RDI: List w sprawie reportażu z udziałem Róży Thun
data:10 stycznia 2018     Redaktor: agalaura

Szanowni Państwo!
Od kilku dni nie ustaje dyskusja w sprawie reportażu „Re: Polen vor der Zerreißprobe Eine Frau kämpft um ihr Land” wyprodukowanego przez niemiecką telewizję publiczną NDR z udziałem europosłanki Róży Thun. Uważamy, że ten materiał jest tendencyjny, jednostronny i zmanipulowany. Wystosowaliśmy list w języku niemieckim do dyrektora NDR, który roześlemy także do innych niemieckich mediów.

 
 
 
Norddeutscher Rundfunk
Herrn Lutz Marmor
Anstalt des öffentlichen Rechts
Herrn Lutz Marmor
Rothenbaumchaussee 132
20149 Hamburg


Szanowny Panie,
  
W związku z publikacją reportażu „Re: Polen vor der Zerreißprobe Eine Frau kämpft um ihr Land” pragniemy zwrócić uwagę na poważne przekłamania i niedopowiedzenia, a w niektórych fragmentach wręcz oszczerstwa, jakie pojawiają się w materiale wyprodukowanym przez kierowaną przez Pana TV, a dostępnym na stronie internetowej TV Arte.

Materiał oprawiony komentarzem dziennikarskim przedstawia fałszywe i krzywdzące tezy na temat aktualnej sytuacji w Polsce, a przede wszystkim polskiego społeczeństwa, które popiera zachodzące w Polsce zmiany. Zmanipulowane są także informacje na temat sytuacji w jakiej po wyborach znalazła się opozycja.

Według tez zawartych w dokumencie zadowolenie z władzy jest wyrazem postępującej propagandy uprawianej przez media publiczne, a także „przekupstwem” w postaci funkcjonującego programu 500+, który polega na wypłacaniu rodzinom wielodzietnym dodatku finansowego. Tym samym blisko 40 procent polskiego społeczeństwa zostało przedstawione jako bezwolne jednostki, manipulowane przekazami medialnymi, ślepo podążające za wskazaniem lokalnego proboszcza.

Tymczasem poparcie dla przemian w Polsce i polskim społeczeństwie, które jest odczuwalne nie tylko wśród ludności zamieszkałej na wschodniej ścianie RP i stymulowanej pieniędzmi z programu 500+, jest rezultatem faktów, całkowicie pomijanych w reportażu, znanych natomiast doskonale w Polsce. Poniżej prezentujemy kilka z nich, bowiem to one mają wpływ na obecne zadowolenie społeczne:
  • próby rozwiązania afer związanych z poprzednią ekipą rządową, która deklarowała bezwarunkowo proeuropejskie poglądy: hazardowa, reprywatyzacyjna, finansowa - dotycząca Amber Gold i defraudacji oszczędności tysięcy Polaków,
  • praktyczna likwidacja wyłudzeń VAT – kwota odzyskanych dla budżetu pieniędzy jest porównywalna z kwotami pochodzącymi z funduszy Unii Europejskiej,
  • likwidacja mafii paliwowej,
  • zapobieżenie łamaniu wolności mediów - w czerwcu 2014 roku (wówczas w Polsce rządziła koalicja proeuropejska PO-PSL) do redakcji tygodnika „Wprost” wtargnęła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego z zamiarem konfiskaty laptopa z kompromitującymi ówczesny rząd stenogramami z zapisu rozmów,
  • ograniczenie nieuprawnionych działań policji: koniec m.in. z prowokacjami policyjnymi z użyciem siły wobec uczestników Marszu Niepodległości, lub strzelaniem do protestujących robotników Jastrzębskiej Spółki Węglowej w 2015 r. kiedy to rządziła koalicja PO- PSL

Przykładów można by mnożyć wiele.

Wiemy, że materiał prezentuje punkt widzenia jednej osoby, pani Róży Thun, która ma bardzo jasno określony światopogląd polityczno-społeczny, do którego reprezentowania ma oczywiste prawo. Jest to święte prawo wolności wypowiedzi. Jednak materiały przygotowywane przez telewizję publiczną finansowaną z abonamentu, powinny wykazywać się starannością dziennikarską, której przy pracy nad dokumentem wyraźnie zabrakło. Opis jednostronny i tendencyjny służy jedynie propagandzie i manipulacjom.

Wbrew opinii przedstawionej w reportażu obecna opozycja cieszy się w ramach prawa dużą swobodą. Aby zabezpieczyć jej prawo do zgromadzeń publicznych, rząd ponosi duże koszty finansowe i organizacyjne. Członkowie ruchów opozycyjnych celowo dążą jednak do konfrontacji ze służbami porządkowymi, aby świat otrzymał przekaz o dyktaturze stosującej siłę wobec protestujących obywateli. Podczas protestów odbywających się pod Sejmem RP w grudniu 2016 roku kamery telewizyjne i postronni obserwatorzy zarejestrowali uczestnika zajść, jednego z protestujących, który celowo kładzie się na ulicy czyniąc z siebie ofiarę władzy.  

Obrazowi pokojowo nastawionej opozycji, która w ten sposób przedstawiona jest w reportażu „Re: Polen vor der Zerreißprobe Eine Frau kämpft um ihr Land” zadaje kłam choćby obrzucenie jajkami limuzyny prezydenckiej. Co więcej, sprawcy incydentu relacjonują uśmiechniętemu posłowi opozycji, że „ofiar śmiertelnych jeszcze nie ma”.

W materiale NDR nie ma też informacji o niedawnych atakach opozycji na dziennikarzy mediów publicznych. Takie wydarzenia są w ostatnim czasie niemal na porządku dziennym.

1. 10.07.2017, Warszawa. Dziennikarz TVP Info Michał Rachoń, popychany jest przez uczestnika kontrmanifestacji smoleńskiej
2. 8.12.2017, Warszawa. Reporterka TVP została brutalnie zaatakowana przez opozycyjnego obywatela RP w trakcie wykonywania swojej pracy
3. 6.12.2017, Warszawa. Poseł PO Rafał Grupiński wyrywa mikrofon zadającemu mu pytanie dziennikarzowi TVP
5. 8.04.2017, Poznań. Pobicie ekipy TVP.
6. Kwiecień 2017, Warszawa. Dziennikarka TVP Magdalena Ogórek została zaatakowana podczas nabożeństwa w kościele

Szanowni Państwo, PiS zyskuje wysokie poparcie społeczne nie dlatego, że partię Jarosława Kaczyńskiego popiera biedny, prowincjonalnie religijny i zmanipulowany propagandą wyborca. Szkoda, że zachodnioeuropejski widz dowiaduje się o bieżącej sytuacji w Polsce, patrząc tylko przez pryzmat opozycji. Zawarte w materiale przesłanie, deprecjonujące duże grupy polskiego społeczeństwa nie przyczynia się do zrozumienia Polski przez widzów. Państwa materiał dzieli nie tylko Polaków, ale i pogłębia podziały pomiędzy Polakami i Niemcami. Niemiecki widz otrzymuje zdeformowany, jednostronny, a przede wszystkim niepełny obraz sytuacji w Polsce.
Państwo jako telewizja publiczna, przyczyniają się do pogłębiania podziałów w Polsce. Film w kilku wersjach językowych wyemitowała promująca kulturę i sztukę TV Arte.

Gratulujemy sztuki propagandy na wysokim poziomie i bezprzykładnego dziennikarskiego obiektywizmu.
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.