Aleksander Ścios - DANCE MACABRE
data:11 czerwca 2012     Redaktor: Barbara Chojnacka

"Polska to nie jest kraj dla tchórzy." ? z komentarza do tekstu

BC

DANCE MACABRE

sobota, 9 czerwca 2012

W zamysłach obecnej władzy organizacja turnieju piłki kopanej ma stać się wydarzeniem propagandowym wykorzystanym wyłącznie dla umocnienia reżimu monopartii. Pozwoli głębiej ukryć polskie problemy i skanalizować polityczne emocje. Zapewni wsparcie ze strony euroidiotów i pomoże odbudować nadwątlony wizerunek grupy rządzącej. Stanie się podstawową legitymacją w kolejnych kampaniach propagandowych i posłuży do uwierzytelnienia  patologii III RP.

W rozgrywanie turnieju piłki kopanej zostały już włączone wszystkie ośrodki propagandy oraz rzesza bezimiennych rezonatorów. Nad organizacją Euro roztacza się szczelny parasol ochronny, zakrywający rzeczywisty zakres zaniedbań i rażących błędów. Jednocześnie ? w zgodzie z kanonami manipulacji ? podgrzewa się emocje i gra na prymitywnych ambicjach nawołując do "postaw patriotycznych" i  ulegania magii "narodowego święta". Synonimem tego patriotyzmu na stać się wymachiwanie polską flagą i pijackie wrzaski podczas transmisji meczów. W promowaniu takich wzorców przodują ludzie, którzy dotąd okazywali pogardę i wrogość wobec autentycznych przejawów polskości.

Dla milionów Polaków, stosunek do propagandowej hucpy zdają się wyznaczać słowa Władymira Putina, który niedawno ostrzegał, że "pod żadnym pozorem nie powinno się mieszać polityki, biznesu oraz innych kwestii ze sportem. należy zostawić sport w spokoju". Zostawiają zatem "sport w spokoju" i nie chcą widzieć, że uczestnictwo w piłkarskim amoku zostanie cynicznie wykorzystane w interesie obecnej władzy, a wynikające z niego korzyści ? obrócą się przeciwko Polakom. Nietrudno dostrzec, że opinie wygłaszane przez Putina są typowe dla przedstawicieli reżimów obawiających się masowych wystąpień i samoorganizacji społeczeństwa. Bo jeśli nie powinno się "mieszać sportu z polityką" -  jak wyjaśnić genezę  przewrotu dokonanego w Egipcie lub czym wytłumaczyć paniczny strach Tuska przed "kibolami"?  Sport w wydaniu takich reżimów, zawsze staje się elementem polityki i nie warto udawać, że efekty turnieju Euro będą obojętne dla statusu grupy rządzącej.

Z tych powodów, całkowicie niezrozumiała wydaje się postawa opozycji, która włączając się w rządową narrację nie próbuje nawet wykorzystać Euro na dotarcie z przekazem do opinii publicznej. Należałoby oczekiwać, że czas turnieju zostanie wykorzystany dla informowania mediów światowych o sytuacji istniejącej w Polsce, posłuży do ujawnienia wyników śledztwa smoleńskiego oraz pozwoli zwrócić uwagę na liczne przypadki łamania prawa i ograniczania swobód obywatelskich.

Jeśli zauważyć, że naturalnym zadaniem opozycji jest walka z układem rządzącym i wykorzystywanie w tym celu wszystkich legalnych środków, odstąpienie od tej roli na czas Euro ? podyktowane obawą przed wrzaskiem propagandystów ? może mieć istotne znaczenie dla wzmocnienia efektów propagandowych.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na cenną inicjatywę stowarzyszenia Solidarni 2010, które na swoim portalu internetowym zamieściło "Materiały na Euro2012". Są to wyśmienicie opracowane druki ulotek i gadżetów w języku angielskim i rosyjskim, w których zawarto podstawowe informacje na temat tragedii smoleńskiej. Materiały te można pobierać ze strony stowarzyszenia i samodzielnie powielać. Tego rodzaju akcje mogą przyczynić się do przełamywania blokady informacyjnej i pomogą w dotarciu z przekazem do opinii światowej.

Już dziś wiemy, że poza efektami  propagandowymi organizacja Euro nie przyniesie Polsce spodziewanych zysków, a tym bardziej, nie będzie się wiązała z pożytkami dla społeczeństwa.

Zgodnie ze wstępnymi szacunkami, przychody z turnieju mogą wynieść ok. 2,5 mld euro lecz zyski te zgarnie UEFA, a nie kraje organizujące imprezę. Jak wyjaśniła rzeczniczka ministerstwa finansów:  "Państwa ubiegające się o organizację Euro 2012 podczas negocjacji musiały przedstawić określoną ofertę. Wśród wymagań UEFA było podpisanie gwarancji m.in. zwolnienia z podatków dochodowych, VAT, akcyzy, podatków lokalnych oraz ceł."

Już tylko ta informacja powinna wskazywać, że nie ma najmniejszych powodów, by utożsamiać interes Polaków z efektami Euro lub oczekiwać innych ? poza propagandowymi ? korzyści. Te zaś, zostaną przetrawione przez grupę rządzącą i posłużą do wzmocnienia obecnego status quo i władzy monopartii.

Przyszłość Polski ? wbrew temu, co nam wmawiają - nie będzie zależała od turnieju piłki kopanej, a nasze autentyczne problemy mają dużo większe znaczenie niż chwilowy aplauz czy zaspokojenie prymitywnych potrzeb i ambicji. W państwie, które totalnie skapitulowało wobec agresji z 10 kwietnia, państwie bezwładu i bezprawia ? organizowanie igrzysk jest rodzajem dance macabre, po którym następuje nieuchronny i bolesny koniec.

Dopóki w III RP nie obowiązuje jeszcze urzędowy nakaz uczestnictwa w imprezach propagandowych i ulegania gusłom "narodowego święta" ? trzeba odmówić udziału w tym ponurym korowodzie i wykorzystać obecny czas w interesie Polski i Polaków.

Tekst zamieszczony w Warszawskiej Gazecie.

 

Źródło: http://bezdekretu.blogspot.com/2012/06/dance-macabre.html

 

 



 

Od redakcji

Panu Aleksandrowi Sciosowi dziękujemy za ten tekst.

 

Przytaczamy jeden z komentarzy ze strony źródłowej:

Szanowny Pan Ścios!
Właśnie przed chwilą mimowolnie odsłuchałem tekst : "Za co kochasz Polskę? Wejdź na www. (i tutaj pada adres), zaloguj się, odpowiedz na pytanie tytułowe a potem wybierz zestaw kibica ( tu pada nazwa operatora sieci komórkowej).
Przepraszam, że przytaczam powyższe, lecz stanowiła ta reklama TV znamienne tło przy lekturze tego artykułu.
Nic dodać, nic ująć. Zgoda z każdym słowem, Autorze. To jest credo na dzień dzisiejszy. Jasne, spójne, logiczne i prawdziwe. Na szczęście zostaliśmy sami w jego realizacji. Sami, bo wciąż wyznajemy zasady, a jedną z nich jest ta, mówiąca o nadrzędnej roli moralności w polityce. Na szczęście - bo już nie ma żadnego usprawiedliwienia dla kierunku naszych wyborów. Jesteśmy wolną, silną Wspólnotą. I najważniejsze: samodzielną. To każdy z nas decyduje w tym elementarnym wyborze pomiędzy dobrem i złem. I nie trzeba do tego jakiejś specjalnej wiedzy czy wsparcia autorytetów, bo tych już nie ma, lub są nieliczne. Jedyną przeszkodą może być kryterium odwagi. Obawy przed wykluczeniem z mainstreamowego nurtu. Lecz na to też nie ma usprawiedliwienia. Polska to nie jest kraj dla tchórzy.
Wyrazy najwyższego szacunku.
http://bezdekretu.blogspot.com/2012/06/dance-macabre.html?showComment=1339258477563#c6030322249956927686






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.