Marek Baterowicz: ESKALACJA  BRONIADY (i nagłe pęknięcie!)
data:26 kwietnia 2019     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać....

 

Dywersja Broniarza bynajmniej nie wygasła, choć miał on nikłe poparcie w społeczeństwie ( bo 76% Polaków  jest przeciwna strajkowi nauczycieli ), a jeszcze kilka dni temu nawet się wzmogła. Ten emeryt ruchu związkowego, założonego w pra-epoce PRL-u, bardzo się zradykalizował. Domagał się więc dymisji minister edukacji Anny Zalewskiej, za tym postulatem oczywiście stoją rzędem schetynowcy, kodowcy, peeselowcy, „nowocześni” i pewnie LGBT, bo nie mogą darować pani minister, że stanęla w obronie dzieci, deprawowanych i szkolonych w erotyce stosowanej niekonwencjonalnie. Dzieci broni także Ordo Iuris i kilka innych instytucji. Ich opór bardzo irytuje środowisko LGBT, które ma w planie przymusową seksualizację dzieci w wieku, kiedy one nie odczuwają w ogóle potrzeby seksu. A to oznacza że szykuje się masowy gwałt na milionach małolatów! I dlatego ta cała ofensywa na terenie szkół, żądania podwyżek pensji są tu tylko pretekstem, bo w istocie „inżynierom od seksu”  chodzi o zdobycie władzy w szkołach! Wystawili więc do szturmu ekipę Broniarza et consortes. Ale coraz mniej szkół  popiera ideę strajku, więc Broniarz  pouczał urbi et orbi, że to rząd nie zdał egzaminu dojrzałości i że to ZNP zadba nagle o matury! Oświadczył też, że nie ma zaufania do intencji rządu i dlatego wycofuje się z okrągłego stołu, o co kiedyś nagabywał tak nachalnie. Nie wiadomo dlaczego też miałby większe zaufanie do Belwederu jako decorum takiego stołu ? Czy na Stadionie zawieje go jakiś zefirek ? Idea okrągłego stołu jednak źle się kojarzy, a w dodatku – jak zauważono rozsądnie w internecie – okrągły stół może upodmiotowić byle szuję! Postulaty Broniarza są też takiego kalibru, że okrągły stół mógłby się załamać pod ich ciężarem. Oto ostatnio domagał się nawet...autonomii dla nauczycieli czyli prawa do mącenia w głowach dzieciom, bo każdy nauczyciel mógłby wykładać cokolwiek bez oglądania się na program! To przecież byłaby anarchia i bezhołowie, na czym tylko zyskaliby promotorzy antycywilizacji i wszelkich dewiacji! Tymczasem jednak trzeba ratować matury, rząd zatem ma plan nowelizacji w/s prawa dotyczącego egzaminów maturalnych. Premier i prezydent ...proszą nauczycieli, aby byli z uczniami i przeprowadzili matury. Tyran Broniarz mógłby im ukraść cały rok szkolny! W końcu jednak tyran pękł i zawiesił wczoraj strajk, a teraz nagle troszczy się o maturzystów! Grozi jednak, że nauczyciele przypomną się rządowi we wrześniu i ma  świeże pomysły co do „okrągłego stołu”. A może ma nowych doradców ?

      Dyktatorskie zapędy Broniarza ( i jego sponsorów ) są zamachem na Polskę, bo słowa kanclerza Zamoyskiego ( „Takie Rzeczypospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie”) nie straciły znaczenia.   Na pewno też  warto przypomnieć i mądrą radę Jana Pawła II, który zalecał by „korzystanie z wolności było ku zbudowaniu, a nie ku upadkowi”. Tymczasem umiłowanie anarchii nie wygasło u lewaków i lewicowi inżynierowie społeczni chcą ustanowić samozwańczą hierarchię opartą na kryteriach zupełnie arbitralnych, wyssanych z chorych ideologii, które po fiasku marksizmu zalewają świat. A poglądy i działania Broniarza  zbiegają się z tym trendem, jeśli w gronie pedagogów widzi nawet pedofili! On nie jest tylko peerelczykiem nienawidzącym Polski, leczącej się z choroby post-komunizmu. On nie jest tylko agentem post-komuny, wspierającym byłą koalicję PO-PSL, która pragnie znowu dorwać się do koryta i pasożytować na Polakach. Broniarz jest także ( obok wielu z jego ekipy ) przedstawicielem tej zabójczej tendencji, która podważa fundamenty  cywilizacji zachodniej. Hordy tych „apostołów” bez-etycznego liberalizmu odrzucają tradycyjne wartości i zobowiązania wobec wspólnot narodowych. Przypadkiem opisał to szeroko prof. Wojciech Roszkowski w wydanej niedawno książce „Roztrzaskane lustro” ( Biały Kruk, 2019 ), mówi ona o zmierzchu Zachodu, co dzieje się na naszych oczach. Skrajni pesymiści sądzą , że nasza cywilizacja weszła już w fazę rozkładu. Inni uważają, że cywilizację zachodnią da się jeszcze ocalić. Jeśli tak, to musimy postawić tamę „broniarzom” i wszystkim zdegenerowanym osobnikom z PRL-u, wykorzystywanym do wojny z Polską przez rodzimą targowicę i obce agentury. Ci „zjadacze pieczeni” głoszą antywartości i demontują przy tym zachodnią cywilizację. W jej obronie pracuje oczywiście rząd PiS-u, a w styczniu także prezydent Andrzej Duda deklarował w Wadowicach ( i to w orszaku Trzech Króli!), że chciałby, aby Polska pozostała wspólnotą rodziny, ducha, wiary i tradycji. Oby ten program, ogłoszony w mieście rodzinnym Jana Pawła II, nie okazał się pustym przesłaniem. Trzymajmy Prezydenta za słowo, bo kiedyś przedstawiał się jako sojusznik PiS-u w reformie sądownictwa, a później – uwiódłszy wyborców – zawetował i porzucił Temidę, która odtąd błąka się  niewyleczona w wymiarze „antysprawiedliwości” ( najnowszym dowodem tego jest wyrok sądu, który nakazuje Solidarności przepraszać...kodowców!). Taki stan sądów i prokuratury umacnia tylko tę „niewolę bez kajdan”, o czym już lata temu pisano w „Wygaszaniu Polski” ( Biały Kruk, 2015), w szeroko udokumentowanej diagnozie 21 wykładowców wyższych uczelni. Książka ta bardzo irytuje „broniarzy”, lemingów i schetynowców, ergo peerelczyków wszelkiej maści. Ich nikczemnym życzeniem jest, aby Polska pozostała na zawsze skamieliną PRL-u. Polacy muszą więc obudzić się z letargu i masowo przegłosować tę targowicę, której celem jest zablokowanie reformy Rzeczypospolitej.  

                                                                                                        Marek Baterowicz

                                                                                                  

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE


 
Marek Baterowicz, ur.1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 w Sydney i 2017 w Warszawie) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.(www.polskacanada.com/aux-vents-conjures-par-marek-batter





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.