Oświadczenie IPN w sprawie profanacji cmentarza w Katyniu
data:12 kwietnia 2017     Redaktor: Shork

Rosjanie, a właściwie sowieci, zamieścili wystawę na miejscu kaźni Polskich Oficerów, pokazującą rzekomą martyrologię jeńców sowieckich w Polsce.



Instytut Pamięci Narodowej stanowczo protestuje przeciw profanacji w Katyniu miejsca spoczynku tysięcy polskich oficerów zamordowanych przez NKWD wiosną 1940 roku. Działania ukierunkowane na stworzenie właśnie w Katyniu miejsca propagującego fałszerstwa historyczne na temat losu jeńców bolszewickich z 1920 roku są budzącym najwyższy sprzeciw kolejnym przejawem sowieckiej i rosyjskiej polityki kłamstw i manipulacji historycznych o jednoznacznych znamionach prowokacji.
 
W związku z powyższym przypominamy, iż fałszywe naświetlenie losu jeńców bolszewickich z 1920 roku było działaniem propagandowym, świadomie wykreowanym przez władze państwowe ZSRS na początku lat 90. XX wieku. Wtedy przywództwo sowieckiej partii i państwa uznało, iż nie ma możliwości, aby dłużej zaprzeczać faktom na temat masowych zbrodni NKWD na polskich oficerach w Katyniu i w innych miejscach kaźni. Ówczesny Prezydent ZSRS Michaił Gorbaczow, aby zneutralizować medialny wymiar ostatecznego przyznania się przez jego państwo do dokonania tej zbrodni, wydał 3 listopada 1990 roku rozporządzenie nakazujące sowieckim instytucjom państwowym (KGB, Akademia Nauk ZSRS, Prokuratura ZSRS, Ministerstwo Obrony ZSRS) wynalezienie takich wydarzeń w „historii sowiecko-polskich stosunków dwustronnych, w których wyniku poniosła straty Strona Sowiecka”.
 
Dopiero w wyniku tych zarządzeń, w celu świadomej manipulacji faktami, strona sowiecka wprowadziła zarówno do dyskusji w stosunkach dwustronnych, jak i do obiegu publicznego, wykreowany wówczas problem losu bolszewickich jeńców wojennych z 1920 roku – wziętych do niewoli w okresie obrony Polski przed bolszewickim „pochodem na Zachód”. Uczyniono tak z rozmysłem, mimo że strona sowiecka doskonale wiedziała, iż Polska nie dokonywała aktów zbrodni wobec tych jeńców. Wiedziano, że w polskich obozach śmiertelność wśród jeńców bolszewickich była spowodowana przyczynami naturalnymi: w tym chorobami, będącymi przede wszystkim skutkiem roznoszących się wśród jeńców epidemii. Wysoka śmiertelność, spowodowana trudnymi warunkami sanitarno-epidemiologicznymi, występowała wówczas w większości obozów jenieckich powstałych w Europie po I wojnie światowej i po innych konfliktach regionalnych.
 
Los jeńców bolszewickich nigdy nie był przez Polskę skrywany. Wszyscy zmarli jeńcy byli godnie i jawnie chowani w zbiorowych mogiłach w miejscach publicznych (np. na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie). Byli składani we wspólnych kwaterach wraz ze zmarłymi uczestnikami z innych wojen oraz żołnierzami Wojska Polskiego zmarłymi od ran, chorób i trudów wojennych, z zachowaniem szacunku dla żołnierskiej śmierci bez różnicy narodowości i bez różnicy armii, z których pochodzili.
 
Strona sowiecka, znając te fakty, przez kilkadziesiąt lat, jakie upłynęły od wojny 1919–1920, nigdy nie podnosiła tej sprawy w stosunkach dwustronnych: miała pełną świadomość, że nie było żadnego mordu na jeńcach bolszewickich, gdyż Polska takich zbrodniczych metod w stosunku do jeńców nie stosowała. Nie sięgnięto po tak daleko idące manipulacje w kontekście losu jeńców bolszewickich nawet w czasach sowieckiej dominacji nad Polską, kiedy zarówno ZSRS, jak i władze w pełni niego zależnego komunistycznego PRL, wkładały wiele wysiłku w wykreowanie czarnego obrazu II Rzeczypospolitej.
 
W 1990 roku władze ZSRS podjęły działania mające przesłonić negatywny wydźwięk przyznania się tego państwa do odpowiedzialności za realizację zbrodni katyńskiej. Od tamtej pory sztucznie „powiększano” liczbę bolszewików zmarłych w polskich obozach jenieckich, jak też rozpowszechniano fałszywe twierdzenia na temat przyczyn i okoliczności ich śmierci. Mimo iż rzetelne badania polskich i rosyjskich historyków wielokrotnie udowodniły, że te propagandowe zabiegi są pozbawione podstaw faktograficznych, Rosja świadomie kontynuuje politykę historycznych manipulacji.
 
Fakt, że na miejsce przedstawiania fałszerstw na temat jeńców z wojny 1919–1921 roku został wybrany Katyń – w żaden sposób niezwiązany z wojną 1919–1921, za to uświęcony krwią pomordowanych przez NKWD polskich oficerów w roku 1940 – jest dodatkowym potwierdzeniem prowokacyjnego i instrumentalnego charakteru tych działań.
 
Tego rodzaju przejawy naruszenia pamięci ofiar sowieckich zbrodni muszą budzić oburzenie jako niegodne i niecywilizowane sposoby manipulacji historią dla osiągnięcia doraźnych celów politycznych.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.