Zamiast  nekrologu
data:09 lutego 2019     Redaktor: GKut

Na wieczną wartę dla Polski odszedł mec. Jan Olszewski, wielki patriota i jeden z niewielu gigantów III RP ( bo reszta polityków była peerelowskiej proweniencji, najczęściej TW ) i od razu powiedzmy, że to Jemu, a nie Mazowieckiemu (byłemu staliniście) należy się pomnik w stolicy! Prezydentowi chyba pomieszała się skala wartości!

Dzisiaj, kiedy rozliczni politycy wyrażają słowa uznania dla Zmarłego trzeba przypomnieć rok 1992, a konkretnie noc czerwcową, kiedy niektórzy z nich brali udział w obalaniu właśnie rządu śp. Jana Olszewskiego. Oczywiście Geremek z Mazowieckim nad tym pracowali...Ale i Tusk, jeszcze młody, a już wtedy w układzie postkomunistycznym, brał udział w zakulisowych rozmowach. Widzimy go na filmie „Nocna zmiana” jak siedzi między Mazowieckim, Pawlakiem a Wałęsą i uspokaja zebranych, że według jego obliczeń głosowanie nad wnioskiem o usunięcie rządu Olszewskiego zakończy się sukcesem!

A dzisiaj po zgonie byłego premiera Tusk wyraża się o nim w superlatywach!

Tomasz Lis też oczekiwał, że Wałęsa ich ocali i pan prezydent nie pozostał obojętny, w końcu i on był umoczony. Przeciwko lustracji występował też i Jan Rokita, nie tylko w mediach, ale też z wielkim pośpiechem wzywał do głosowania w Sejmie nad dymisją premiera Olszewskiego i jego rządu. Niemalże poganiał posłów do głosowania! Kto nie pamięta, proszę ponownie obejrzeć „Nocną zmianę”. Ciekawe, co dziś napisze po zgonie Premiera, którego chciał się pozbyć w r.1992...!?

Za dymisją przemawiał też Kwaśniewski w imieniu SLD. Natomiast Niesiołowski był za lustracją! Film uwiecznił i Bronisława Geremka z fajką, jednego z dyrygentów „nocnej zmiany”, na pierwszej wersji DVD słychać też było czyjś głos mówiący po rosyjsku – czy był to ambasador zaniepokojonej „strany”?  Kolejne edycje DVD wymiksowały ten głos. Na szczęście nie usunięto gwałtownych tyrad Kuronia przeciwko lustracji, pozostają dowodem jego nienawiści do Polski, choć przypisywał nienawiść (jak i Szymborska!) tym, co dążyli oczyszczenia państwa z agentury. Niestety, nie udało się. W prawicowych gazetach pisano potem: Olszewski odchodzi – agenci zostają!

   W roku 1992 odwiedziłem Polskę, niestety tuż po zamachu czerwcowym. A jesienią miałem zaszczyt być na spotkaniu z mec. Janem Olszewskim w Krakowie, sytuacja w Kraju była co najmniej minorowa: by uratować kariery tylko 66 agentów z peerelowskiej nomenklatury Wałęsa z byłym układem PZPR zdemolował odnowę państwa, oczyszczenie Polski z peerelowskiego mułu. Wróciłem więc na antypody. A dziś, z oddali, patrzę że historia się powtarza: prezydent Duda dla ocalenia interesów kilkudziesięciu agentów z WSI poświęcił reformę RP!  Biedna ta nasza Polska, nigdy nie może wychylić głowy z odmętów, bo stary układ czuwa z zegarmistrzowską precyzją.

Oby duch śp. Jana Olszewskiego naradził się z duchem Jana Pawła II, może znajdą jakieś remedium na chorobę Kraju ?

                                                                                                 Marek Baterowicz

 

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.