Waldemar Biniecki: Zamach, nowa świecka tradycja a odpowiedzialność za polski naród
data:08 stycznia 2017     Redaktor: ArekN

 
Święta, święta i po świętach. Wkroczyliśmy w jeszcze lepszy 2017 rok. Jeszcze się dobrze nie rozpoczął, a już media donoszą nam o kolejnych nadzwyczajnych wyczynach liderów totalnej opozycji, organizatorów najdziwniejszego zamachu stanu w historii Rzeczpospolitej.

 
Pierwszy Ryszard Petru, czmychnął sobie na niezobowiązujący urlop do ciepłych krajów z koleżanką z partii. Drugi, znany społecznik Mateusz Kijowski kupował sobie różne gadżety i wypłacił sobie pensję ze składek społecznych. Trzeci wreszcie, nie pozostając dłużny- Grzegorz Schetyna wyskoczył sobie w Alpy na narty. To pewnie taka nowoczesna, świecka tradycja, która pokazuje pogardę dla zwykłych ludzi i wpisuje się w hedonistyczne traktowanie obowiązków wobec państwa polskiego i Polaków. Tacy ludzie chcą kierować 40 milionowym poważnym państwem.

Teraz już zupełnie na poważnie - jako tradycjonalista i państwowiec jestem poważnie zaniepokojony z powodu łamania prawa i dobrych obyczajów politycznych w Polsce. Próby wyprowadzenia dialogu politycznego z Sejmu na ulice, podejmowane przez opozycję, budzą głęboki sprzeciw. Przypominamy przedstawicielom polskich elit politycznych, że jakakolwiek zmiana polityczna w państwie polskim może odbywać się tylko i wyłącznie w sposób konstytucyjny. Tylko wyborcy, a nie elity partyjne, mogą dokonywać takich wyborów. Nawoływanie przez polityków tzw. opozycji totalnej do wyjścia na ulice i obalenia demokratycznie wybranych władz jest karygodną i bardzo niebezpieczną grą. Sytuacja ta narusza fundamenty polskiej państwowości i godzi w polską rację stanu naruszając tym samym najbardziej żywotne interesy Narodu Polskiego. Jest to szczególnie niebezpieczne, gdy uwzględnimy obecną, skrajnie niestabilna sytuację geopolityczną.

Z podobną próbą politycznej destabilizacji spotykamy się również na kontynencie amerykańskim. Spójrzmy choćby na próby wysadzenia z siodła legalnie wybranego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Kreatywności i śmieszności tutaj również nie brakuje.
Kłamstwa, manipulacje i skandaliczne wypowiedzi, jak ta Billa Clintona: ” Polska i Węgry – dwa kraje, które nie byłyby wolne, gdyby nie Stany Zjednoczone i zimna wojna – teraz zdecydowały, że demokracja sprawia im zbyt wiele kłopotów i dlatego wolą przywództwo w stylu putinowskim. Wprowadzić rządy autorytarne i zabronić wjazdu wszystkim cudzoziemcom – brzmi znajomo?”, stają się normą w walce o władzę.

„Postępowcy” próbują również nam przedefiniowywać znaczenia pojęć i promować nowe ich rozumienie. Demokracja w znaczeniu tradycyjnym zastępowana jest od pewnego czasu pojęciem demokracji o wykładniku czysto globalistycznym, który w swej istocie promuje totalitarne rządy „oświeconych”, niewybieranych przez nikogo i znacząco niejawnych światowych elit, posługujących się demokratyczną frazeologią, instytucjami i strukturami takimi jak choćby Unia Europejska jako rodzajem zasłony dymnej.

Krótka analiza jak w wyborach głosowały miasta: Waszyngton i Warszawa wyraźnie pokazują tę tendencję. Osoby bezpośrednio czerpiące publiczne pieniądze, zawsze będą wspierały establishment, który cały ten skorumpowany system stworzył. Dotyczy to zarówno polityków, globalistycznego biznesu, banksterów, celebrytów i dziesiątki tysięcy ludzi, którzy mają dużo do stracenia. Dlatego w Polsce po zwycięstwie PiSu pojawiły się tak pełne nienawiści określenia w stosunku do PiSowskiej elity jak i zwykłych ludzi, którzy ich poparli wliczając w to Polonię.

Skoro już jesteśmy na polonijnym podwórku to Zarząd Krajowy Kongresu Polonii Amerykańskiej, również dołączył się do kreowania nowej, świeckiej tradycji a mianowicie skierował tuż przed świętami bożego narodzenia list do Wojtka Jeśmiana, który jest współautorem naszych artykułów.
O co tak naprawdę chodzi w sporze Franka Spuli, prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej z Edwardem Wojciechem Jeśmanem, prezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej Południowej Kalifornii? Odpowiedź na to pytanie zawarta jest naszym artykule "O Polonii w Ameryce", który ukazał się w listopadzie 2016 roku w nowojorskim Nowym Dzienniku. Zachęcam Państwa do przeczytania tego tekstu i zdecydowania, czy naprawdę zawiera on treści zniesławiające Kongres Polonii Amerykańskiej i jego zarząd, jak twierdzi prezes Spula, w swoim liście z dnia 22 grudnia 2016.Tekst ten jest dostępny w internetowej wersji Nowego Dziennika ( http://www.dziennik.com/publicystyka/artykul/o-polonii-w-ameryce).
Oto fragment z cytowanego powyżej artykułu: „Polska społeczność w USA zyskała swoje pięć minut w amerykańskiej polityce. Donald Trump, kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych spotkał się z Polonią i powołał polsko-amerykańską radę konsultacyjną, w której zasiada sporo znanych w świecie Polonii osób. Cieszymy się z tego powodu. Ciekawi nas jednak również brak reakcji ze strony samej Polonii, która – podzielona i skłócona – zaprzepaszcza właśnie nadarzającą się okazję i historyczną szansę na ponowne wprowadzenie spraw polskich i polskiej perspektywy do politycznego dyskursu w USA.
Czy nie jest już najwyższy czas na odbudowę dawnej siły i charyzmy Polonii z czasów prezesur Rozmarka i Mazewskiego, kiedy to liderzy Polonii nie tylko często gościli, ale i wpływali na decyzje Białego Domu?

W naszych artykułach jesteśmy inspirowani patriotyczną spuścizną i historycznym etosem Polonii amerykańskiej, staramy się zwykle podawać sposoby rozwiązania problemów i to uczyniliśmy również w naszym artykule z listopada, który tak bardzo przestraszył zarząd KPA. Panowie i Panie czy nie nadszedł czas, aby konstruktywnie wziąć historyczną i polityczną odpowiedzialność za przyszłość Polonii? Potrzebujemy nowych, charyzmatycznych i pracowitych przywódców, jasno określonej strategii oraz patriotycznego, aktywnego zaplecza intelektualnego, opartego na stabilnych organizacyjno-finansowych fundamentach umożliwiających realizację powyższych zadań.


Waldemar Biniecki – urodzony w Bydgoszczy w 1962 r. W USA od 2000 r., syn Daniel Kazimierz 10 lat. Obecnie: właściciel Biniecki Consulting działacz polonijny, autor i publicysta, współzałożyciel, prezes i CEO Fundacji PaxPolonica. email:waldemar.biniecki@paxpolonica.org






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.