Nasza Polska: Trwamy w Unii - nie chcemy dyskryminacji!
data:23 czerwca 2012     Redaktor:

Wysłuchanie publiczne 5 czerwca 2012 roku ?Wolność słowa w mediach ? casus TV Trwam" w Parlamencie Europejskim to ważny i bezprecedensowy krok przeniesienia debaty z Polski na temat nieprzyznania przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji koncesji na cyfrowym multipleksie Telewizji Trwam na forum europejskie. Sprawą dyskryminowania katolickiej telewizji zajmą się teraz formalnie instytucje Unii Europejskiej.

Wysłuchanie publiczne 5 czerwca 2012 roku ?Wolność słowa w mediach ? casus TV Trwam" w Parlamencie Europejskim to ważny i bezprecedensowy krok przeniesienia debaty z Polski na temat nieprzyznania przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji koncesji na cyfrowym multipleksie Telewizji Trwam na forum europejskie. Sprawą dyskryminowania katolickiej telewizji zajmą się teraz formalnie instytucje Unii Europejskiej.

Nie pomogło prawie 2,5 miliona  podpisów polskich obywateli domagających się od KRRiT przyznania Telewizji Trwam koncesji na cyfrowym multipleksie, nie pomogły liczne apele różnych środowisk i setki organizowanych marszów w obronie wolności słowa w całej Polsce. KRRiT z przewodniczącym Janem Dworakiem na czele idzie w zaparte i twierdzi, że Fundacja Lux Veritatis jest niewiarygodna finansowo  (wbrew przedstawionym przez Fundację dokumentom wskazującym na łączny, blisko 90-mln budżet tego podmiotu) i z tego powodu nie otrzymała koncesji na tzw. naziemne nadawanie cyfrowe.

Dlatego też sprawę  dyskryminowania przez obecne władze Polski Telewizji Trwam znani polscy politycy, publicyści oraz intelektualiści postanowili przedstawić w Parlamencie Europejskim w Brukseli. To miejsce, w którym wolność słowa, pluralizm i równość obywateli są  fundamentem prawa oraz samą istotą wszystkich najważniejszych  dokumentów Unii Europejskiej, a Komisja Europejska ma obowiązek stać na straży wolności słowa i pluralizmu.

W obronie Telewizji Trwam i wolnych mediów 

Eurodeputowani: Zbigniew Ziobro i  profesor Mirosław Piotrowski zorganizowali 5 czerwca w Parlamencie Europejskim wysłuchanie publiczne (?public hearing") ?Wolność mediów w Polsce ? casus TV Trwam".  Sala wypełniła się po brzegi przybyłymi specjalnie na to wydarzenie Polakami  z różnych europejskich krajów, m.in. z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii, Belgii i Szwecji.  Licznie zgromadzili się polscy politycy, eksperci ds. rynku medialnego,  europosłowie wszystkich frakcji, a nawet kilku eurodeputowanych Platformy Obywatelskiej, w tym wiceprzewodniczący PE Jacek Protasiewicz (PO). Byli też zagraniczni goście.
W czasie wysłuchania publicznego pod Parlamentem Europejskim na placu Luksemburskim miała miejsce kilkusetosobowa demonstracja w obronie Telewizji Trwam i wolnych mediów w Polsce, którą zorganizowało Prawo i Sprawiedliwość razem z Solidarną Polską.  W sercu Europy pojawiły się transparenty w języku polskim, angielskim i francuskim. ?Radio Maryja, Telewizja Trwam mądrością, sercem i płucami dla Polski, Europy i świata", ?W Polsce Tuska rząd ignoruje prawo do wolności wypowiedzi" - dostrzec można było m.in. takie hasła, które pojawiły się przed Parlamentem Europejskim.

- Zdecydowałam się przyjechać z Londynu po to, aby uratować Telewizję Trwam, jedne wolne medium telewizyjne przekazujące prawdę ? mówi nam spotkana przed Parlamentem Europejskim jedna z protestujących.  Dodaje, że  Polonia londyńska dzięki Telewizji Trwam jest dokładnie informowana o tym,  co dzieje się w Polsce i to dzięki tej telewizji mieszkający za granicą Polacy dowiadują się prawdy. - Jesteśmy oszukiwani przez media z tej  drugiej strony. W Londynie jest mnóstwo brukowców, które Polonię nazywają ?oszołomami i marginesem społecznym". Dzisiaj jesteśmy tutaj, bo chcemy sprawiedliwej Polski i wolnych mediów. Będziemy walczyć tak długo o Telewizję Trwam, jak będzie trzeba! - wyznaje nasza rozmówczyni. Z kolei spotkany Włodzimierz Knurowski, przedstawiający się jako najbardziej dyskryminowany przez państwo polski rolnik, stwierdza: - Telewizja Trwam jest dla władzy niewygodna. Przeczuwałem, że w pewnym momencie dojdzie do zamachu na nią, ponieważ jest medium opozycyjnym i nie podoba się rządzącej władzy. Zrobimy wszystko, aby uratować  Telewizję Trwam i Radio Maryja. To media, które przekazują prawdę i tylko prawdę!

- Dziś bronimy TV Trwam niezależnie od naszych poglądów. Mogą nas różnić wybory polityczne i życiorysy polityczne, ale mam nadzieję, że będzie nas łączyć przekonanie, iż w Polsce musi być miejsce dla różnych mediów ? mówił Zbigniew Ziobro, lider Solidarnej Polski, rozpoczynając publiczne wysłuchanie. Natomiast profesor Mirosław Piotrowski, przywołując zapisy traktatu lizbońskiego i Karty Praw Podstawowych tłumaczył:

- Sytuacja, z którą się spotykamy w kontekście TV Trwam, jest jaskrawym przykładem pogwałcenia zasad zawartych w tych najważniejszych dokumentach UE. Stąd idea wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Europoseł przypomniał również, że ?członków KRRiT desygnuje prezydent wywodzący się z rządzącej Platformy Obywatelskiej, do niedawna jej aktywny członek" oraz  Sejm i Senat, w których  PO ma większość.

Manipulacje władzy podczas cyfryzacji 

Podczas wysłuchania publicznego na temat wolności słowa w polskich mediach w Parlamencie Europejskim nie zabrakło również poza niżej podpisaną jeszcze jednego przedstawiciela redakcji ?Naszej Polski". Felietonista ?Naszej Polski" Wojciech Reszczyński wraz z dziennikarzami innych mediów zabrał głos na europejskim forum. Publicysta ?Naszej Polski" zauważył, że KRRiT, eliminując Telewizję Trwam z powszechnego cyfrowego odbioru, nie tylko ?podtrzymała oligopol prywatnych stacji ogólnopolskich budowany we wczesnych latach 90.", ale  naruszyła również wiele zasad demokratycznego państwa.
?Public hearing" w Parlamencie Europejskim jest standardową i  powszechnie stosowaną formą przedstawiania drażliwych spraw danych krajów członkowskich europejskiej opinii publicznej. Jednak wysłuchania na temat łamania wolności słowa w mediach nie odbywają się niemal w ogóle, ponieważ takich zjawisk w demokratycznych krajach Unii Europejskiej praktycznie nie ma. Niechlubnym wyjątkiem jest Polska.

Dlatego też wysłuchanie publiczne na temat wolności mediów w Polsce z mocnym zaakcentowaniem nierównego traktowania katolickiej stacji, którą jest Telewizja Trwam, miało szczególny charakter.  Zwłaszcza że w czasie spotkania przedstawione zostały rzetelne informacje dotyczące autorytarnych praktyk KRRiT, która do dzisiejszego dnia nie zaprezentowała kryteriów, jakimi posługiwała się w przyznawaniu koncesji podmiotom powiązanych z wielkimi koncernami medialnymi:  TVN, Polsatu i TVP. Wysłuchanie publiczne było pierwszym krokiem nagłaśniającym sprawę Telewizji Trwam na forum Unii Europejskiej.
Organizatorzy i uczestnicy spotkania byli zgodni co do słuszności poinformowania europejskich urzędników o bezprawnych procederach w Polsce związanych z przyznawaniem koncesji określonym podmiotom na cyfrowym multipleksie. Szczególnie zwracając uwagę na to, że to Komisja Europejska sprawuje bezpośredni nadzór nad wprowadzeniem naziemnej telewizji cyfrowej w 24 krajach członkowskich w 2012 roku. -  W Polsce brak jest przejrzystości warunków przejścia z nadawania analogowego na cyfrowe. Nie są upublicznione cele, priorytety i zasady konwersji, a co za tym idzie kanały telewizyjne są rozdzielane według nieznanych kryteriów. Niesie to poważne społeczne zagrożenia, w tym dalszą koncentrację rynku, a nie jego pluralizację ? mówiła w czasie swojego wystąpienia podczas publicznego wysłuchania posłanka Elżbieta Kruk (PiS), przewodnicząca KRRiT w latach 2006-2007. Kruk podkreśliła również, że jak wynika ze złożonych w toku postępowania dokumentów koncesje przyznano podmiotom, które miały słabszą sytuację finansową niż Fundacja Lux Veritatis.  - Fundacja Lux Veritatis nadająca TV Trwam spełniła wszystkie określone prawem wymagania dla uzyskania możliwości naziemnego nadawania. Dziwi fakt, że Krajowa Rada, która ma służyć interesowi publicznemu i interesowi odbiorcy osłabia pozycję rynkową oraz szkodzi sile opiniotwórczej i kulturotwórczej telewizji realizującej w swym programie ważną misję publiczną, zamiast ją wspierać ? zaznaczyła parlamentarzystka.

Tezy przedstawione w czasie ?public hearing" mogą posłużyć jako argumenty do dalszej debaty  podczas obrad plenarnych eurodeputwanych w Parlamencie Europejskim oraz unijnym urzędnikom, którzy, miejmy nadzieję, stosownie zareagują na ewidentną dyskryminację katolickiego medium.

Apel do KRRiT:  Zauważcie Polaków!

Do Parlamentu Europejskiego  przybył również ojciec Tadeusz Rydzyk. Serdecznie dziękował za zainteresowanie się sprawą Telewizji Trwam wszystkim tym, którzy przybyli do Brukseli oraz milionom Polaków, którzy swoimi składanymi podpisami i organizowanymi marszami budują społeczeństwo obywatelskie, domagając się od KRRiT koncesji dla Telewizji Trwam.  - Gdy patrzę na to, co dzieje się w tej chwili z Telewizją Trwam, z tą ? powiedziałbym - chrystianofobią, dochodzę do wniosku, że nie ma dobrej woli. Jest żelbeton, i koniec. Ty masz rację, a ja mam władzę ? stwierdził ojciec Rydzyk. Podkreślił również istotne znacznie dialogu w porozumieniu się  z tymi, którzy sprzeciwiają się nie tylko katolickim mediom, ale również samej osobie Ojca Dyrektora, publicznie z niego szydząc i oczerniając. - Potrzebny jest dialog na argumenty. Argumenty prawdy i dobra wspólnego. Osobiście bardzo boli mnie to, że nie ma dialogu, a jedynie systematyczne obrażanie oraz dzielenie, powiedziałbym nawet bardzo ostrymi słowami: judzenie ? skonstatował redemptorysta, przypominając, że  ?media mają być środkami społecznego komunikowania, a nie manipulacji".

W Brukseli nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Fundacja Lux Veritatis ma w planie założenie drugiego katolickiego programu telewizyjnego ? telewizji młodzieżowej, która ma koncentrować się wokół Maryi, młodzieży i muzyki, stąd nazwa nowego kanału: TVM1. Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk kilka dni temu na łamach ?Naszego Dziennika" potwierdził, że wkrótce Fundacja Lux Veritatis wystąpi do KRRiT o zgodę  na emisję TVM1. Ponadto Fundacja chce docierać do młodzieży katolickiej poprzez naziemne nadawanie cyfrowe, dlatego też weźmie udział w kolejnym konkursie o przyznanie miejsca na multipleksie cyfrowym dla nowo powstałego programu.

Duże wrażenie na zgromadzonych w czasie wysłuchania publicznego wywarło kilkadziesiąt kartonów, które wjechały w czasie jednego z wystąpień na salę, zawierających po kilkaset stron zebranych dotychczas podpisów polskich obywateli. Już ponad 2 mln 200 tys. Polaków podpisało się pod protestem skierowanym do KRRiT, którzy domagają się przyznania koncesji na cyfrowym multipleksie dla Telewizji Trwam. - Pan Dworak pomniejsza liczbę złożonych przez naszych obywateli podpisów. Powiedział nawet, że nie mamy siły liczyć tych głosów, dlatego zdecydowaliśmy się na to, aby kopie tych podpisów przywieźć tutaj, do Brukseli. Za każdym tym podpisem stoi konkretny obywatel, który w Polsce wyraża swoją wolę. Te podpisy mają szczególną wagę chociażby ze względu na to, że KRRiT prowadzi konsultacje społeczne i ocenia, jakie programy widzowie chcą oglądać na cyfrowym multipleksie ? tłumaczy ?Naszej Polsce" ojciec Jan Król, członek Fundacji Lux Veritatis, i apeluje: - Mam serdeczną prośbę do Pana Dworka: niech weźmie pod uwagę te 2 miliony podpisów polskich obywateli mieszkających w Polsce i za granicą!  Polacy chcą mieć dostęp do katolickiego medium, tak jak do każdego innego programu!

Z kolei Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis, przedstawiła w Parlamencie Europejskim bardzo wnikliwe dane wskazujące na to, że sytuacja ekonomiczna Fundacji jest znacznie lepsza w porównaniu do podmiotów, które otrzymały koncesję. Ponadto zaznaczyła, że niektóre z tych firm kwalifikują się do złożenia wniosku do sądu o ich likwidację ze względu na ich zerowy budżet. Zgromadzeni w czasie wysłuchania publicznego mogli zapoznać się ze szczegółowymi wykresami prezentującymi takie parametry podmiotów, jak: majątek trwały, aktywa obrotowe, suma bilansowa, kapitały własne czy  ich zyski.
W każdym przypadku Fundacja Lux Veritatis wypadała o niebo lepiej od pozostałych firm ubiegających się o koncesję. Co więcej, dyrektor finansowa zaznaczyła, że KRRiT do dzisiaj nie sprecyzowała, co rozumie pod określeniem ?wiarygodność finansowana" ani nie wzięła pod uwagę 9-letniego doświadczenia w nadawaniu Telewizji Trwam przez Fundację Lux Veritatis w porównaniu do tego, jak trzy podmioty, które uzyskały koncesję na multipleksie, nie posiadając nawet pracowników. Kochanowicz wskazała również na fakt, że KRRiT w przyznawaniu koncesji kierowała się również wybiórczym stosowaniem poszczególnych parametrów. Natomiast obecny radca prawny Benedykt Fiutowski, reprezentujący Fundację Lux Veritatis, przedstawił zarzuty pod adresem KRRiT, definiujące uchybienia zaskarżonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego  decyzji KRRiT o nieprzyznaniu koncesji Telewizji Trwam (WSA 25 maja oddalił skargę Fundacji Lux Vertiatis ? przyp. red.).

Czy w Polsce jest pluralizm i wolność słowa?

W Brukseli polscy dziennikarze podnosili również zagrożenie wolności słowa w mediach w szerszym kontekście aniżeli jako tylko przypadek Telewizji Trwam. Kneblowanie ust niepokornym dziennikarzom przez rządzący obóz władzy, pojawienie się tzw. drugiego obiegu w mediach, niedopuszczanie do głosu opozycji, upolitycznienie rynku reklamowego, nierównowaga pluralizmu to tylko niektóre kwestie, które są przejawem braku w pełni demokratycznego państwa polskiego, w którym nie mogą wypełniać swojej roli, patrząc władzy na ręce.  Redaktor Jacek Karnowski w czasie swojego wystąpienia powiedział, że sprawa Telewizji Trwam w mediach prywatnych i komercyjnych jest zamilczana, jednak ?wszyscy mają poczucie, że coś jest  nie tak". Zaznaczył, że jeśli Telewizja Trwam pozostanie bez koncesji, będzie  to oznaczało w naszym kraju ?rządy przemocy".

Nie chcemy być obywatelami kraju, w którym własny interes bierze górę na fundamentalnymi zasadami Konstytucji RP i upolityczniony organ, którym jest KRRiT próbujący wyeliminować katolicką telewizji z cyfrowego naziemnego nadawania. - Brak multipleksowej koncesji dla Telewizji Trwam rodzi ryzyko rażącego ograniczania istniejącej różnorodności społecznej i kulturowej, odwrócenie się od kluczowej części polskiej tradycji ? mówił profesor Andrzej Zybertowicz w czasie ?public hearing". Zważając na to, że podmioty, które uzyskały koncesję od KRRiT, mają wyłącznie komercyjny charakter, tym bardziej powinniśmy jeszcze głośniej upominać się o traktowanie Telewizji Trwam na równych prawach, przysługującym wszystkim obywatelom! Jeśli władze w Polsce nie chcą słuchać swoich obywateli, czas zacząć krzyczeć  do unijnych urzędników. Skoro trwamy w Europie wolności i równości, miejmy prawo do tych wartości! Natomiast apel profesora Zybertowicza niech wezmą sobie do serca wszyscy ci, dla których dobro Polski i jej obywateli ma jakiekolwiek znacznie:  ?Skoro pluralizm to taka dobra rzecz, wzywam Krajową Radę i te wszystkie środowiska, które mają wpływ na sposób myślenia jej członków, do poparcia wniosku Telewizji Trwam o koncesję. A elity intelektualne troszczące się o jakość naszego życia publicznego zachęcam do wypracowania bardziej konkretnych reguł pluralistycznej gry. Przecież poza sporem politycznym stać nas także na namysł intelektualny!". Bez względu na dalsze konsekwencje debaty wokół Telewizji Trwam w Parlamencie Europejskim, nie ulega wątpliwości, że debata ta była bez precedensu nie tylko w historii mediów,  ale i w historii walki o wolność słowa w Polsce.

Magdalena Kowalewska

Artykuł ukazał się w najnowszym
numerze tygodnika "Nasza Polska" Nr 25 (868) z 19 czerwca 2012 r.

Na zdjęciu O. Jan Król  w Parlamencie  Europejskim pokazuje kopie ponad 2 mln podpisów obywateli 
Fot.MK





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.