Policja prześladuje solidarnych
data:29 maja 2011     Redaktor:

Policja dokonała sprawdzenia dokumentow organizatorow i uczestników pikiety Solidarnych 2010 podczas pobytu Prezydenta Baracka Obamy w Katedrze Polowej na spotkaniu z rodzinami ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Domagamy sie wyjaśnień - dlaczego obywatele spokojnie wyrażający swoje poglądy poprzez rozpięcie transparentów, niewznoszący w tym miejscu okrzyków, spokojnei stojący z tyłu grupy obserwatorów przejazdu B. Obamy "zasługiwali" na spisanie z dokumentów.

Domagamy sie wyjaśnień - dlaczego obywatele spokojnie wyrażający swoje poglądy poprzez rozpięcie transparentów, niewznoszący w tym miejscu okrzyków, spokojnie stojący z tyłu grupy obserwatorów przejazdu B. Obamy "zasługiwali" na spisanie z dokumentów - jak powiedziano: w celu sprawdzenia [!!!]? Dlaczego policjanci nie reagowali na uwagi innych przechodniów, domagających się uzasadnień i okazujący solidarność z wylegitymowanymi? Dlaczego w żaden sposób nie wyjaśnili swojego postępowania? Jedyne wyjaśnienie, jakie padło z ich ust: wszystko może wyjaśnić rzecznik stołecznej policji.

Pytamy więc rzecznika policji Macieja Karczyńskiego - DLACZEGO????





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.