Prof. Andrzej Nowak:  Polski patriotyzm wieku niewoli: trzy formuły? [1]
data:07 stycznia 2017     Redaktor: agalaura

Dziękujemy Autorowi za możliwość publikacji tekstu, który ukazał się w  tomie A. Nowak: "Historie politycznych tradycji", Kraków 2007. Artykuł polecamy jako lekturę przed najbliższym wykładem Pana Profesora "Między konfederacją barską a Konstytucją 3 Maja: spór o upadek Polski", który odbędzie się 17 stycznia. Wkrótce kolejne części tekstu.

 

Rozróżniać typy patriotyzmów można rozmaicie.  Typologię samych rozróżnień najkrócej da się tutaj sprowadzić do dwóch sposobów.

W jednym przeciwstawia się patriotyzm dobry i zły, prawdziwy i fałszywy; sam podział jest tu sposobem moralnego wartościowania. Znakomitym przykładem takiego przeciwstawienia może być głośny przed ćwierćwieczem esej Jana Józefa Lipskiego Dwie ojczyzny – dwa patriotyzmy. Jego konstrukcja opierała się na zderzeniu w nader zwięźle zarysowanej historii polskiego patriotyzmu postawy, którą charakteryzuje ksenofobia i megalomania – z postawą krytyczną wobec własnych (złych) tradycji i otwartą na zewnątrz. Sednem tej konstrukcji jest wykluczenie jednego z tytułowych patriotyzmów jako fałszywego, łże-patriotyzmu, albo – inaczej mówiąc: odróżnienie patriotyzmu „prawdziwego” od złego nacjonalizmu.[1]

Inne zgoła ujęcie zakłada możliwość współistnienia (i rywalizacji), a także następstwa w historii kilku rozmaitych modeli czy typów patriotyzmu. Znaczenie dokonywanego między nimi rozróżnienia nie ma charakteru moralnego czy retorycznego, wykluczającego, ale przede wszystkim poznawczy, komparatystyczny. Tu z kolei najlepszym przykładem służyć mogą w odniesieniu do historii polskiego patriotyzmu kolejne próby jego ujęcia w kilka wyraźnie wyodrębnionych wzorów przez Andrzeja Walickiego: poczynając od studium Tradycji polskiego patriotyzmu, publikowanego w 1985 roku, aż po „Traditions of Polish Nationalism in Comparative Perspective” z roku 2001.[2]

Historyk idei wyróżnił trzy główne sposoby pojmowania patriotyzmu w  polskiej tradycji politycznej: 1. jako wierności woli narodowej, cechującej się nade wszystko dążeniem do zachowania wewnętrznej i zewnętrznej suwerenności; 2. jako wierności idei narodowej, w której nacisk padał na obronę narodowej tożsamości i specyfiki; wreszcie 3. jako obrony realistycznie pojętego interesu narodowego. Pierwszy sposób – wywodzący się w całości jeszcze z tradycji Rzeczypospolitej szlacheckiej – Andrzej Walicki włączył w szerszy kontekst europejskiej historii politycznych idei, wiążąc go z tradycją republikańską, tradycją uwypuklającą znaczenie wolności w państwie i aktywnego w nim obywatelstwa. W owej tradycji sławiony był patriotyzm, którego centrum jest res publica – dobro wspólne oparte na zabezpieczeniu wolności obywateli w sferze publicznej, wolności pozytywnej, a nie negatywnej, „starożytnej” (by użyć rozróżnienia Benjamina Constanta), a nie „nowożytnej”, liberalno-indywidualistycznej.

Kiedy  Andrzej Walicki po raz pierwszy, korzystając zresztą z istniejącego już dorobku historyków idei politycznych Rzeczypospolitej (m.in. Claude’a Backvisa i Zbigniewa Ogonowskiego) ukazał tę formułę patriotyzmu nie jako wstydliwą anomalię tylko, ale część większego nurtu europejskiej myśli nie miał wielu punktów oparcia dla swej typologii we współczesnych badaniach europejskich idei republikańskich. W ostatnim ćwierćwieczu jednak, w ślad za odkrywającą niejako na nowo tę zapomnianą tradycję monografią Johna Pococka – The Machiavellian Moment (1975) – pojawiać zaczęła się stopniowo narastająca fala zainteresowania republikanizmem jako odrębną od liberalizmu formułą wolności i organizacji politycznej wspólnoty. Dziś studia Quentina Skinnera, Maurizio Viroliego, Philipa Pettita, Johna Maynora, Iseult Honohan, czy wreszcie zbiory artykułów ogłoszone pod redakcją Quentina Skinnera i Martina Van Gelderena – by wymienić tylko najważniejsze przykłady – wytyczyły nową dziedzinę badań, a nawet, rzec można, pewnej naukowej fascynacji, której centrum stanowi tradycja republikańska.[3]

Przed polskimi historykami politycznej myśli i instytucji Rzeczypospolitej otwiera się perspektywa wpisania się w tę nową dziedzinę, wykorzystania tej swoistej „mody” na republikanizm dla skonfrontowania ze znanymi i wykorzystywanymi w niej przykładami tradycji florenckiej, weneckiej, czy anglosaskiej (idei Jamesa Harringtona czy XVIII-wiecznych „county Whigs” oraz naturalnie części amerykańskich „ojców założycieli”) z wyjątkowo długą praktyką republikańskiego życia politycznego w XVI-XVIII-wiecznym państwie polsko-litewskim.[4]

Trudno jednak nie zauważyć, że takie wyeksponowanie republikańskiej tradycji w rozumieniu polskiego patriotyzmu napotyka na opór, jaki stawia jej widzenie przez pryzmat klęski rozbiorów – klęski Rzeczypospolitej jako słabego państwa, słabego swoją republikańską tożsamością właśnie, przeciwstawiającą się próbom wzmocnienia państwa jako zamachom na wolność wewnętrzną i opóźniającą konieczne reformy. Ten sposób widzenia polskiej historii i polskiego patriotyzmu jest głęboko zakorzeniony tak w naszej historiografii (od „krakowskiej szkoły” poczynając) jak i w potocznej świadomości historycznej.  Cechujące system i praktykę polityczną Rzeczypospolitej co najmniej od czasów Zygmunta III i rokoszu Zebrzydowskiego napięcie między racjami, które reprezentowała  królewska maiestas – skoncentrowana siła państwa – i tymi, które symbolizowała szlachecka (obywatelska) libertas, rozpatrywane były najczęściej już z perspektywy nowej, bardziej dramatycznej formy owego napięcia, jaką przybrało ono dopiero w XVIII wieku: kiedy przeszło w otwarte starcie między odkrytymi wówczas na nowo racjami obrony niepodległości całego państwa a tradycyjnie, w duchu republikańskim pojętymi racjami obrony „pozytywnych” (a więc wyrażających się także w prawie wyboru króla) wolności obywateli.[5]

Można od owego starcia uciec, cofając się do czasów wcześniejszych, kiedy Rzeczpospolita dopiero się tworzyła i przeżywała swój złoty okres i w nim tylko szukać godnego przypomnienia w wielu swych wartościach modelu patriotyzmu. Wydaje się jednak, że właśnie w ostrej konfrontacji z nowym wzorem, odpowiadającym na potrzeby i dramatyczne wyzwania czasu zagrożonej niepodległości i rozbioru, model republikański zdefiniował swoją specyfikę, najostrzej zarysował kontury tych wartości, które go animowały. Tu chcemy podjąć próbę odtworzenia owej specyfiki, przyjrzenia się owym ideowym konturom republikańskiej formy patriotyzmu – właśnie w odpowiedzi i starciu z drugą, kontestującą jego założenia formą. Chcemy tę próbę umieścić w perspektywie historii idei raczej niż dziejów bezpośredniej walki politycznej stronnictw i jej praktycznych, doraźnych, jakkolwiek dramatycznych konsekwencji. W tej drugiej bowiem perspektywie zapewne trudno republikanizm XVIII wieku, zwłaszcza zaś drugiej jego połowy rozpatrywać inaczej niż jako formę zdegenerowaną, albo wręcz „patriotyzm fałszywy”, jak to przypomniał w swoim pięknym wykładzie na sesji XIII Powszechnego Zjazdu Historyków w Poznaniu Emanuel Rostworowski.[6]

Konsekwentne trwanie przy formie republikańskiej jako prosta droga do Targowicy, pseudo-patriotyzm, w którym w patetyczną szatę stroi się zdrada: tak koncepcje obrońców tej formy przeciw reformom królewskiego obozu – obozu „prawdziwego” patriotyzmu Hugo Kołłątaja, Stanisława Staszica czy Józefa Pawlikowskiego – przedstawiali najczęściej historycy tragicznego schyłku Rzeczypospolitej. Od Władysława Konopczyńskiego i jego nie wydanego dotąd niestety drugiego tomu Polskich pisarzy politycznych XVIII wieku, po nowsze i najnowsze studia Zofii Zielińskiej, Łukasza Kądzieli czy Richarda Butterwicka dominuje w historiografii tego okresu typologia patriotyzmu bliska formalnie tej, jaką reprezentuje wspomniany na początku esej Jana Józefa Lipskiego.[7] W tym przypadku opozycja między patriotyzmem prawdziwym i fałszywym nie jest przeciwstawieniem patriotyzmu nacjonalizmowi, ale patriotyzmu – zdradzie, a co najmniej bezrozumnie anachronicznej i szkodliwej postawie ślepego przywiązania do niepraktycznej formy ustrojowej.

To potępienie wydaje nam się często wręcz oczywiste, jeśli tylko weźmiemy pod uwagę nie same jedynie republikańskie manifesty Adama Wawrzyńca Rzewuskiego, jego stryja – Seweryna, czy Szczęsnego Potockiego, ale także czyny ich autorów (zwłaszcza dwóch ostatnich) i konsekwencje tych czynów. A jednak spróbujemy wziąć tutaj niejako w nawias tę wynikającą z biegu politycznej historii oczywistość i potraktować reprezentowany w pismach i wypowiedziach tych m.in. autorów swoisty model republikańskiego patriotyzmu jako równorzędny wobec modelu patriotyzmu, który zwyciężał przez dwa wieki w naszej historycznej wyobraźni, wracał w podręcznikach, a także wpływał na perspektywę wielu naukowych opracowań.[8] Chcemy zobaczyć starcie dwóch przeciwników na scenie historii politycznych idei.

Kiedy się ono zaczyna? Wtedy zapewne, kiedy podważona zostaje po raz pierwszy bezrefleksyjna niemal dominacja założeń tej formy ustroju Rzeczypospolitej, z którą większość szlachty – jej obywateli – wiązała swoją lojalność, swoją dumę, poczucie przynależności i wspólnoty. W dziedzinie politycznego piśmiennictwa pierwszy uczynił to Stanisław Konarski. Ogłoszony w latach 1760-63 (drukiem, bo już dziesięć lat wcześniej krążył w rękopiśmiennych odpisach) traktat O skutecznym rad sposobie był, jak się powszechnie przyjmuje, zwrotnym punktem, od którego republikańskie credo szlacheckich statystów, a potem i mas, chwiać się zaczęło i zmieniać swe kolejne zasady, od frontalnie zaatakowanego przez ojca Konarskiego liberum veto poczynając. A może odwrotnie – od odpowiedzi na wyzwanie rzucone ostrym piórem pijara zaczęli konsekwentni zwolennicy owej republikańskiej tradycji systematyzować ją na nowo i bronić.

Stanisław Konarski, aktywny uczestnik walki Stanisława Leszczyńskiego o prawo do polskiej korony w 1733 roku, już wtedy wskazał jasno nowy sposób patriotycznej identyfikacji: suwerenność, niepodległość zewnętrzna państwa, któremu służą i z którego wolności korzystają obywatele (Epistolae familiares sub tempus interregni – 1733). Suwerenność Rzeczpospolitej, tak brutalnie wówczas podeptana zbrojna interwencją Rosji, Konarski widział jako zadanie, któremu wszystkie inne zadania i powinności obywatelskie ustąpić muszą. Otwierało to założenie myśl Konarskiego na konieczność reform mających na celu ekonomiczne wzmocnienie państwa – w oparciu o wzory zachodnioeuropejskie, na uznanie zasadniczej roli króla jako inicjatora i protektora potrzebnych przemian (Rozmowa na czym dobro i szczęście Rzeczypospolitej zaległo – 1757). Publikując O skutecznym rad sposobie stawiał kropkę nad „i” w logice rozwoju swojej patriotycznej koncepcji: wolność zewnętrzna wymaga ograniczenia tego, co współobywatele uznawali za sedno wolności wewnętrznej, za gwarancję wolnego ustroju, bez której zagrożona jest wolność w Rzeczypospolitej. Ale gdzie będzie wolność, kiedy zginie sama Rzeczpospolita? – w tym retorycznym pytaniu, jakie Konarski postawił swym czytelnikom, a raczej w nader praktycznym problemie, jaki odsłaniało – zawierała się już główna oś sporu dwóch modeli patriotyzmu, która ujawni się w całej ostrości w epoce stanisławowskiej. Konarski wezwał do pierwszego ograniczenia tego wzoru ustrojowej wolności, do jakiego przyzwyczajeni byli jak do konstytutywnego elementu swojej ojczyzny jej obywatele: wezwał do zniesienia wolnego „nie pozwalam”. Obciążając je – z oczywistymi dowodami – winą za sparaliżowanie sejmów i skutecznego rządu, wskazał w nim źródło anarchii i ostrzegał: „pod anarchią trwać długo żadne państwo nie może”.[9] Źle rozumiecie swoją wolność i źle identyfikujecie zagrożenia dla niej –  zdawał się mówić współczesnym Polakom Konarski. Nie atakował jednak frontalnie republikańskiej tradycji, odnosił się do niej z szacunkiem i głębokim historycznym zrozumieniem, chciał jednak ją zmienić.  Ostrzegał, że opieka potężnych sąsiadów nie tylko nie uratuje Rzeczpospolitej i jej wolności, ale pogłębiać będzie – w  ich interesie – stan anarchii aż do chwili, kiedy samo państwo polsko-litewskie przestanie im być potrzebne: „opieka sąsiedzka może być macochą naszej swobody, matką jej być nie może”.[10]

Tej oczywistości przeczyć było coraz trudniej. Ale też to program reform, jakiemu patronowała myśl Konarskiego, miał być urzeczywistniany pod przewagą bagnetów rosyjskich, do których odwołał się obóz książąt Czartoryskich i które na tron wprowadziły Stanisława Augusta Poniatowskiego. W taki kontekst, warto o tym pamiętać, wpisywały się pierwsze głosy obrony tradycji podważonej piórem Konarskiego.

Ich, jeszcze jakby nieśmiałym, przykładem służyć mogą polemiki hetmana Wacława Rzewuskiego. W swoich opublikowanych w marcu 1764 roku Myślach o niezawodnym utrzymaniu Sejmów i Liberi veto, a następnie w odpowiedzi na odpowiedź Konarskiego – Myśli o mądrych uwagach naganiających niezawodny sposób utrzymania Sejmów i Liberi veto – hetman uznał fakt drastycznych nadużyć liberum veto i gotów był zgodzić się na jego ograniczenie (aby marszałek sejmu wybierany był większością, a zatem, by sejmy „dochodziły”). Bronił jednak konsekwentnie „głosu wolnego” jako zasady, która chroni wolny ustrój przed zawsze możliwymi  zakusami monarszego centralizmu (król mógł wszak budować skuteczną w tworzeniu prawa większość w oparciu o swe prerogatywy rozdawnictwa dóbr i łask): „Liberum veto niech niezawodnie dopilnuje tego, żeby nic szkodliwego Ojczyźnie nie weszło w konstytucje, a Pluralitas niech to niechybnie sprawuje, żeby się żaden Sejm nie rozszedł” – poseł miał więc według Rzewuskiego zachować prawo do veta, ale tylko jednokrotnego w ciągu sejmu.[11]



[1] J. J. Lipski, Dwie ojczyzny – dwa patriotyzmy (uwagi o megalomanii narodowej i ksenofobii Polaków), Warszawa (Niezależna Oficyna Wydawnicza) 1981.

[2] Zob. A. Walicki, Tradycje polskiego patriotyzmu, „Aneks”, 1985, nr 40; idem, The Three Traditions in Polish Patriotism and their Contemporary Relevance, Bloomington [Polish Studies Center, Indiana Univ.] 1988; idem, Traditions of Polish Nationalism in Comparative Perspective, „Dialogue and Universalism”, Vol. 11 [2001], Issue 4; por. P. Wandycz, Nationalism and Patriotism: The Contribution of Andrzej Walicki, „Dialogue and Universalism”, Vol. XV [2006], Issue 1-2, s. 105-114.

[3] Zob.  J. Pocock, The Machiavellian Moment: Florentine Political Theory and the Atlantic Republican Tradition, Princeton 1975; Q. Skinner, Liberty Before Liberalism, Cambridge 1998; idem, Visions of Politics, vol. I-III (zbiór wcześniejszych studiów tego autora), Cambridge 2002; P. Pettit, Republicanism: A Theory of Freedom and Government, Oxford 1997; M. Viroli, Republicanism, New York 2002, N. Bobbio,  M. Viroli, The Idea of the Republic, Cambridge 2003; I. Honohan, Civic Republicanism, London 2002; J. Maynor, Republicanism in the Modern World, Cambridge 2003;  Q. Skinner i M. Van Gelderen (red.), Republicanism. A Shared European Heritage, vol. 1: Republicanism and Constitutionalism in Early Modern  Europe (tu m.in. artykuły Anny Grzeskowiak-Krwawicz i Edwarda Opalińskiego, ukazujące polskie tradycje republikańskie XVI-XVIII w.) i 2: The Values of Republicanism in Early Modern Europe, Cambridge 2002; por. także nowy zbiór studiów na ten temat (ograniczony jednak do tradycji brytyjskiej i francuskiej przede wszystkim): I. Honohan i J. Jennings, Republicanism in Theory and Practise, London 2005.

[4] Poza Andrzejem Walickim podejmuje już te starania zwłaszcza Anna Grześkowiak-Krwawicz – m.in. w takich studiach jak Deux libertés, l’ancienne et la nouvelle, dans la pensée politique polonaise du XVIIIe siècle, w: Liberté: héritage du passé ou idée des Lumières?, red. A. Grześkowiak-Krwawicz i I. Zatorska, Kraków-Warszawa 2003, s. 44-61 (tamże interesujące studium Richarda Butterwicka: Positive and Negative Liberty in Eighteenth-Century Poland – s. 62-71); Anti-monarchism in Polish Republicanism in the Seventeenth and Eighteenth Centuries, w: Republicanism. A Shared European Heritage..., vol. 1; Quentin Skinner i teoria wolności republikańskiej, „Archiwum Historii Filozofii i Myśli Społecznej”, t. 45, Warszawa 2000, s. 165-174.

[5] Zob. W. Konopczyński, Narodziny nowoczesnej idei niepodległości w Polsce – 1733-1773, w: Pamiętnik V Zjazdu Historyków Polskich w Warszawie, Lwów 1930, cz. 1 – referaty.

[6] Zob. „Patrioci prawdziwi i fałszywi”. Historyczne kryteria patriotyzmu (II połowa XVIII – XIX w.), oprac. B. Grochulska, w: Pamiętnik XIII Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich, cz. II: Sprawozdania z sympozjów, Wrocław 1988, s. 67-70; także notatki własne autora niniejszego tekstu z tego fascynującego sympozjum, jakiemu miał okazję przysłuchiwać się w roku 1984.

[7] Zob. W. Konopczyński, Polscy pisarze polityczni XVIII wieku, egzemplarz autorski, t. 2, Biblioteka Jagiellońska, rkps, Akc. 48/61; Z. Zielińska, Republikanizm spod znaku buławy. Publicystyka Seweryna Rzewuskiego z lat 1788-1790, Warszawa 1988; tejże, Seweryn Rzewuski – pułapki republikanizmu, w: Bo insza jest rzecz zdradzić, insza dać się złudzić. Problem zdrady w Polsce przełomu XVIII i XIX w., red. A. Grześkowiak-Krwawicz, Warszawa 1995, s. 31-48; Ł. Kądziela, Wprowadzenie, w: Kołłątaj i inni. Z publicystyki Sejmu Czteroletniego, wyb. i oprac. Ł. Kądziela, Warszawa 1991, s. 5-41; R. Butterwick, Poland’s Last King and English Culture, Oxford 1998 (w polskim wydaniu: 2000); tenże, Positive and Negative Liberty...

[8] Nie wszystkich z pewnością: próby rozumiejącego (to nie znaczy bynajmniej: apologetycznego) spojrzenia na wartości reprezentowane w republikańskiej formie patriotyzmu drugiej połowy XVIII wieku dostrzec można współcześnie w kilku co najmniej pracach. Zob. m.in. A. Sulima Kamiński, Historia Rzeczypospolitej wielu narodów, 1505-1795, Lublin 2000, A. Walicki, The Idea of Nation in the Main Current of Political Thought of the Polish Enlightenment, w: Constitution and Reform in Eighteenth-Century Poland. The Constitution of 3 May 1791, ed. by S. Fiszman, Bloomington 1997, s. 155-174; tenże, Idea narodu w polskiej myśli oświeceniowej, Warszawa 2000, s. 15-42; A. M. Stasiak, Patriotyzm w myśli konfederatów barskich, Lublin 2005; A. Grześkowiak-Krwawicz, O formę rządu czy o rząd dusz? Publicystyka polityczna Sejmu Czteroletniego, Warszawa 2000, m.in. s. 140-145, 222-240, 248-251, 369-380; taż, Zdrada trzeciego maja? Malkontenci wobec Ustawy Rządowej, w: Bo insza jest rzecz zdradzić..., s. 49-70.

[9] S. Konarski, O skutecznym rad sposobie, t. 2, Warszawa 1761, s. 4; toż w wydaniu: S. Konarski, O skutecznym rad sposobie i inne  pisma polityczne, wstęp i iobjasnienia W. Konopczyński, Wrocław 2005, s. 120.

[10] S. Konarski, Listy poufne podczas bezkrólewia r. 1733 (Epistolae familiares...), przekł. W. Konopczyński, J. Nowak-Dłużewski, w: S. Konarski, Pisma wybrane, oprac. J. Nowak-Dłużewski, Warszawa 1951, s. 91. (Listy stały się ostatnio przedmiotem starannej publikacji i omówienia: M. Garbaczowa, Epistolae familiares Stanisława Konarskiego, cz. 1 i 2, Kielce 1995). O znaczeniu politycznej twórczości Konarskiego dla reformy wzoru republikańskiego patriotyzmu zob. też: J. Michalski, Stanisław Konarski wobec sarmatyzmu i problemu europeizacji Polski, w: Polska w świecie. Szkice z dziejów kultury polskiej, Warszawa 1972; A. Grześkowiak-Krwawicz, Stanisław Konarski o wolności i anarchii, „Wiek Oświecenia”, nr 20, 2004, s. 72-88.

[11] [W. Rzewuski], Myśli o niezawodnym utrzymaniu Sejmów i Liberi veto z projektami na konwokację Roku Pańskiego 1764, [b.m., b.r.].

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.