Degradacja Jaruzelskiego i Kiszczaka? Nie wszystkim się to podoba
data:21 sierpnia 2017     Redaktor: ArekN

 
W Ministerstwie Obrony Narodowej trwają prace nad projektem ustawy, pozwalającej na degradację komunistycznych zbrodniarzy. Niespodziewanie do grona josób sprzeciwiających się takim zmianom dołączył metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź.

 
Jak podaje tygodnik "Do Rzeczy",  Prawo i Sprawiedliwość w dalszym ciągu chce rozliczyć się z żołnierzami, którzy pełnili służbę w czasach PRL. (...) Ci, którzy popełnili zbrodnię powinni być pozbawieni stopni. Ja wobec Jaruzelskiego nie używałbym sformułowania: generał. Zasłużył na potępienie przez historię i społeczeństwo – mówił 13 grudnia 2016 roku u szef MON Antoni Macierewicz.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zdegradować żołnierza, oficera, czy generała można tylko na mocy prawomocnego wyroku sądowego. Jednak do wykazu pracy legislacyjnych i programowych Rady Ministrów trafił projekt, który zakłada stworzenie możliwości prawnych do pośmiertnego pozbawienia stopni oficerskich i podoficerskich. Obejmowałby on również żołnierzy rezerwy, którzy byli członkami WRON, albo pełnili służbę w organach bezpieczeństwa PRL.
Według projektu, decyzję o degradacji generałów i admirałów będzie mógł podjąć prezydent. Z kolei szef MON decydowałby o losach "pozostałych oficerów oraz podoficerów".

https://dorzeczy.pl/kraj/34244/Degradacja-Jaruzelskiego-i-Kiszczaka-coraz-blizej.html

 

Stopień generalski Wojciecha Jaruzelskiego stanowi ważny element legendy, kreowanej przez środowiska postkomunistyczne w celu obrony własnych interesów. Obrona Jaruzelskiego jest również obroną własnych życiorysów; nikt nie lubi być wprost nazywanym sowieckim pachołkiem i zdrajcą narodu polskiego. Trwa więc rozpaczliwa obrona "godności zmarłego" a najbliższy czas przyniesie natężenie sporu; chyba że prezydent kolejny raz wykona jakąś woltę i decyzji o degradacji nie podejmie.

 

Metropolita gdański powiedział: Kto nie żyje, niech odpoczywa w spokoju. Trzeba zostawić ten temat (degradacji Jaruzelskiego i Kiszczaka - red.). To otwieranie pola do dyskusji. A pożytku z tego będzie niewiele.

Z całym szacunkiem, ale należy oddzielić odpoczywanie w spokoju od konieczności odkłamywania polskiej historii. Oficerskie awanse komunistycznych przestępców możliwe były tylko wskutek zniewolenia Polski przez Związek Radziecki; nagradzani byli najgorliwski i najwierniejsi. To samo dotyczyło szeregu innych zawodów, z sędziami i prokuratorami na czele. Dlaczego w suwerennej Polsce mamy honorować decyzje ludzi zniewolonych? I jakie miałoby to odniesienie do wartości nadrzędnej- prawdy?

 

 

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.