Rozprawa Zygmunta Miernika z dn. 12 lipca 2017 - NASZA RELACJA
data:17 lipca 2017     Redaktor: agalaura

12 lipca 2017 r. (czyli w 71. rocznicę wejścia w życie tzw. Małego Kodeksu Karnego) w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyła się odroczona (w Dniu Wymiaru Sprawiedliwości 23 maja 2017 r.) rozprawa przeciwko Zygmuntowi Miernikowi, jedna z bocznego cyklu tortowego (za rzucenie na rozprawie 01.10.2015 r. prawdopodobnie pod adresem SSR Joanny Dryll uwagi uznanej za obrazę sądu: "czerwona szmato"). Rozprawę prowadziła SSO Irena Godlewska.

 
 
 
Tym razem rozprawa odbyła się w sali umożliwiającej udział obserwatorów społecznych (ta majowa została odroczona właśnie z powodu braku miejsca dla publiczności). Sala 356 pomieściła sędzię prowadzącą, protokolantkę, "ukaranego" Zygmunta Miernika i jego obrońcę z urzędu, kilkanaście osób publiczności (w dużej części uczestników zakazanego Miasteczka Namiotowego "Zamknąć Michnika. Uniewinnić Miernika" pod Sądem Najwyższym w Warszawie, m.in. z Ruchu Kontroli Wyborów, Stowarzyszenia Solidarni 2010, KPN-Niezłomni i ruchów ojcowskich oraz czworo uzbrojonych policjantów. Brak było kamer stacji telewizyjnych. Rozprawa była rejestrowana przez sąd i przez "ukaranego".
 
SSO Irena Godlewska po stwierdzeniu, że stawił się "ukarany" tj. Zygmunt Miernik oświadczyła, że nie stawił się prokurator, który został zawiadomiony prawidłowo oraz że rozprawa może i odbędzie się bez jego udziału.
 
Obrońca złożyła w imieniu Zygmunta Miernika jego wniosek o nagrywanie przebiegu posiedzenia.
 
Sąd postanowił na podstawie art. 95B wyłączyć jawność posiedzenia i polecił publiczności opuszczenie sali.
 
Zygmunt Miernik (w imię transparentności i jawności procesu sądowego) zgłosił sprzeciw wobec tego postanowienia wygłaszając obszerne uzasadnienie, w którym pytał o motywy takiej decyzji sądu. Usuwanie publiczności z sali rozpraw uznał za zbrodnię. „Ukarany” wskazywał też, że to nie on powinien siedzieć na ławie oskarżonych, ale osoby, które jego na nią doprowadziły to jest sędzię Wielgolewską i sędzię Dryll. Zygmunt Miernik mówił m.in.: Dość mamy procesów zaocznych, "kiblowych". Trzeba uchylić okna, Wysoki Sądzie! Czy minęły czasy lat 40-tych, czy nadal działacie na zasadzie stalinowskiego dekretu? Żądam bezwzględnie jawności. Jeżeli Sąd każe usunąć publiczność z sali, wnoszę o wyłączenie się sędziego. Przed chwilą wyszła stąd pani koleżanka, sędzia Wielgolewska, która winna być pociągnięta do odpowiedzialności za celowe przewlekanie i chronienie bandytów stanu wojennego. Komu daje historia wiarę? Jej czy nam?! - Nam daje wiarę, my doprowadzamy do prawdy, a nie pani Wielgolewska, której chodziło o żakiet, nie o naruszenie godności, nietykalności. Proszę o ściągnięcie wszystkich akt sprawy. Trzeba sprawdzić, jak były manipulowane, oszukiwane, jak było poświadczanie nieprawdy. Podsumowując: Zygmunt Miernik wniósł o pozostawienie publiczności na sali - zniesienie niejawności oraz o wyłączenie sędziego, jeśli rozprawa pozostanie niejawną oraz o rozważenie razem z obrońcą możliwości przeniesienia rozprawy do innego sądu.
 
Sąd poinformował ukaranego i obrońcę, źe zgodnie z przepisem Art. 95b. § 1. KPK: "Posiedzenie odbywa się z wyłączeniem jawności, chyba że ustawa stanowi inaczej albo prezes sądu lub sąd zarządzi inaczej." Sąd poinformował Ukaranego, że może wyznaczyć dwie osoby godne zaufania, które będą uczestniczyły w tym posiedzeniu.
 
Zygmunt Miernik poprosił o przerwę celem naradzenia się z obrońcą nt. dalszego postępowania, a po niej podtrzymał swój wniosek, skoro wysoki sąd nie zmienił swojej decyzji o wyłączenie jawności o samowyłączenie się sędzi prowadzącej ze względu na pracę w tym samym sądzie.
 
Obrońca poddała sądowi pod rozwagę wniosek o zachowanie jawności posiedzenia.
 
Sąd podtrzymuje swoje postanowienie o wyłączenie jawności i postanowił zarządzić półgodzinną (która przedłużyła się do ok. 1,5h) przerwę celem rozstrzygnięcia wniosku ukaranego o wyłączenie sędziego.
 
Miernik zgłosił, że nie udzielono mu pouczenia ws. procedury odwoławczej.
 
Po przerwie sąd ogłosił, że po rozpoznaniu sprawy Zygmunta Miernika i po zapoznaniu się z oświadczeniem SSO Ireny Godlewskiej (że nie zna sędzi Wielgolewskiej) przew. SO wydał „postanowienie w przedmiocie zarządzenia wykonania zastępczej kary pozbawienia wolności [...], by nie uwzględnić wniosku ukaranego Zygmunta Miernika o wyłączenie SSO Ireny Godlewskiej od udziału w sprawie".
 
Prowadząca sprawę SSO oświadczyła, że zmieniła natomiast swoje wcześniejsze postanowienie o wyłączenie jawności.
 
Zygmunt Miernik oświadczenie rozpoczął od wyrażenia zdziwienia, że SSO Irena Godlewska nie zna SSO A. Wielgolewskiej mimo pracy w tym samym sądzie. Apelował o zrezygnowanie sędzi z prowadzenia tej sprawy. Swoją wypowiedź Zygmunt Miernika zakończył stwierdzeniem: Wszyscy sędziowie będą poddani ocenie społecznej. Nie mam zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Niech sąd czyni swoją powinność.
 
Sąd oświadczył, że w sprawie Zażalenia Zygmunta Miernika na zamianę kary grzywny na zastępczą karę pozbawienia wolności uznaje postanowienie za prawomocne i prawidłowe. Do zamiany zasądzonej i niezapłaconej porządkowej grzywny na karę zastępczą dochodzi "z automatu". Sąd nie rozpatruje zasadności ukarania.
 
Po raz kolejny sąd zapytał Zygmunta Miernika: Czy pan popiera stanowisko wyrażone w Zażaleniu?
 
ZM: W jakiej sytuacji zostałem ukarany? [...] Nie chodzi o to, czy pójdę siedzieć czy nie. Nie pierwsza to moja kara sądowa, nie pierwsze więzienie, internowanie. Ale nie ma takiego więzienia, którego bym się wstydził. [...] Jak wygląda praworządność w Polsce? Wciąż część sędziów naradza się, jak nas zgnoić, zastraszyć ludzi, żeby nie upominali się o prawa do samostanowienia, o wymiar sprawiedliwości, o zmiany, których żądamy (sędziego z wyboru, ław przysięgłych, ponoszenia odpowiedzialności przez sędziów). Represje wobec takich ludzi jak ja czy Adam Słomka to jednocześnie zastraszanie innych. Popieram swoje zażalenie. Walczymy o to, żeby w sądach nie było lepszych i gorszych. Ten protest (tortowy) był przeciwko sędziom, którzy w tym budynku utajniali ... To dopiero po naszym proteście Kiszczak został skazany wyrokiem prawomocnym na rok i 6 miesięcy w zawieszeniu. W tym budynku, w tym sądzie zapadł wyrok na generała, który nie zabezpieczył lotu do Smoleńska - także rok i 6 miesięcy w zawieszeniu.
Zważmy kary! - za mój czyn, sprzeciwu społecznego wobec bezkarności zbrodniarzy stanu wojennego. ~ Oni są bezkarni, a my skazywani.
Jeśli nie doprowadzimy do normalności, do uczciwości wymiaru sprawiedliwości, to nie ruszymy z niczym. ~Nas sądy ścigają za protesty, ale społeczeństwo nie da się zastraszyć.

Obrońca: wnoszę o odstąpienie od wymierzenia kary i zamianie na karę pracy społecznej w miejscowości, w której zamieszkuje ukarany, czyli w Będzinie.

Sąd: Pan nie zapłacił nawet części grzywny.
 
ZM: A z czego?
 
Sąd: Czy rozważał Pan zwrócenie się do córek o wsparcie w tej materii?

ZM: Moja ambicja mi na to nie pozwala.

Sąd: Czy Pan nadal żąda wyłączenia wszystkich sędziów SO?

ZM: Tak, chociaż to nic nie da.
 
Sąd: Informuję, że nie jest możliwe wyłączenie sędziów in abstracto. Można dążyć tylko do wyłączenia sędziów, którzy rozstrzygają daną sprawę.

ZM: [...] Przestańmy z wymiaru sprawiedliwości robić parodię. My w to nie uwierzymy, [że pewnych rzeczy nie da się załatwić uczciwie]. To cały czas nasuwa obraz z lat 40-tych XX w. sądów komunistycznych, stalinowskich. Mam nadzieję, że nie chcecie tej linii dalej ciągnąć. To co robi do dziś część sędziów [jest nie do przyjęcia]. My chcemy zachować dla naszych dzieci Polskę lepszą. Naszym dzieciom mówią nie raz, że mają za ojców polskich bandytów. Ja wolę być polskim bandytą niż sowiecką świnią.
 
Po kolejnej przerwie:
 
Ogłoszenie Postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie, XI wydział penitencjarny po rozpoznaniu Zażalenia Zygmunta Miernika [...] w przedmiocie zamiany kary grzywny na karę pozbawienia wolności [...] postanawia utrzymać w mocy zaskarżone Postanowienie [...] Sądu Rejonowego dla Wwa Woli w przedmiocie ukarania Zygmunta Miernika karą w wysokości 3000 zł. Postanowieniem z 7.02.2017 r. Sąd Rejonowy dla Wwy Woli zamienił karę porządkową grzywny na zastępczą karę pozbawienia wolności w wymiarze 7 dni, jako że ukarany nie uiścił żadnej kwoty z tego tytułu. Ukarany wniósł Zażalenie jako krzywdzące podając różne argumenty. Ukarany pomimo upływu dwóch lat od orzeczenia nie uiścił kary, a egzekucja komornicza okazała się bezskuteczna. Zdaniem sądu postawa ukaranego świadczy o uchylaniu się od zapłacenia kary porządkowej. Sąd ogłosił, że Postanowienie jest prawomocne.
 
Sąd jednocześnie poddał ukaranemu i jego obrońcy pod rozwagę możliwość wywiedzenia kasacji oraz wystąpienie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
 
Sędzia Godlewska zakończyła mową do Zygmunta Miernika, w której wyraziła swoje zrozumienie dla jego i jego środowiska rozżalenia na to, że ta Polska, o którą Państwo walczyliście nie jest taką Polską, którą sobie Państwo wymarzyliście. Ale dochodzenie do innej Polski to jest proces. Jest Pan tak jak napisałam w Postanowieniu wzorcem dla innych osób, które Panu towarzyszą i na Panu ciąży w mojej ocenie szczególna odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale także za te osoby, które Panu towarzyszą, które patrzą na pana, obserwują pana ... i nawet najsłuszniejsze racje, kiedy przeradzają się np. w zachowanie ... niegrzeczne, niewłaściwe po prostu nie pasują do pana, nie pasują do tej całej drogi, którą pan przeszedł. Sędzia po raz kolejny argumentowała, że mimo jej zrozumienia dla motywów działalności Ukaranego „Postanowienie (o utrzymaniu w mocy poprzedniego wyroku) nie mogło być inne, dlatego że tak jest skonstruowane 49 [artykuł] i kolejne przepisy z ustawy o ustroju sądów powszechnych [wynikające]” i dalej: Żaden sędzia nie postąpi wbrew przepisowi, który ma. Powinniście państwo, jeśli chcecie tej zmiany w Państwie, to spowodujcie to, żeby prawo było znakomitej jakości, żeby to prawo było ... dla wszystkich. Na razie mamy trochę niedoskonałe prawo, które nie daje jak np. w 50 [artykule] możliwości specjalnego manewru.
Na koniec w wypowiedzi sądu pojawiło się wezwanie do zmiany form walki o lepszą Polskę: Myślę, że warto byłoby ten rozdział jakoś pozamykać w swoim życiu, stanowiący swoisty wzorzec dla innych.
 
Paweł Zdun
Ruch Kontroli Wyborów
zakazany Protest
Miasteczko Namiotowe
„Zamknąć Michnika. Uniewinnić Miernika”
pod Sądem Najwyższym w Warszawie
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.