Warszawa: Uroczystości upamiętniające Kapłanów Niezłomnych
data:16 lutego 2018     Redaktor: agalaura

Przy Pomniku
Poległym i Pomordowanym na Wschodzie
Z okazji Narodowego Dnia Pamięci
„Żołnierzy Wyklętych” i Ich Kontynuatorów
Przypomnienie Kapłanów „Wyklętych”

By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=39174802
 
 
 
24 lutego 2018 roku o godz. 14.00
Przy Pomniku
Poległym i Pomordowanym na Wschodzie
Z okazji Narodowego Dnia Pamięci
„Żołnierzy Wyklętych” i Ich Kontynuatorów
(u zbiegu ul. Muranowskiej i ul. Gen Andersa w Warszawie)
Przypomnienie Kapłanów „Wyklętych”
 
 


 

Kapłani - ofiary „nieznanych sprawców” z 1989 roku

 

ks. Stefan Niedzielak ur. 1 września 1914 roku. Ksiądz katolicki, nie był anonimowym, zwłaszcza dla służb. Miał za sobą chlubną przeszłość. W czasie II Wojny Światowej udzielał się w konspiracji pod pseudonimem Zielony, działał w Łódzkim Okręgu Armii Krajowej. Przewoził między innymi tajne dokumenty. Potem brał udział w Powstaniu Warszawskim jako powstańczy kapelan, a po wojnie wstąpił do organizacji Wolność i Niezawisłość, za co został aresztowany przez komunistyczną bezpiekę. Gdy po wyjściu na wolność przeniósł się do Warszawy, stał się Kapelanem Katyńskim. Był współzałożycielem Rodzin Katyńskich i inicjatorem wzniesienia Krzyża Katyńskiego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Prawdę o tym, kto zamordował polskich oficerów w Katyniu poznał dość wcześnie, jeszcze w czasie wojny, przemycając pod okiem Niemców raporty Czerwonego Krzyża z ekshumacji. Przez całe życie dopominał się wskazania sprawców tej zbrodni. Dlatego między innymi był niewygodny dla ówczesnych władz. Za swoją działalność niepodległościową był nieustannie nękany i szykanowany, otrzymywał listy i telefony z pogróżkami, bezpieka wielokrotnie podejmowała próby zastraszenia go, pobicia czy porwania. Zginął zamordowany (prawdopodobnie ciosem karate) przez „nieznanych sprawców” w swojej plebanii na Powązkach w nocy z 20 na 21.01.1989r. Stwierdzono szereg zewnętrznych obrażeń w okolicy twarzy i głowy oraz złamanie kręgosłupa szyjnego, mimo to ówczesne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wykluczało morderstwo. Sprawę śmierci kapłana umorzono 2.10.1990r., przyjmując wersję o śmiertelnym upadku z fotela. O zabójstwo podejrzewano SB. Z akt sprawy zabójstwa ks. Stefana Niedzielaka w niejasnych okolicznościach zniknęły materiały zabezpieczone podczas sekcji zwłok i ślady zabezpieczone na miejscu zbrodni.


ks. Stanisław Suchowolec ur. 13.05.1958r. Ksiądz katolicki, kapelan białostockiej „Solidarności”. Wikariusz w Suchowoli, rodzinnej wsi bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Ksiądz Jerzy po raz ostatni żegnając się z rodziną wypowiedział: Mamo, nie martw się, bo gdyby, nie daj Boże, coś mi się stało, to przecież Staszek mnie zastąpi. Ks. Suchowolec założył izbę pamięci zamordowanego ks. Jerzego Popiełuszki, a na cmentarzu wybudował jego symboliczny grób. Był opiekunem duchowym jego rodziców. Z jego inicjatywy przed kościołem w Suchowoli stanął drewniany krzyż, na którym znalazła się informacja, że ks. Popiełuszkę zabili pracownicy SB. Od 1984 odprawiał Msze za Ojczyznę i stał się obiektem działań prowadzonych przez funkcjonariuszy SB w ramach Sprawy Operacyjnej opatrzonej kryptonimem „Suchowola”. Dostawał anonimy, w których grożono mu, że umrze jak ks. Jerzy Popiełuszko. Został kapelanem Konfederacji Polski Niepodległej w Białymstoku oraz podziemnej Solidarności. SB dokonywało licznych zamachów na księdza. Rozregulowano układ kierowniczy, innym razem nieznani sprawcy poluzowali cztery śruby w tylnym kole auta, którym jeździł. 4.08.1988r. niezidentyfikowana osoba rzuciła w kierunku Suchowolca kamień. Równocześnie otrzymywał telefony i listy z pogróżkami. We wrześniu 1988 roku przyjaciele księdza Suchowolca wystosowali list do Rzecznika Praw Obywatelskich Ewy Łętowskiej opisując sprzeczne z prawem działania funkcjonariuszy SB wobec księdza i prosząc Rzecznika o interwencję. Łętowska zlekceważyła list. Ciało zamordowanego wikarego odnaleziono w jego mieszkaniu na plebanii. Sekcja zwłok wykazała, że zgon nastąpił w nocy, na skutek zatrucia tlenkiem węgla, spowodowanego pożarem niesprawnego grzejnika Farel. Dochodzenie zakończyło się umorzeniem z powodu braku znamion wskazujących na udział osób trzecich w zainicjowaniu pożaru 16.06.1989r. Kolejne śledztwo z 22.10.1991r. podważyło wyniki poprzedniego. Według ustaleń doszło do umyślnego podpalenia łatwopalnej cieczy, zaś krótko przed morderstwem widziano dwóch mężczyzn i kobietę. Śledztwo umorzono 23.08.1993r. z powodu niewykrycia sprawców. W 2006r. IPN oświadczył, że ich zdaniem dokonali tego funkcjonariusze SB.


ks. Sylwester Zych ur. 19.05 1950r. Urodził się we wsi Ostrówek. Mieszkał w Lipinkach, chodził do szkół w Duczkach i Zielonce. Seminarium kończył w 1977. W działalności duszpasterskiej zajmował się głównie młodzieżą. Po raz pierwszy naraził się reżimowi komunistycznemu, gdy w drugiej połowie lat 70. zainicjował akcję wieszania krzyży w szkołach i przedszkolach w Tłuszczu. W 1982 został oskarżony o próbę obalenia siłą ustroju PRL i przynależność do organizacji zbrojnej. U Ks. Zycha podczas rewizji na plebanii służby znalazły broń (pistolet) sierżanta MO, Zdzisław Karosa, która została wcześniej odebrana funkcjonariuszowi przez jego zabójców. Po pokazowym procesie został skazany na karę 6 lat pozbawienia wolności. W mediach generał Czesław Kiszczak oskarżył go o pomoc w zabójstwie. Przetrzymywany był w ciężkich warunkach. W areszcie był poniżany i upokarzany, wielokrotnie grożono mu pewną śmiercią po wyjściu na wolność. Dzielił jedną celę z Leszkiem Moczulskim, któremu opowiadał o groźbach ze strony nieznanych mu funkcjonariuszy MSW. W wyniku pobytu w areszcie bardzo pogorszył się jego stan zdrowia. Został zwolniony z więzienia w 1986. Po zwolnieniu z aresztu był nadal prześladowany przez bezpiekę. Był śledzony przez służbę bezpieczeństwa. Często otrzymywał anonimy z groźbami śmierci oraz telefony z wyzwiskami. Kilka razy został pobity przez nieznanych sprawców. Został kapelanem Konfederacji Polski Niepodległej i występował jako kurier w poufnych sprawach tej partii. W marcu 1989 został napadnięty przez trzech mężczyzn, którzy, trzymając go, usiłowali wlać mu do gardła wódkę. Napastników spłoszył nadjeżdżający samochód. W nocy 11.07.1989 jego zwłoki zostały znalezione przy dworcu PKS w Krynicy Morskiej. W trakcie autopsji na ciele zostały zidentyfikowane liczne obrażenia, w tym pręgi z tyłu głowy, być może spowodowane uderzeniami pałki. TVP w Gdańsku, na polecenie Jerzego Urbana, nakręciło reportaż „o księdzu, który się zapił na śmierć”. Rzekomi świadkowie twierdzili, że ksiądz po wypiciu litra wódki opuścił lokal i zmarł kilkaset metrów dalej. W klubie oprócz pracowników wypowiadających się w reportażu nikt nie zauważył obecności księdza Zycha. Mężczyzny, który rzekomo towarzyszył księdzu w klubie, nigdy nie przesłuchano. 15.09.1989r. prokuratura prowadząca śledztwo w sprawie śmierci zwróciła się do ministra spraw wewnętrznych o dostarczenie założonej księdzu teczki. Trzy dni później ministerstwo powołało komisję do zniszczenia owej teczki, a prokuraturze odpowiedziało, że ksiądz nigdy nie był obiektem inwigilacji służb. Śledztwo prokuratorskie zostaje umorzone w 1993 roku.

 

Zapraszamy!

24 lutego 2018 roku o godz. 14.00

Przy Pomniku Poległym

I Pomordowanym na Wschodzie

Z okazji Narodowego Dnia Pamięci

„Żołnierzy Wyklętych” i Ich Kontynuatorów

(u zbiegu ul. Muranowskiej i ul. Gen Andersa w Warszawie)

Przypomnienie Kapłanów „Wyklętych”

 

Agnieszka Hałaburdzin-Rutkowska

Kontakt do OT Warszawa

Nr telefonu S2010:  535 910 099

mail: agnieszka.halaburdzin-rutkowska@solidarni2010.pl

 

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.