry, 5 sierpnia został ustanowiony Ogólnopolskim Dniem Pamięci Mieszkańców Woli.

dsc04072_550

Kombataci

Od trzech lat w tym dniu mieszkańcy Warszawy, kombatanci, harcerze i urzędnicy miasta oddają hołd pamięci pomordowanych. Zgromadzili się także w minioną niedzielę, mimo burzowej pogody. Były krótkie przemówienia, wieńce, powstańcze piosenki, był apel poległych. Zabrakło modlitwy, mimo, że patronat nad uroczystością objął metropolita warszawski ks. kard. Kazimierz Nycz, który przysłał jedynie list do organizatorów. "To ludobójstwo nie może być przemilczane i trzeba z pokolenia na pokolenie zachować pamięć o tej tragedii, by nigdy się nie powtórzyła w historii" ? napisał. To słuszne słowa.

dsc04100_550

Krzyż u góry pomnika

dsc04101_550

Z tyłu pomnika rejestr miejsc zbrodni...

dsc04104_550

... i liczba ofiar

dsc04105_550

 

Trudno jednak nie pomyśleć, że tę pamięć powinna wspierać wspólna modlitwa. Miejmy nadzieję, że od przyszłego roku stanie się ona stałym zwieńczeniem uroczystości przed pomnikiem 50 Tysięcy. Wieczny odpoczynek racz im dać Panie!

Tekst i foto M.Beyer

 

 


 

Wspomnienie odczytane podczas uroczystości pod pomnikiem

Rzeź Woli 1944 - relacja świadka

Materiał filmowy Nr 1

 

 

 

ULICA WOLSKA

 

Powstaniem warszawskim zawrzało.

Biało-czerwona załopotała,

Walka najdzielniejszych porwała.

Wolność z mgły okupacji odważnie wyzierała.



Lecz ulica Wolska zadudniła,

Jezdnia od zachodu zadrżała.

Mieszanka nordycko-kałmucka

Dirlewangerem i Reinefarthem zaatakowała!



"Każdego mieszkańca zabić,

Nie wolno brać jeńców.

Warszawę zrównać z ziemią."

- Sąsiedzi zawyrokowali.



Wychodzić! Schnell, Polnische Banditen!

W wykrzywionych ust komendy padały.

Narady, polecenia, rozkazy. Jeden problem mamy:

Za mało amunicji posiadamy.



Ręce do góry! Kolbą po karku. Schnell...

Tłumy w szpalerach ustawiali

I tra-ta-ta, i tra-ta-ta, i...

Jedni na drugich na kupy śmiertelne padali.



Dom po domu, i następny, jeden za drugim następowały...

Z karabinu maszynowego, z armaty,

Strzałem w tył głowy lub granatem.

Setki ? tysiące ? dziesiątki tysięcy ? konały.



Ofiarne tłumy na rozkaz padały.

Brat, siostra, matka i wnuczka

- Bo to była nauczka,

- Wolną przestrzeń stwarzały.



Ulica Wolska Piekłem zawirowała.

Sieroty z Sierocińca. Dzieci maleńkie, niemowlęta.

Nieważne - niech giną!

Wszak to polska ziemia i jej pacholęta.



Rzesze ludzkie zaskoczone

Kulą katów porażone.

Śmierci w oczy zaglądając, pytały"

- Cóż uczyniliśmy? Czym zawiniliśmy?



Ranne dziecko, matkę zabitą wzywało.

Oprawcę drażniło.

Dwuletnie dziecko strzałem w główkę,

Skonać musiało.



Z ciężarnej kobiety

Żyjące dziecko wypłynęło.

Niemiec podniósł je, położył na żelazie

I kłuł drutami...



Po pierwszej salwie

Januszek został w główkę ciężko raniony,

Córeczka w obie nóżki, czaszkę i brzuch dostała.

A ranna matka tylko "Chryste" wyszeptać zdołała.



Ciężarna kobieta z trójką dzieci ulicą Wolską ku śmierci zmierzała.

Strzałem w tył głowy, kolejno, dzieci zabijali, potem matka kulę otrzymała.

Ranna lecz żywa, po trzech dniach spod góry trupów się wyczołgała.

20 sierpnia, sparaliżowana, syna urodziła. To Polska Niobe na pewno była!



Ulicę Wolską płomienie ognia pochłaniały,

A odgłosy repetowanej broni, nieustannie śmierć ogłaszały.

5 sierpnia 1944 - apogeum tej największej niemieckiej zbrodni, tedy się przewaliło.

Wszystko co żywe - w martwe się zmieniło!



Dzieci osierocone, okaleczone, opuszczone - jaki los spotkać miały?

Marysia Cyrańska, ranna w ramię i skroń - ocalała.

Wyszła spod trupów, lecz jeszcze dwukrotnie śmierci dotykała.

Rodziców jej ? seria niemiecka zabrała.



Wiesio Kępiński - uciekł. Był szybszy od kuli.

Odważny, dzielny, wspaniały. Jak orzeł biały.

Bohater mały!

Rodzice pochwalić go nie zdążyli. Od kuli kata życie stracili.



A ci żywcem spaleni? I ci posypywanie proszkiem, oczu pozbawieni!

I ci z ulicy Bema - wyselekcjonowani, pod flagę Czerwonego Krzyża wtłoczeni.

Mamo! Mamo! - z płomieni rozpaczliwe głosy błagały!

A konwencje międzynarodowe ? czy one istniały?



Niemcy precyzyjnie plan swój realizowali -

Chorych i rannych na szpitalnych łóżkach,

Pielęgniarki, siostry zakonne i lekarzy - mordowali.

W kościołach do księży, a nawet figur i obrazów strzelali.



Wolskie "żywe barykady" z których krew spływała,

Zakładnicy przywiązani do drabiny strażackiej, przed czołgami pędzeni.

Mężczyźni, kobiety, dzieci - wszerz całej jezdni przed Niemcami rozstawieni,

A ponad ich głowami wymiana ognia kilka godzin trwała - a ludność padała!



Ulica Wolska - ich - Litzmannstadt Strasse

Od cmentarz Wolskiego po Kercelak, krwią nasiąknęła.

Rzeź Woli - ją pochłonęła!

Stosami trupów szyderczo płonęła - zbrodnia ta, aż do chmur sięgnęła!



Ludzie, ludzie nie sprzątajcie ich,

Zostawcie ich, niech inni widzą...

Przyprowadzimy tu ludzi z całego świata

Niech zobaczą - wzywał łkając zbierający ciała inżynier.



Fala ludobójstwa przez Wolę się przelała.

Pustka i martwa cisza tu zapanowała.

Nie zostały nawet guziki, ani czaszek zastępy.

Niemcy zatarli ślady swojej zbrodni, wypalili nawet ludzkie strzępy!



Wygrzebana tyko garstka bezimiennych prochów ludzkich, mordy ukazała. I nieliczne zeznania świadków - których kula uśmiercić nie zdołała.



Janina Mańkowska

Warszawa, 5 sierpnia 2010 r.



Autorka w dniach rzezi Woli była dziesięcioletnią dziewczynką. Uprzejmie udostępniła nam tekst swego wiersza - świadectwa tamtych strasznych wydarzeń.

 

 

 

 
 

 

Polecamy relacje blogmedia24 z odsłonięcia Krzyża Pamięci przy ul. Górczewskiej 32

http://blogmedia24.pl/node/59286
http://blogmedia24.pl/node/59290

 

 

 



Materiał filmowy 1 :






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.