BEZPARDONOWY ATAK NA POLSKĘ: Deportacja  z Wielkiej Brytanii za udział w Marszu Niepodległości?
data:24 listopada 2017     Redaktor: agalaura

Nazywam się Marian Łukasik. Na zaproszenie Jacka Międlara i Piotra Rybaka udaliśmy się do Wrocławia na 99 rocznicę Święta  Niepodległości. Wraz ze mną lecieli Jayda Fransen i Garry z Britain First.

 
 
 
 
 

Organizatorzy przyjęli nas wspaniale, wszystko mieliśmy zapłacone, a Jayda była gościem honorowym Marszu. Marsz rozpoczął się 11 listopada 2017 - wyruszyliśmy sprzed Dworca Kolejowego we Wrocławiu Głównym i szliśmy aż do Rynku na Starym Mieście. Podczas całej imprezy nastrój był wspaniały, pomimo padającego deszczu nikt się nie poddawał i maszerowali wszyscy dalej dzielnie.

Zgrzyt nastąpił wtedy, kiedy "lewacy" chcieli zakłócić marsz, próbując wszcząć burdy - ale to im udało się jedynie w niewielkim stopniu - demonstracje i antifę przegradzali policjanci w pełnym rynsztunku bojowym.

Marsz zgromadził około 5 do 6 tysięcy ludzi  -  na pewno nie była to - jak próbował przedstawiać to proniemiecki Onet.pl - neonazistowska legalna demonstracja. Kto był faszystą? - chyba te młode kobiety i dzieci w wózkach...

Na Rynku z samochodu przemawiali między innymi Jacek Międlar, Piotr Rybak i Jayda Fransen z tłumaczeniem na polski przez Jacka Międlara.

Bylem bardzo zbudowany postawą uczestników Marszu - większość stanowiły kobiety i dzieci. Nie zabrakło także ludzi w starszym wieku, którym niejednokrotnie trzeba było pomagać w marszu.

Zgrzyt nastąpił na lotnisku we Wrocławiu, gdzie Jayda była doprowadzona na kontrolę osobistą z powodu wpisu, jaki został wysłany z Wielkiej Brytanii do wszystkich lotnisk europejskich. Chodziło o to, że jest bojowniczką walki z islamem, a to bardzo nie podoba się władzom brytyjskim.

Lot do podlondyńskiego Stansted odbył się bez problemów.

Horror dla mnie zaczął się na Stansted, dlatego że bramka nie otworzyła się – miałem nadzieję, że się otworzy. Pracownica lotniska poleciła mi udać się do funkcjonariusza Border Control - niestety nie zostałem przepuszczony, w eskorcie strażnika granicznego udałem się do odgrodzonego pomieszczenia, gdzie miałem oczekiwać na decyzję.

Zaczęło się "maglowanie" - poproszono mnie o kartę wstępu na pokład oraz zaczęło się zadawanie pytań. Pierwszym pytaniem było to - dlaczego byliśmy we Wrocławiu na Marszu Niepodległości? Dlaczego podróżowałem w towarzystwie Jaydy Fransen z Britain First?

Wszystko wiedzieli na temat Jacka Międlara i Piotra Rybaka. Funkcjonariusz zapytał mnie, czy będę miał gdzie mieszkać, gdy będę deportowany do Polski... pomyślałem, że deport mam w kieszeni. Powiedziałem im, że podam ich do sądu, jeśli mnie deportują!!!

Mam insurance number (ubezpieczenie społeczne w Wielkiej Brytanii, red.), płacę podatki i mam potwierdzenie adresu, a tylko dlatego poleciałem z powrotem prosto do Londynu, że muszę być o 8.00 w pracy w poniedziałek, w innym wypadku poleciałbym przez Dublin i nie mogliby mnie sprawdzić.

Pytali mnie, dlaczego wspomagam Britain First. Powiedziałem, że zobaczyłem skalę niesprawiedliwości w Wielkiej Brytanii i muszę zacząć także dokładać swoją cegiełkę do pracy na rzecz poprawy sytuacji. Na przykład - Polaków deportuje się za drobne przestępstwa, a prawdziwych mafiosów zostawia się na Wyspie. Zobaczyłem także, jak działają islamskie gangi, które porywają i gwałcą tysiące dziewcząt, a policja w imię politycznej poprawności nic nie robi.

Bardzo im było nie w smak, ale musieli mnie wypuścić. Myślałem, że brytyjskiej służbie granicznej chodziło o wywiad, gdzie kontrowersyjnie wypowiadałem się na temat Angeli Merkel, ale nie padło ani razu nazwisko Merkel, a tylko Wrocław i Britain First. Z kolei Piotr Rybak został aresztowany, trafił na miesiąc i 20 dni za kratki. Lewica widać ma mocne układy - i pieniądze...



Materiał filmowy 1 : Why British Border Control wanted stopped me?

Materiał filmowy 2 : Przemówienie Jaydy Fransen we Wrocławiu

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.