Agalaura: sPISek?
data:08 października 2016     Redaktor: agalaura

Czasami w życiu spotykają nas dziwne sytuacje. Coś się wali, nie udaje, ktoś choruje, czasami umiera. Pośród uczuć targających nami wtedy mogą pojawić się i takie: Pan Bóg po prostu, co tu dużo mówić, zawalił, i to na całej linii. Jednak jeśli jesteśmy osobami wierzącymi, powinniśmy się zmitygować: nie zawalił. Wie, co robi, nawet, jeśli my tego nie rozumiemy. Bo widzi dalej, głębiej, więcej, zna od podszewki nas i ludzi dookoła, zna przeszłość i przyszłość. zna tło i sprawy ukryte, zna konsekwencje. Zawsze. Czasem zrozumiemy to jeszcze w tym życiu, czasami dopiero w przyszłym.

 
 
 
 

Dlaczego piszę o tym akurat teraz? PiS w sprawie ustawy antyaborcyjnej zawalił. Na całej linii. Tyle wie i widzi większość zaangażowanych społecznie i patriotycznie osób. O dziwo jednak pojawiają się i tacy, którzy twierdzą, że .... PiS wcale nie zawalił, a po prostu wie, co robi, bo w tej ustawie nie chodziło o życie dzieci, a była to tylko zagrywka przeciwko PiS-owi. I niestety widzę w tym niebezpieczną zamianę miejsc - czy aby PiS nie jest tu stawiany przez niektórych na miejscu należnym tylko Bogu? Jeśli PiS coś zrobił, to wcale nie oznacza, że tak było najlepiej czy choćby tylko tak było właściwie. Mogą się mylić jak każdy człowiek i wcale nie musimy każdego ich czynu na siłę uzasadniać tak, by racja była po ich stronie! Jeśli tak robimy, to jest to niebezpieczne dla nas samych, ale i dla Polski. Bezstresowe wychowanie i brak zdrowej, uzasadnionej krytyki nigdy nie przynoszą dobrych owoców. Nie chowajmy sobie bezstresowej partii! A że dość ma krytyki z przeciwnej strony, więc my powinniśmy  tylko wspierać? Z tamtej strony to nie krytyka, tylko nienawiść i jazgot, którymi zajmować się nie należy, gdyż niczego sensownego nie wnoszą, a jednocześnie będą miały miejsce  niezależnie od sytuacji i konkretnych decyzji PiS. Wychowanie więc leży w naszych rękach.

Jeśli Bóg jest w centrum, sprawa jest jasna - V. Nie zabijaj. Kto się sprzeciwia - grzeszy. Tyle. Natomiast jeśli w centrum ustawimy sobie partię polityczną... musimy znaleźć sobie jakąś teorię, która to wszystko wyjaśni i uzasadni. Że Ordo Iuris podstawione, że zagrywki, że polityka.. nie! To nie tak. Przecież ustawy antyaborcyjne ostatnimi czasy spadały z sejmowej mównicy regularnie co czas jakiś. Tym razem jednak dopiero była prawdziwa nadzieja, prawdziwa radość i wiara w to, że może się udać! Bo "nasi" rządzą... a "nasi" twierdzą, że to z powodu karania kobiet. Można przecież było ten akapit usunąć, po co posłowie pracowali nad ustawą w komisji?

Gdy kobieta usłyszy, że pod jej sercem bije drugie, to jest ono zazwyczaj jeszcze tak maleńkie, że zupełnie niewidoczne. Przez jakiś czas matka - oprócz dobrego Boga - włada tym maleńkim życiem całkowicie. Jest ono jej skarbem, jej tajemnicą, którą może się dzielić lub nie. Stąd niebezpiecznie krótka droga do przekonania, że to życie jest jej własnością. Kara za skrzywdzenie go to zimny prysznic: to człowiek, polski obywatel i państwo polskie upomni się o niego. Nie jest on niczyją własnością! W przypadku poronienia - paradoksalnie - prawo byłoby po stronie kobiety, bo choć śledztwo nigdy nie jest przyjemne, to przecież nie musi nigdy dojść do postawienia nieszczęśliwej matce w żałobie zarzutów! Nie od tego się przecież śledztwo zaczyna. Matka niemająca nic na sumieniu nie powinna się bać, a znaleźć choć niewielką pociechę w tym, że i dla państwa polskiego jej dziecko było ważne, nie było "zlepkiem komórek", a człowiekiem, o którego Rzeczpospolita się upomina. Nie przeciwko komuś! O KOGOŚ. A w przypadku faktycznie zawinionej aborcji? Cóż, spowiednicy i terapeuci wiedzą, jak ciężko dochodzi do uzdrowienia serca zranionego tym czynem. Może pokuta w postaci kary przewidzianej w prawie przybliżyłaby do tego uzdrowienia?

 

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.