Fundacja Pro Prawo do Życia: Ta uczelnia cenzuruje prawdę o aborcji
data:20 października 2017     Redaktor: agalaura

Warszawska Szkoła Główna Handlowa zakazała spotkania z Irene van der Wende!
 
Dzięki wsparciu naszych darczyńców, Irene przyjechała do Polski. W młodości została brutalnie zgwałcona i poddała się aborcji. Teraz opowiada swoją historię i stara się uchronić inne kobiety oraz ich dzieci przed podobnym koszmarem.

 

 

 

W poniedziałek 16 października Irene miała spotkać się ze studentami SGH. Jednak w ostatniej chwili władze uczelni zakazały spotkania twierdząc, że mówienie o biznesie aborcyjnym i osobistej traumie związanej z aborcją jest ideologizacją!

Nasi wolontariusze zareagowali na to błyskawicznie. Skoro spotkanie nie mogło odbyć się wewnątrz SGH, zorganizowaliśmy je… tuż przed głównym wejściem do budynku uczelni!

Wykład pod SGH

Na chodniku rozstawiliśmy plakaty, nagłośnienie, rzutnik i ekran. W ten sposób Irene mogła pokazać swoją prezentację, a za pomocą głośników było ją słychać nie tylko na ulicy, ale również w budynku SGH.

W Holandii, skąd pochodzi Irene, szykanuje się obrońców życia. Wszystkie tamtejsze środowiska są przesiąknięte mentalnością aborcyjną. Niestety, w Polsce również mamy z tym do czynienia. I nie mam tu na myśli tylko SGH.

W ubiegłym tygodniu w Warszawie odbył się ogólnopolski kongres ginekologów. Firmował go swoim nazwiskiem Romuald Dębski, o którym opowiadałam jakiś czas temu. W kierowanej przez niego klinice Szpitala Bielańskiego dokonuje się masowych aborcji.

Wsparcie Darczyńców pozwoliło nam kupić nowe plakaty, z którymi stanęliśmy tuż przed drzwiami wejściowymi na kongres. Wchodzący do środka ginekolodzy obrzucali obelgami naszych wolontariuszy i wyrażali przekonanie, że zabijanie niepełnosprawnych dzieci jest rzeczą słuszną!

Proszę obejrzeć krótki filmik, na którym naszemu kamerzyście udało się nagrać ich reakcje.

Z nienawiścią spotkaliśmy się w ostatnim czasie nie tylko w Warszawie. W ubiegłą niedziele w trakcie antyaborcyjnej pikiety w Chwaszczynie koło Gdyni, doszło do napaści na naszego wolontariusza!

Chwilę po rozpoczęciu akcji obok pikietujących zatrzymał się samochód, z którego wysiadł agresywny mężczyzna. Zaczął ubliżać wolontariuszom po czym dwukrotnie uderzył jednego z nich i zaczął uciekać do auta. Na szczęście w porę zatrzymał go przewodniczący zgromadzenia i wezwano policję.

To kolejny przykład bezsilności zwolenników zabijania dzieci, którym brakuje nie tylko argumentów do dyskusji, ale również poparcia społecznego dla swoich morderczych działań. Proszę tylko spojrzeć.

Tydzień temu w Toruniu odbył się tzw. ogólnopolski „Marsz Równości”. Jednym z jego postulatów była seksualna deprawacja dzieci w polskich szkołach. Na zachodzie Europy doprowadziło to do masowych aborcji wśród nastolatek. Pomimo ogromnej skali promocji, zapowiedzi w mediach oraz przychylności instytucji miejskich, uczestników marszu trzeba było zwozić do Torunia autokarami z całego kraju i było ich raptem kilkuset! Kontrakcję do tego spędu współorganizowali nasi wolontariusze, a szerzej można o tym przeczytać na naszej stronie stopaborcji.pl.

Instytucje publiczne, uczelnie i proaborcyjne media nie pozwalają na mówienie prawdy o zabijaniu dzieci. Dlatego wciąż musimy posługiwać się naszymi własnymi środkami przekazu, aby docierać do tysięcy nowych Polaków, którzy jeszcze nie są świadomii, czym jest aborcja.

W związku z tym, mam dobrą wiadomość. Po wykonaniu niezbędnych przeglądów, na ulice wyjechał nasz Renault Master! Zakup auta oraz jego oklejenie plakatami zostało w całości sfinansowane przez naszych Darczyńców.

Zatankujmy samochod

Plakaty na samochodzie mają aż 4,5 metra długości i 2 metry wysokości. Chcemy, aby auto jeździło po całej Polsce i pokazywało prawdę o aborcji. Akcję zaczynamy od Trójmiasta i północnej części kraju.

Jednak aby to zrobić, musimy go zatankować. Za 60 zł Master może przejechać ok. 90 km. Chcielibyśmy, aby w najbliższym czasie przejechał ich kilkanaście tysięcy.

Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o przekazanie 30 zł, 60 zł, 120 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby zatankować samochód i za jego pomocą pokazywać prawdę o aborcji na ulicach Polskich miast.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro - Prawo do życia
pl. Dąbrowskiego 2/4 lok. 32, 00-055 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych - Kod BIC Swift: INGBPLPW

wpłata online

Zwolennicy aborcji mogą odwoływać nasze spotkania i cenzurować naszą obecność w mediach. Ale są bezsilni wobec metod, za pomocą których pokazujemy prawdę o aborcji w przestrzeni publicznej.

Możemy działać tylko i wyłącznie dzięki wsparciu naszych Darczyńców. Chciałabym, aby nasz samochód jak najszybciej wyjechał w trasę i dotarł do kolejnych miejscowości, w których jeszcze nie organizowaliśmy naszych akcji. Liczę na Państwa pomoc w realizacji tego celu!

 

Kinga Małecka-Prybyło



Materiał filmowy 1 :

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.