NASZ NEWS: TVN ciągle kłamie !!! Kim jest rozmówca TVN?
data:10 września 2016     Redaktor: GKut

 
Każdy kto był na filmie „Smoleńsk” łatwo znajdzie pierwowzory osób czy zachowań, które jednoznacznie mogą się kojarzyć ze stacją telewizyjną z Wietrniczej.





Po 10 kwietnia masowo byliśmy karmieni informacjami typu „kłótnia przed odlotem”, „jak nie wyląduję to nas zabije”, „pijany pilot” i cała masa innych.



Obraz Krauzego przypomniał nam te manipulacje/kłamstwa, za które żaden dziennikarz nigdy dotąd nie przeprosił.



Dziś, jak się okazuje, TVN ciągle „na tym samym kursie i ścieżce”.





Najwyraźniej obecnym na premierze filmu wysłannikom tej zacnej stacji telewizyjnej zabrakło wypowiedzi istotnych osób, więc postanowili wyłapywać z tłumu wychodzących, by przedstawiać je, jako te, które mogą mieć coś do powiedzenia.



Nie dziwi, że większość nie chciała wypowiadać się do kamery, bo a rusz podpiszą cię później jako …np. Artur Wosztyl.



Tak też się stało w przypadku Witolda Rosowskiego, prezesa OT „Solidarni 2010”NY/NJ.



Na swoim FB Artur Wosztyl napisał:




Od znajomych dotarły do mnie informacje, że wypowiadałem się na temat filmu "Smoleńsk" w reżyserii Pana Antoniego Krauze dla telewizji TVN zaraz po jego uroczystej prapremierze. Zdziwiony byłem tymi sugestiami i przy pomocy mi bliskich znalazłem ten materiał. Jestem zaskoczony brakiem profesjonalizmu mediów, które kształtują opinię publiczną. Jestem zażenowany tym, że podaje się Polakom nieprawdę. Właśnie tak wygląda manipulacja i próba przedstawiania rzeczy przez media, które sympatyzują z pewnymi siłami politycznymi, a które odrzucają kilka groszy do tego,aby dyskredytować sam film, który poruszył mnie. Polecam uwadze ten krótki film i jednocześnie mam nadzieję, że telewizja TVN naprawi swój błąd, albo celowe działanie.



Oto, co m. in. powiedział nam Witold Rosowski:



Nie przedstawili się jako TVN tylko jako międzynarodowa agencja informacyjna (chyba Associated Press). Młody mężczyzna pytał się o film, o wrażenia, czy to był zamach. (...)Na pytanie czy to był zamach, odpowiedziałem, że nie wiem ale dowody naukowe wykluczyły możliwość rozbicia się samolotu o brzozę. Spytał się czy ja wierzę, że to był zamach? Odpowiedziałem, że to nie kwestia wiary ale dowodów naukowych. (...)Gdybym wiedział, że to TVN, to bym słowa z nimi nie zamienił. (...)Na końcu dziennikarz zapytał czy mogę się przedstawić. Powiedziałem: tak, nazywam się Witold Rosowski z Nowego Jorku.










Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.