NASZA INTERWENCJA! Ciąg dalszy walki sądowej Bożeny Bargieł o nieruchomość  
data:07 grudnia 2017     Redaktor: agalaura

Sprawa w Sądzie Okręgowym, która odbyła się 28 listopada, trwała ok. 1,5 godziny i polegała na przesłuchaniu urzędniczki ADM Polkowska w kwestiach technicznych. Pani inżynier naturalnie nie wiedziała, co się działo w naszym budynku przed 2003 rokiem, czyli przed przejęciem zarządu nieruchomości przez Dzielnicę Mokotów. Jest to o tyle pozytywne dla mnie, że ja  w i e m co było wcześniej i kto uzbroił działkę i instalował wszystkie niezbędne urządzenia w moim lokalu.

 
 
 
Drugą osobą przesłuchiwaną była Agnieszka, która ogólnie mogła opisać moje mieszkanie. Jednocześnie, słusznie zauważyła, że tematami naszych rozmów są sprawy dotyczące naszej społecznej pracy w Komitecie Upamiętnienia Ofiar Obozu KL Warschau a nie remonty, które przeprowadziłam: kiedy wymieniłam grzejniki, instalacje wodno-kanalizacyjne, położyłam nową glazurę i terakotę i jakie remonty miały miejsce od 1956 roku tj. 60 lat - co naturalnie interesowało Sąd a o czym wielokrotnie pisałam w swoich pismach do sądów, a których koszt obliczam na ok. 300 tys. zł! Wartość lokalu to ok. 500 tys. zł!
 
Dwaj starsi panowie, którzy pracowali w fabryce WZFO razem z moim ojcem nie zostali tym razem przesłuchani. Zostaną wezwani na świadków na kolejną rozprawę (miną kolejne 3 miesiące !), która odbędzie się 1 marca 2018 r. o godz. 13.00 w sali 131.
 
30 listopada - 2 dni po rozprawie w Sądzie Okręgowym - odebrałam z Sądu Rejonowego, w którym toczy się moja kolejna sprawa o tzw. "odszkodowanie" bezprawnie, wbrew ustawie, naliczane mi przez Dzielnicę Mokotów chyba jako "nagroda" za oddane Miastu mieszkanie warte pół miliona zł ?! .. Sąd postanowił odmówić mi prawa do obrońcy z urzędu - emerytce żyjącej na skraju nędzy, już przez 10 lat walki o sprawiedliwość pozbawionej wszelkich oszczędności! Naturalnie, muszę znowu napisać kolejny sprzeciw do Sądu!
 
Odezwał się też komornik, który za swoje "usługi" zlecone przez Dzielnicę Mokotów, żąda ode mnie zwrotu kosztów w wysokości 1 500,- zł! Z czego ja mam żyć? Za co kupić leki? Czy to interesuje jakiegoś urzędnika?
 
Serdecznie pozdrawiam wszystkich, którzy interesują się moją sprawą. Mam nadzieję, że dożyję sprawiedliwości.
 
Bożenna Bargieł
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.