Okiem Shorka - Babiuch
data:27 lipca 2016     Redaktor: Shork

Naprawdę lubię, kiedy gdzieś na świecie odbywa się duża impreza katolicka. Szczególnie lubię gdy  odbywa się w Polsce, albo Polska na tej imprezie jest licznie reprezentowana





Czytam sobie wtedy, oglądam i słucham wynurzenia wszelkiego rodzaju antyklerykałów, którzy o imprezie wyrażają się w tonie nie tyle krytycznym, ale krytycznym konstruktywnie. Czyli jak powinno być.
 
Od razu przypomina mi się dowcip z lat 70-tych ubiegłego wieku, gdy papieżem został Karol Wojtyła. Zapytano wtedy Edwarda Gierka, czy jest zadowolony z tego, że papieżem został właśnie Polak. Gierek odparł, że w sumie to jest zadowolony, ale wolałby, żeby to był Babiuch.
Młodzież odsyłam do Wikipedii, coby wyszukała sobie to nazwisko.
 
Tak samo i teraz.
 
Gazeta Wyborcza, na co dzień wieszająca psy na katolikach, kpiąca z kleru i Kościoła, rozdaje na placach miast „Gazetę Pielgrzyma”. Dyżurny, lewacki błazen przypomina uczestnikom Światowych Dni Młodzieży o nienadużywaniu narkotyków, za to częstym używaniu środków antykoncepcyjnych.
Newsweek strzela sobie w kolano publikując opis rzekomego napadu, na rzekomego pielgrzyma, dokonanego przez rzekomych narodowców oczywiście w Częstochowie, którą parę dni wcześniej triumfalnie ogłosił najbardziej laickim miastem w Polsce (26% do bycia katolikiem się przyznaje)
 
Na wrocławskim rynku aktywowała się stereotypowa feminazistka, zachęcająca do podpisywania projektu ustawy popularyzującej aborcje, zwanej przewrotnie ustawą w obronie kobiet. I ludzie podpisywali wśród tej kolorowej barwami swoich krajów, katolickiej młodzieży. Dobrze, że większość byłą z krajów południowoamerykańskich i nie rozumiała co ta brzydka kobieta wrzeszczy do megafonu.
 
Nie tylko na wrocławskim rynku bawiły się grupy pielgrzymów. Niestety, ku ubolewaniu mediów głównego ścieku, które właściwie utraciły literę „ł”, żaden stereotypowy faszysta nie pobił, ani nie opluł żadnego pielgrzyma.
 
A najgorsze jest to, że nigdzie nie widać tego faszyzmu, który za pośrednictwem zaprzyjaźnionych z Michnikiem gazet dociera do światowej opinii publicznej.
 
Jojczenie, że Obama nie przyjedzie na szczyt NATO, przeszło w jojczenie, że Franciszek nie przyjedzie na ŚDM. A nawet jak przyjedzie to palcem pogrozi. Beacie każe publikować, a każdy katolik pod groźbą ekskomuniki będzie musiał przyjąć do domu rodzinę „uchodźców” a za oddanie córki „arabskiemu księciu” ojciec z matką odpust zupełny dostaną. Rozwodnicy i czynni homoseksualiści będą mogli przystępować do komunii, a Senyszyn ze Środą zostaną wyświęcone na biskupki i będą przewodniczyć na zmianę obradom Episkopatu. Prezydent Duda będzie musiał klęczeć na grochu dwie godziny dziennie, a Komorowski dostanie do dyspozycji Belweder wraz Łazienkami i trzy sokowirówki.
 
A tu znowu zawód. Papież nawet nie wspomniał o kwitnącym w Polsce faszyzmie i nienawiści na tle rasowym. Nawet nie wspomniał o Trybunale Konstytucyjnym.
 
Już nawet dwaj wicenaczelni Wyborczej dali stosowny wywiad dziennikarzowi zagranicznemu, „nie zauważywszy”, że ten przestał pracować dla gazety amerykańskiej a zaczął dla rosyjskiej.
Na próżno.
 
 
Do tego Komisja Europejska po wydaniu opinii straszącej Polskę sankcjami, odczuła na własnej skórze, że Świata to w ogóle nie obchodzi, a na sankcje, które zgodnie z deklaracją Węgier, nigdy nie dojdą do skutku, złotówka radośnie zareagowała wzrostem w stosunku do innych walut.
Gospodarki nie obchodzą już pogaduszki figurantów, Unia Europejska się skończyła. Sztandar wyprowadzić.
 
 
 
 





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.