Fundacja Pro Prawo do Życia: Polskie feministki wymyśliły nowe okrucieństwo dla dzieci
data:31 sierpnia 2017     Redaktor: agalaura

Pod naszą petycją w obronie Mary Wagner, o której pisałam w ubiegłym tygodniu, podpisało się już ponad 10 000 osób! Dzięki temu możemy mieć realny wpływ na wysokość kary, jaką Mary będzie zmuszona odbyć za obronę życia nienarodzonych dzieci.

 

 

Podczas gdy tysiące Polaków wysyłają listy do kanadyjskiego sędziego za pomocą naszej strony, na ulicach miast trwa zbiórka podpisów pod inną, przerażającą inicjatywą.

Mam tu na myśli projekt feministycznej ustawy, pod którym skrajnie proaborcyjne środowiska od jakiegoś czasu próbują pozyskiwać wyrazy poparcia. Wczytałam się dokładnie w jego treść i ciężko mi pohamować emocje…

Zwolennicy aborcji postulują m.in. możliwość legalnego mordowania dzieci do 3 miesiąca ich życia. Tak po prostu. Nikt nie będzie pytał o powody. Nie chce się zmieniać pieluch, mniej snu w nocy, za małe mieszkanie… da się tak wyliczać w nieskończoność. Zawsze znajdzie się jakieś wytłumaczenie, którym można oszukać własne sumienie i zabić „problem”, jakim jest potrzebujące ciepła i miłości maleńkie dziecko.

To nie wszystko. Czy wiedzą Państwo, że zanim nienarodzone dziecko zostanie zgładzone, będzie mogło zostać poddane… eksperymentom medycznym?! Tak, to nie żart – feministki naprawdę zakładają to okrucieństwo w swoim projekcie. Dotychczasowa ustawa o zawodzie lekarza chroni dzieci poczęte przed takim barbarzyństwem. Aborterzy chcą to zmienić i umożliwić eksperymentowanie na tych maleństwach!

 

Eksperymenty

 

Co więcej, do tej machiny śmierci zwolennicy aborcji chcą przyłączyć również dzieci już urodzone. Od zerówki miałyby przymusowo uczyć się „o seksie” aby w czwartej klasie szkoły podstawowej wiedzieć jak tworzyć związki seksualne w przeróżnych konfiguracjach płciowych i liczbowych. W ten sposób bardzo szybko zaczną korzystać z pigułek wczesnoporonnych oraz aborcji na życzenie.

Ten krwawy biznes zbiera straszne żniwo w Wielkiej Brytanii, gdzie tylko w jednym roku aborcji poddało się aż 38 269 nastolatek! 485 z tych dziewczynek dopuściło się aborcji po raz trzeci…

Ten projekt jest straszny. Zastanawiałam się, kto w ogóle składa pod nim swój podpis? Odpowiedź przyszła wraz z akcją naszych wolontariuszy w trakcie zbiórki podpisów zorganizowanej przez feministki z trójmiasta. Ludzie byli nieświadomi, co dokładnie podpisują, gdyż wciąż nie każdy wie, czym jest aborcja.

Moi przyjaciele rozstawili się z plakatami na rynku w Gdańsku, w pobliżu aborcjonistów, którzy namawiali przechodniów do poparcia ich zbrodniczej ustawy. Na dużych grafikach pokazywali prawdę na temat zabijania dzieci nienarodzonych, której domagano się obok.

Co chwilę ktoś do nich podchodził mówiąc, że już prawie podpisał ustawę przez wprowadzające w błąd hasła feministek o „prawach kobiet”. Przechodnie dziękowali nam za odkłamywanie aborcyjnej propagandy i przekazywali swoje wyrazy poparcia. Mężczyzna, który nieopodal sprzedawał kwiaty, wręczył naszym wolontariuszkom róże. Co za piękny gest! Wiele osób przystawało na chwilę aby wesprzeć pikietę lub porozmawiać.

Takie akcje musimy zrobić również w innych miastach!

Naszym celem jest pokazywanie prawdy o zabijaniu nienarodzonych i docieranie z nią do kolejnych Polaków. To radykalnie zmienia ich postawę i stosunek do aborcji. Osoby, które są skłonne poprzeć projekt feministek, powinny zobaczyć prawdę w pierwszej kolejności. Jak pokazuje przykład Gdańska, daje to znakomite rezultaty.

Chcielibyśmy we wrześniu zorganizować podobne akcje w co najmniej 10 miastach Polski. Musimy być tuż obok feministek i mówić prawdę ludziom, których próbuje się okłamywać. Potrzebujemy 10 nowych bannerów, przygotowanych specjalnie na tę okazję. Jeden kosztuje 230 zł, za komplet musimy zapłacić 2300 zł.

Dlatego proszę o przekazanie 30 zł, 60 zł, 120 zł, lub dowolnej innej kwoty, abyśmy mogli kupić plakaty i zmienić stosunek do aborcji osób, które wpadły w sidła feministycznych manipulacji.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro - Prawo do życia
pl. Dąbrowskiego 2/4 lok. 32, 00-055 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych - Kod BIC Swift: INGBPLPW

 

Na plakatach w prosty, graficzny sposób zestawimy mordercze postulaty feministek ze zdjęciami ofiar aborcji. Wobec tego nikt nie przechodzi obojętny. Musimy tylko kupić plakaty.

Liczę na Państwa pomoc i wsparcie naszej akcji. Jak tylko odbędą się kolejne akcje przeciwko feministkom, napiszę z najnowszymi wiadomościami.

Serdecznie pozdrawiam,

Kinga Małecka-Prybyło

PS: Musimy działać szybko gdyż feministki zbierają podpisy do 12 października.

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.