Głowno (łódzkie): Jak zlikwidowali kandydata na burmistrza
data:27 lipca 2017     Redaktor: agalaura

W czwartek 27 lipca w Sądzie Okręgowym w Łodzi odbyła się rozprawa dotycząca pobicia przez policję kandydata na burmistrza Głowna pana Alberta Waśkiewicza, wspieranego przez setkę młodzieży, którą wcześniej z zaangażowaniem wychowywał poprzez swoją działalność. Bałagan w dokumentach sprawy i zniknięcie dokumentów z obdukcji pana Alberta czyni ją jeszcze bardziej bulwersującą.


 

 

W związku z powyższym sąd odroczył rozprawę wyznaczając następny termin na 27 września 2017 r. godz. 9.00.

***

Albert Waśkiewicz to znany w swoim środowisku działacz społeczny, był prawicowym kandydatem niezależnym na Burmistrza miasta Głowna.
 
O godzinie 3:00 w nocy 2 listopada 2014 r. wkroczyła do jego prywatnego domu policja, która pobiła kadydata a następnie zatrzymała jego samego oraz syna i siostrzeńca pana Waśkiewicza. Funkcjonariusze nie podali żadnych powodów najścia (!),
choć początkowo twierdzili, że syn przekroczył prędkość. Policjantka w czasie kilkugodzinnego najścia wciąż konsultowała się telefonicznie z kimś z zewnątrz. Poszkodowani twierdzą, że była to przedwyborcza "ustawka" dla skompromitowania prawicowej konkurencji.
 
Następnego dnia z nakazem przeszukano dom pana Waśkiewicza i zabrano wszelkie nośniki elektroniczne z domu i firmy. Zgłoszone do prokuratury zarzuty na policję wraz z obdukcją do dziś nie przynosiły efektu, a w pierwszej instancji Waśkiewicz i jego syn zostali oskarżeni o pobicie policjantów na ich posesji o 3 nad ranem. Sąd w Zgierzu stwierdził, że Waśkiewicz jest winien pobicia kilku policjantów.
 
Nigdy nie wyjaśniono powodu przeszukania domu i zabrania trzech komputerów i kolejnego telefonu, którym nagrywali wejście policji w trakcie przeszukania.
 
W wyborch w 2014 roku Waśkiewicz mimo wszystko miał niezłe wyniki, choć ich nie wygrał, więc ewentualna ustawka spelniła swój cel.
 
Taka jest relacja szeregu świadków i oskażonego.
 

Historia mówi, że oskażanie o pobicie policjanta, który sam pobił, jest klasycznym chwytem polskiej policji od czasów PRL do dziś. Sądy przeważnie skazują pobitych.
 
AKCJA POLICJI W OPISIE p. Waśkiewicza
  • Zgłosiłem się jako kandydat niezależny na funkcję burmistrza. Patrol policji z naszego komisariatu pełniący nocną służbę z pierwszego na drugiego listopada 2014 roku wjechał na teren mojej posesji około godziny 3 nad ranem i podjął szereg niezgodnych z prawem czynności.

  • Sprawę traktuję jako polityczną rozgrywkę mającą na celu mnie przedstawienie mnie w jak najgorszym świetle wobec społeczności lokalnej.

  • W wyniku podjętych działań, których podstawa nie została mi przedstawiona, funkcjonariusze policji bezprawnie użyli siły fizycznej wobec mnie i członków mojej rodziny, po czym dokonali aresztowań.

  • Skutkiem nakazu przeszukania mojego domu wydanego następnego dnia przez zastępcę szefa komisariatu w Głownie zostały odebrane moje, mojej rodziny oraz mojej firmy komputery, telefony i dysk przenośny, co w sposób dokuczliwy i skuteczny sparaliżowało działania mojej firmy oraz prowadzonej przeze mnie kampanii wyborczej na stanowisko Burmistrza Miasta Głowna.

  • Podsumowując: zgłaszałem do policji oraz do prokuratury zarzuty, na które odpowiedziano, że nic niezgodnego z prawem nie nastąpiło, natomiast ja zostałem oskarżony o pobicie policjantów na mojej posesji o 3 nad ranem i uznany winnym w pierwszej instancji. Przedstawiam w punktach to wydarzenie.

  • Radiowóz policyjny około 3 nad ranem (bez mojej zgody) wjechał na moją nieruchomość, pomimo że policjanci posiadali wiedzę o tym, że znajdują się na prywatnej posesji.

  • Policjanci w trakcie swoich czynności nie przedstawili się oraz nie powiadomili jakie czynności i dlaczego prowadzą.

  • Prosiłem o wyjaśnienie, dlaczego policjantka Grzelak, mimo obecności policjanta, przeszukała mojego syna Aleksego oraz nakazała mu zdjęcie odzieży (rozebrany był do pasa).

  • Przeszukany został także dokładnie mój samochód, w tym otworzone zostały listy z poczty zaadresowane na moją firmę.

  • Policjantka nie reagowała na pytania o przedstawienie się, o powód wjechania na teren prywatny czy powód wykonywania w/w czynności.

  • Policjantka pchnęła mnie i uderzyła w szyję, kiedy wyraźnie zażądałem, by opuściła moją posesję.

  • Bez powodu zaatakowano moją żonę, syna, siostrzeńca oraz jego dwóch kolegów w momencie kiedy rozmawiałem z jednym z policjantów (p. Zbyszkiem Wykrętowiczem) o zakończeniu całego zajścia. Mnie pobito (posiadam obdukcję lekarską) i wywieziono na posterunek w celu zatrzymania. Trafiłem do szpitala z podejrzeniem udaru.

  • Nie wiadomo dlaczego skuto trzech chłopców kajdankami i czasowo zatrzymano? Następnie jednego wypuszczono zostawiając w areszcie mojego siostrzeńca oraz mojego syna (dwóch członków ZHP).

  • Nigdy nie dowiedziałem się, na jakiej podstawie zabrano telefony komórkowe, którymi młodzież nagrywała zajście by pokazać bezpodstawność działania policji? Natomiast nagrania nagrywane przez policję w dziwny sposób nie zostały znalezione (mimo, że policjanci po moim aresztowaniu informowali mnie, że posiadają te nagrania).

  • Mój syn został aresztowany około godziny 4 nad ranem, a wypuszczono go około 18:00. Nie dostał w tym czasie nic do jedzenia a szklankę wody dopiero podczas przesłuchania na komisariacie w Głownie.

  • Nigdy nie wyjaśniono powodu przeszukania mojego domu i zabrania trzech komputerów i kolejnego telefonu, którym nagrywano wejście policji w trakcie przeszukania.


Skrócony życiorys p. Alberta Waśkiewicza

Albert Waśkiewicz ur.09.11.1962r w Głownie, wykształcenie wyższe pedagogiczne, prowadzi od 1994r. rodzinną firmę. Żona Iwona oraz czterech synów – wszyscy działają prężnie w harcerstwie. W 1980 r został instruktorem ZHP, od wielu lat w stopniu harcmistrza, do dziś wychowuje kolejne pokolenia dzieci i młodzieży zgodnie z przyrzeczeniem harcerskim (jest całkowitym abstynentem od alkoholu i tytoniu).

Na własnej posesji zbudował harcówkę, gdy w latach 80-tych jego harcerstwo uznano za nielegalne.Odbywają się tam zajęcia dla ponad 100 dzieciaków. Zdobywca 5 szczytów Gór Korony Ziemi, twórca Yacht Clubu w Głownie i zarazem sponsor remontów, zakupu łodzi oraz działalności żeglarskiej w Głownie. Sternik Morski, ratownik WOPR, instruktor żeglarstwa i motorowodniactwa.

Działalność patriotyczna

  • Pomoc Polakom na Wschodzie - przez blisko 20 lat wspiera i organizuje pomoc w postaci przekazywanych paczek, organizacji obozów w Polsce dla Polaków mieszkających na Kresach. Działa na Litwie w Podbrodziu i Wilnie, na Ukrainie współpracuje z Polakami w Samborze i Stryju, a przez dwa lata młodzież polska z Białorusi i Rosji przyjeżdżała na jego obozy do Polski.

  • Organizator Białej Służby Papieskiej swojego środowiska w roku 1987 w Łodzi.

  • Od momentu reaktywowania Stowarzyszenia Szarych Szeregów i Armii Krajowej wspiera budowę tablic na zrzutowiskach Cichociemnych, kościołach, pomaga oraz organizuje msze, apele patriotyczne.

  • Misje patriotyczne – Rossa; blisko 20 lat współorganizuje z Polakami z Litwy Bieg Niepodległości z Zułowa na Rossę, brał udział w honorowym komitecie budowy pomnika Kornela Makuszyńskiego w Stryju na Ukrainie.

  • Wraz z reprezentacją 50 harcerzy zabezpieczał na prośbę Śp Andrzeja Przewoźnika Otwarcie Cmentarza Orląt Lwowskich.

  • Organizator wyjazdów na Monte Cassino oraz do Bredy.

  • Pielgrzymki na uroczystości związane z pogrzebem, beatyfikacją i kanonizacją św. Jana Pawła II.

  • Przyznane medale i odznaczenia państwowe: dwa Krzyże za zasługi przyznane przez Prezydenta RP, Pro Memoria, Medal Komisji Edukacji Narodowej, Srebrny i Złoty Krzyż za Zasługi dla ZHP, odznaczenie Przyjaciel Dziecka, Zasłużony dla Budownictwa.

  • Zaangażowany w sprawy rozwoju przedsiębiorczości-członek Rady Łódzkiej Izby Przemysłowo Handlowej w Łodzi oraz Regionalnej Izby Budownictwa.

  • Społecznik pracujący na rzecz swego miasta: 4-krotnie radny miasta Głowna i 3-krotnie przewodniczący Rady Miejskiej.

  • Od wczesnych lat osiemdziesiątych związany z grupami wywodzącymi się z Szarych Szeregów, Żołnierzami Armii Krajowej oraz Żołnierzami drugiej Konspiracji głównie żołnierzami WIN. Uczestnik i współorganizator wielu nielegalnych patriotycznych akcji. Począwszy od malowania kotwic Polski Walczącej i napisów SOLIDARNOŚĆ w stanie wojennym, a skończywszy na udziale w plakatowaniu, roznoszeniu ulotek dziesiątek jego wychowanków w kolejnych wyborach począwszy od 1989 roku.

  • Organizator wyprawy do Katynia i Smoleńska w 2009 i 2010r. To on poprzez TVP i Radio zadał kłam ówczesnej propagandzie i poinformował społeczeństwo o zaniedbaniach na miejscu katastrofy. Mimo ostrzeżeń płynących z różnych stron wyjawił prawdę dotyczącą zaniedbań miejsca katastrofy. Po tych wydarzeniach rozpoczęły się prześladowania skierowane w jego stronę. Od tej pory jest uwikłany w procesy skierowane przeciw jego egzystencji oraz procesy karne, mające na celu podważenie jego wieloletniego patriotycznego zaangażowania.

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.