Polska dzisiaj i teraz - relacja z ciekawej debaty w Londynie
data:17 marca 2017     Redaktor: agalaura

W ramach odbywających się w Londynie targów książki zorganizowano w Olympia London Hall debatę pt. "Intellectuals in the Media". O intelektualistach w świecie mediów dyskutowali m.in. prof. Andrzej Nowak i red. Dariusz Karłowicz.

By Europe_countries.svg: Júlio Reisderivative work: Kolja21 (talk) - EU25-2004_European_Union_map.svg, CC BY-SA 2.5, commons.wikimedia.org/w/index.php
 
Wydarzenie rozpoczęło się od poruszenia tematu ponownego wyboru Donalda Tuska na szefa RE.
 
W tym kontekście prof. Andrzej Nowak uznał, że Polska i Polacy nie są w Europie właściwie pojmowani, a to dlatego, że mieszkańcy Zachodniej Europy nie starają się zrozumieć naszej tradycji, głęboko osadzonej w katolicyzmie i monoetnicznej. Wybitny historyk zauważył także, że rynek medialny po wyborach w latach 80 - 90 dostał się w ręce postkomunistów, którzy zdominowali go do roku 2010.
 
Postkomuniści wraz z liberałami potrafili przez kilkanaście lat narzucać ich zdaniem jedyną właściwą narrację, która powszechnie obowiązywała w środkach masowego przekazu. Była ona obecna zarówno w mediach państwowych jak i prywatnych — podkreślił prof. Nowak zwracając jednocześnie uwagę, że zbliżone doświadczenia mają społeczeństwa amerykańskie, francuskie, niemieckie czy włoskie.
 
Historyk zauważył także, że ostatnie lata przyniosły osłabienie dominacji środowiska medialnego "Gazety Wyborczej", jednak nie doprowadziło to do podniesienia standardów debaty, a jedynie do większej różnorodności medialnej dzięki nowym, prawicowym i konserwatywnym formacjom medialnym.
 
Red. Dariusz Karłowicz dostrzega obecnie w Polsce konflikt nie tylko polityczny, ale i kulturowy, zapoczątkowany procesem brutalnej w skutkach transformacji.
 
Prostym przykładem i dającym jasny obraz jest skala polskiej biedy. Wskaźniki obrazują sytuację bardzo dobitnie – dane z 2014 roku wskazują, że w Polsce było 16% populacji plasującej się poniżej wskaźnika względnego ubóstwa, natomiast aż 7% było poniżej minimum egzystencjalnego — uzasadniał Karłowicz zauważając jednocześnie, że te sprawy pomijane były w mediach przez ponad 20 lat. Podobną postawę przyjęły liberalne elity, a zdaniem teologa jest to kwestia fundamentalna przy rozważaniu tożsamości i przywiązaniu do wspólnoty narodowej.
 
Ze względu na brytyjskich słuchaczy również red. Karłowicz wskazał na głębokie zakorzenienie Polski w katolicyzmie tradycji łacińskiej, a przez to rzymskiej, różnej od brytyjskiego republikanizmu. Uważa on także, że Polska dzisiaj jest trochę jak człowiek z zanikiem pamięci i tożsamości, posiadający jedynie pewne odruchy i zdolności, co prowadzi go do postawienia pytania "kim jestem?". W pewnym stopniu ten proces poszukiwania rozpoczął się po roku 1989 i przez długi czas nie był prowadzony przez państwo, co red. Karłowicz uznaje za zaniedbanie.
 
Prof. Nowak wdał się w polemikę z tymi stwierdzeniami zauważając, że problem Polaków polega raczej na decyzji, czy budować teraźniejszość w oparciu o dziedzictwo minionych wieków, czy też podążać za przemianami na współczesnym Zachodzie. Zdaniem historyka nasz kraj różni się znacząco także od pozostałych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, a także jest sam w sobie podzielony. Ponadto zachodnie uniwersytety patrzą na Polskę przez pryzmat rosyjskich badań i prasy, z których czerpią o nas informacje.
 
Uczestników debaty zapytano, co uznają za kluczowe w tożsamości i czy zauważają coś niezrozumiałego w polskim jej pojmowaniu.
 
Dariusz Karłowicz przywołał wątek platońskiego Fajdrosa i padającego tam pytania o cel wędrówki i sposób jej postrzegania - w odniesieniu do przeszłości czy też jedynie z myślą o przyszłości.
 
Po roku 1989 część Polaków znajduje się w takiej sytuacji, w której nie wie jak się określić. Nie do końca wiedzą co to znaczy polskość i nie do końca ją czują, ale wcale nie określają się Europejczykami. Są w pewien sposób zawieszeni — mówił. Zwracał także uwagę, że polskie przywiązanie do wolności, demokracji czy niezależności są nie do zrozumienia dla Niemców i Rosjan, zakorzenionych w tradycjach imperialnych. Widoczne to było w czasach zaborów, gdzie wiele polskich zachowań odbieranych było jako konieczna do stłumienia rebelia. Siłą próbowano zrównać polską tożsamość z tożsamością zaborców.
 
Prof. Andrzej Nowak przytoczył jedną z ostatnich wypowiedzi Billa Clintona, który oskarżał Polskę - na równi z Węgrami i Rosją - o porzucenie drogi państwa prawa i o ograniczanie swobód obywatelskich.  W tej impertynenckiej wypowiedzi prezydent wykazał się ogromną nieznajomością historii, gdyż w Europie, a w szczególności w Europie Środkowo-Wschodniej pierwsze swobody zaczęły obowiązywać właśnie w monarchiach, które dziś są Polską i Węgrami. Ne twierdzę, że wszystko co aktualnie dzieje się w Polsce jest godne pochwały, ale nie można tak zniekształcać obrazu stanu faktycznego - prostował historyk.
 

Do debaty włączali się również jej słuchacze z sali. M.in. Ursula Philips zwróciła uwagę, że rynek medialny po 1989 roku to nie tylko "Gazeta Wyborcza", ale też "Nasz Dziennik" czy chociażby "Rzeczpospolita". Prof. Andrzej Nowak odparł, że ośrodki te powstały nieco później i - ograniczone brakiem zaplecza - nie miały aż tak znacznego wpływu na społeczeństwo. Zdaniem historyka sytuacja ta zmienia się od kilkunastu lat, jednak tak jak w innych krajach, tak i w Polsce dzienniki tracą czytelników i wpływy.

Prowadzący debatę dziennikarz radia BBC Ekow Eshun wytrwale obstawał przy pytaniu o źródło takiego a nie innego obrazu Polski w świecie oraz o to, jaki ten obraz, zdaniem rozmówców, powinien być.

W odpowiedzi prof. Andrzej Nowak zauważył, że sytuacja w Polsce zagranicą przedstawiana jest wyłącznie w oparciu o jedno źródło, "Gazetę Wyborczą". W mediach obecne są silne emocje oraz potrzeba szybkiej i zdecydowanej kontry i nie jest to tylko polskie doświadczenie. Dla Polski wcale nie jest najlepsze zamknięcie się w klatce katolicyzmu, tradycji i narodu, ani też zrezygnowanie z doświadczenia przeszłości i tym samym z tożsamości. Rozwiązaniem jest mądra umiejętność czerpania i budowania na bogatej historii i tożsamości w otwarciu na Europę i świat — puentował historyk z królewskiego Krakowa.

 

 

 

red. na podst. wpolityce.pl

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.