Komisja Wenecka przyspiesza
data:11 lipca 2016     Redaktor: ArekN

 
Opinia Komisji Weneckiej na temat nowej ustawy o Trybunale możliwa jest już w przyszłym tygodniu. Ekspresowy tryb sprawdzania punkt nowych przepisów pod kątem uwag, wydanych przez organ europejski w marcu, jest możliwy dzięki staraniom sekretarza generalnego Rady Europy, Thorbjoerna Jaglanda. Norweg zwrócił się do komisarzy o pilne zbadanie nowelizacji, która czeka na poprawki senatorów.

fot. niezalezna.pl
 
Komisja Wenecka stanowi coś w rodzaju zbrojnego ramienia Rady Europy na odcinku prawnym. Założenia szczytne (kontrola praworządności i wsparcie w tworzeniu demokratycznych praw), ale tradycyjnie o wszystkim decydują kadry. Drabinka jest prosta: głównego komisarza KW mianuje sekretarz Rady Europy a cała reszta jest tylko pochodną.
 
Nie oznacza to oczywiście, że Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo (zwana "wenecką") jest ciałem czysto politycznym. Szereg wybitnych i zasłużonych prawników od lat analizuje przepisy w wybranych krajach, doradza, tworzy ekspertyzy i propozycje rozwiązań prawnych. Problem leży w kierunkach działania i narzuconych odgórnie priorytetach- a te ustala szef wszystkich szefów, czyli sekretarz Rady Europy Thorbioern Jagland; dziwnym trafem zdeklarowany socjaldemokrata.
Czy te priorytety w razie pilnej potrzeby dodatkowo są ustalane z kimś jeszcze? Zapewne tak, ale rozwianie wątpliwości może przynieść tylko jakiś opublikowany po latach pamiętnik skruszałego lewicowca; na ogół pisany pod presją rychłego pożegnania się z życiem doczesnym i koniecznością dokonania rachunku sumienia.
 
A całość wygląda bardzo nieładnie. Obiektem specjalnej troski stała się Polska, nieustannie pouczana przez środowiska liberalne i lewicowe. Brexit nie otrzeźwił rozpalonych głów- najwyraźniej uznano, że najlepszym sposobem będzie wysforowanie się do przodu.
Należy więc zacieśnić dyscyplinę i wytyczyć nowe, jeszcze bardziej rygorystyczne perspektywy. Europejskie superpaństwo, wspólna armia, unijne służby specjalne... i oczywiście szybkie pacyfikowanie potencjalnych niepokornych państw, żeby nie rozsiewały złego przykładu. Polska jest obiektem idealnym ze względu na silną opozycję, gotową iść na każdy układ celem odzyskania władzy. To swoisty poligon doświadczalny pokazujący, jak skuteczne są narzędzia służące wywieraniu presji- a także wyraźne memento dla całego regionu.
 
 
Werdykt Komisji Weneckiej na temat projektu polskiej ustawy jest zapewne już znany, jednak w tym konkretnym przypadku mało istotny. Celem jest pokazanie, kto ma prawo decydować o konstytucyjności ustaw i czyjej akceptacji należy oczekiwać, aby jakakolwie zmiana była możliwa. Spór o przyszłość Unii Europejskiej jest wciąż nierozstrzygnięty i właśnie jesteśmy świadkami mozolnych prób zdobycia przewagi. Dziwne, że nie widzą tego doświadczeni sędziowie.
 
 
AN
 
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.