Wojciech Miotke: WOŁYŃ
data:11 lipca 2018     Redaktor: GKut

 
ewangeliczna zapewne gorliwość
pchnęła żniwiarzy do wcześniejszego wyjścia
w pola oraz między opłotki już w lipcu
gorącego lata 1943 roku
 
oddzielanie kąkolu od pszenicy
dobra od zła Polaków od Ukraińców
wymagało koordynacji celów zaś święcone
po cerkwiach noże piły oraz siekiery wskazywały
na posiadanie pełni plenipotencji z góry
 
najbardziej trudne jak wiadomo jest rozdzielanie
dobra od zła tkwiących w samym wnętrzu człowieka
być może dlatego konieczne było
rozrywanie końmi rżnięcie ciał na pół odrąbywanie
lewicy od prawicy i wyłupywanie oczu
które są pierwszym źródłem zgorszenia
 
ostatecznie nie udało się żeńcom przyspieszyć
końca czasów wiele jednak wskazuje na to że
zapowiadany Sąd na światem rozpocznie się
właśnie tam
 
Wojciech Miotke, Rumia





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.