Ciąg dalszy sprawy "Uwolnić Adama Słomkę" - relacja z więzienia!
data:19 marca 2018     Redaktor: agalaura

RELACJA Z WIĘZIENIA A.D. 2018.  Déjà vu PRL-u...

 
 
 
 
 
 
 
Zaraz po powrocie z Malborka, gdzie powstał kolejny oddział Federacji - Ruchu Kontroli Sadów [http://pressmania.pl] w ostatnim tygodniu, w środę 14 marca śląski sąd nakazał mi stawić się w więzieniu.
 
Jest to konsekwencja wyroku Sądu Rejonowego w Będzinie oraz Sądu Okręgowego, które uznały, iż wiec wyborczy przed budynkiem urzędu jest „nielegalnym zakłóceniem pracy na terenie urzędu”! Faktycznie od 2014 roku weterani walki o Niepodległość zorganizowali w Będzinie liczne wiece: przed sądem, na którym wisiała komunistyczna tablica „ku czci PPR” oraz przed urzędem miasta protestując wobec karuzeli stanowisk i ogromnej ”niegospodarności” prezydenta z SLD, który obsadził spółki miejskie towarzyszami z Warszawy zadłużając samorząd na 60-80 milionów złotych.
 
Prezydent tow. Łukasz Komoniewski skierował wniosek o ukaranie protestujących patriotów. Sąd w Będzinie uznał bezprawnie, iż może bezstronnie rozstrzygać sprawę sporu z miejscowym włodarzem miasta. Przewodnicząca Wydziału Karnego SSO Elżbieta Michalska sprawę przydzieliła sama… sobie. Proces rozpoczęła od uniemożliwienia utrwalania przebiegu sprawy, gdyż „w nagrywaniu sąd nie widzi żadnego interesu społecznego". Dziennikarze zostali pouczeni o możliwości zwrócenia się w tej sprawie do… kierownictwa sądu. Jednak rozmowa z prezesem Ewą Gradowską nie zmieniła tajnego stanu rzeczy. Nagrał te PELowskie praktyki Mariusz Cysewski weteran KPN oraz dziennikarz portalu Wolny Czyn.
 
 
Następnie policja na sali rozpraw skuła mnie w kajdanki, zabierając kamerę video oraz dwa telefony komórkowe pod pretekstem, iż według sędziego „nielegalnie nagrywałem rozprawę”. Śledztwo prokuratury i roczne badanie sprzętu przez policyjnych biegłych nie potwierdziło tych „rewelacji”. Tym niemniej brak telefonu był bardzo dolegliwy z racji braku spisu numerów znajomych i dziennikarzy. Warto na przyszłość pamiętać, by w obliczu takich praktyk posiadać rezerwową kopię swoich kontaktów.
 
Efektem procesu toczonego w standardach Putina był wyrok skazujący Adama Słomkę pod pretekstem, iż wiec wyborczy na schodach przed budynkiem urzędu był nielegalnym zakłóceniem pracy na terenie urzędu. Zatwierdziła to wszystko SSO Beata Świderek z Sądu Okręgowego w Stalinogrodzie, przepraszam w Katowicach o sygn. VII Ka 182/16 - wyrok w załączeniu.
 
Praktyka nadzwyczajnej kasty, by pozbawiać niezłomnych weteranów wolności nie jest niczym nowym. To była częsta praktyka dyspozycyjnych sędziów zbrodniarzy PRL. Ponieważ żaden z nich nie został pociągnięty do odpowiedzialności karnej a nawet dyscyplinarnej to nic dziwnego, iż wrócili oni do starych „sprawdzonych” metod. Przypomnijmy:
 
Półtora roku temu sędzia Piotr Kluz (wiceminister sprawiedliwości rządów PO) z Sądu Okręgowego w Warszawie skazał weterana Zygmunta Miernika za tortowy protest wobec bezkarności Kiszczaka. Skazał go na prawie rok bezwzględnego więzienia! Równocześnie Premier, Prezydent i Minister Sprawiedliwości nabrali w sprawie więźnia politycznego wody w usta… Następnie sędzia zbrodniarz stanu wojennego Grażyna Puchalska (ta sama co została przydzielona do procesu Mariusza Kamińskiego) skazała mnie na karę porządkową za… czytanie kodeksu na sali rozpraw(sic!) z zamianą na... areszt.
 
Rok temu sędzia Michał Fijałkowski z Sądu Rejonowego w Katowicach podczas procesu o rzekome znieważenie pomnika ruskich okupantów również nałożył na mnie „karę porządkową” za noszenie czapki oficerskiej Strzelca. Karę tę zmienił na areszt odbywany „przypadkiem” w areszcie w Mysłowicach dokładnie podczas… Świąt Wielkanocnych 2017 roku!
 
Mamy więc w obliczu braku reakcji władzy i mediów (epatujących się zatrzymaniem na 20 minut Władka Frasyniuka) z sytuacją, gdy świadomi patrioci ponownie są represjonowani i osadzani w więzieniach.
 
W tym tygodniu zamknięto mnie na 2 dni, czyli na znane z przeszłości przysłowiowe SB-eckie 48 godzin. Przeżyłem zatem swoiste Déjà vu w wykonaniu sędziów, którzy przejęli milicyjne zwyczaje.
 
Pożegnany zostałem przez sympatyków na wiecu Niezłomnych pod aresztem w Katowicach. Zgromadzenie to wywołało sporą panikę w „sprawdzonym przez Jaruzelskiego” kierownictwie więzienia. Ponurego więzienia, bo w tych murach wykonano najwięcej wyroków śmierci na polskich patriotach. Bynajmniej Rakowiecka jest po prostu bardziej znana.
 
Zostałem osadzony w celi nr 114, tzw. „izolatce”, gdzie siedziałem już wielokrotnie, przykładowo w 1982 r. razem ze Sławkiem Skrzypkiem za antykomunistyczną konspirację. Wziąłem ze sobą zdjęcia naszych bohaterów oraz flagę państwową i przyozdobiłem celę. Szeregowi funkcjonariusze reagowali bardzo przyjaźnie oglądając „pierwszego więźnia kodeksu wybiorczego”, natomiast Dyrektor nakazał skonfiskowanie całej mojej żywności przyniesionej z domu! Czas uwięzienia spożytkowałem na intensywne pisanie listów do różnych instytucji, np. do Rzecznika Praw Obywatelskich, co twórczo zajęło wiele godzin - ciekawe czy ktoś odpowie? Drugiego dnia kierownictwo więzienia osadziło więźnia politycznego w kolejnej celi o numerze 66 z zainstalowanymi dwoma kamerami! [decyzja w załączeniu]. Taki nowoczesny Big Brother. Stale obserwowany człowiek czuje się odrobinę dziwnie, ale podobno najważniejsze jest bezpieczeństwo. Nie powiem, żebym się czuł bezpiecznie…
 
Ponieważ niezależni dziennikarze wypytywali telefonicznie rzecznika więzienia kiedy zostanę wypuszczony, to dla uniknięcia kolejnego wiecu Niezłomnych zostałem zwolniony bardzo wcześnie rano...
 
Obserwując represje wobec Niezłomnych występujące:
 
 
- w Nowym Sączu, gdzie pobity pod ruskim mauzoleum przez policjantów Zygmunt Miernik trafił na 7 dni do szpitala;
 
- w Krakowie skazany został wyrokiem karnym redaktor Józef Wieczorek za ujawnienie relacji video z procesu sądowego patriotów oskarżonych o zlecenie gangowi Krakowiaka… zabicia prezesa sądu K. Hejosza! Wszystko to okazało się prowokacją służb specjalnych, ale skazany został tylko Niezłomny dziennikarz obywatelski, usunięty w stanie wojennym w ramach SBeckiej czystki z pracy wykładowcy na Uniwersytecie Jagiellońskim (więcej TUTAJ);
 
- w Zielonej Gorze odmawia się nam prawa wejścia do budynku sądu z kamerą oraz wytoczono liderom Federacji Ruchu Kontroli Sadów kilka procesów, m.in. o zakłócanie pracy sądu poprzez przemówienia na… legalnym wiecu;
 
- w Warszawie prokuratura dobrej zmiany oskarża nas w kilku procesach o znieważenie pomnika ruskich okupantów w parku Skaryszewskim;
 
- w Kujawsko-Pomorskim, gdzie sąd uwięził weterana stanu wojennego Andrzeja Ikerta na 4 dni decyzją sądu w Tucholi pod pretestem „złego parkowania 3 lata temu w Tarnowie”;
 
- na Śląsku w kilkunastu sfingowanych procesach np. pod zarzutem „nielegalnego wywierania wpływu na sąd” poprzez domaganie się jawności;
 
 
 
widać wyraźnie, iż kasta postanowiła zemścić się za miasteczko protestu „Zamknąć Michnika - uniewinnić Miernika” trwające przez rok pod Sądem Najwyższym oraz za budowę federacji Ruchów Kontroli Sadów.
 
Nie miejmy złudzeń, trwa dramatyczna walka o elementarną sprawiedliwość w Rzeczpospolitej. Musimy być konsekwentni.
 
Dziwi tylko, iż została zablokowana w TVP nasza informacja, że dyspozycyjny sędzia Sądu Najwyższego Marian Buliński zbrodniarz komunistyczny przewodził składowi, który wczoraj ochronił sędziego złodzieja (więcej TUTAJ)!
 
Wszystkim świadomym patriotom dziękuję za wsparcie i pomoc. Taka prawdziwa solidarność zwiększa nasze szanse na realne zwycięstwo czyli upadek republiki bezprawia „okrągłego stołu”.
 
 
/-/ Adam Słomka
Wieloletni wiezień polityczny PRL
Koordynator Centrum Ścigania Zbrodniarzy
Komunistycznych i Faszystowskich
Przewodniczący stowarzyszenia KPN-Niezłomni
 
 
Niezbędnik rzeczy, które warto zabrać do aresztu:
 
ręcznik, pasta do zębów, karta telefoniczna, spis numerów znajomych, dres, klapki, koperty i znaczki, zegarek, mały czajnik (do 800 W), papier firmowy z napisem „więzień polityczny”, orzełek w klapie, czapka patriotyczna.
 
Szersze opisy ostatnich zmagań są tu:
 
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.