Broniąc Orła i Korony
data:02 czerwca 2012     Redaktor:

Nikt z nas, aktywnie działających ludzi, nie może być pewnym swego losu ? taki panuje teraz klimat w III RP.

WNR
No to teraz mamy koniec fikcji. Jakieś "prawo międzynarodowe" kiedyś niby stwierdziło, iż system komunistyczny jest zbrodnią ("zbrodniom" - cytując klasyka), tak samo jak faszyzm. Zapis był, praktyka międzynarodowa ? jaka była, wiedzą wszyscy. Zbrodniarz Che Guevara i symbole sierpa i młota na produktach przemysłu popkultury, są tu wymownym przykładem tolerowania (jeśli nie wręcz afirmacji) czegoś, co jest przecież złem, przyczyniło się do męczarni milionów, śmierci, cierpienia, upadku całych narodów. Z jakiegoś powodu i przy wsparciu systemu mediów mainstreamowych wypromowano loga komunizmu na symbole buntu i jest to kuriozum moralne!

Świat zachodni i świat wschodni zgodnie wyrażają swoje oburzenie, z powodu niezgody Polaków na tolerowania zła. My zaś, jak zwykle pozostajemy osamotnieni, pozbawieni ochrony nawet "własnego" rządu, wyśmiewani przez wielkich tego świata. Dodajmy przy tym, że dzisiejsi "wielcy" przeważnie wywodzą się ideologicznie i mentalnie właśnie od komunistów. W takich okolicznościach przychodzi walczyć nam słowem i czynem, o Prawdę, o Biało ? Czerwoną, o Niepodległą i Orła w Koronie... - bo, jak wiecie, i tę Koronę powoli, acz systematycznie pragnie się gdzieś ukryć...

Tak więc, Rosjanie urządzają sobie w Polsce swoje, szowinistyczne święto (że takie ono będzie, pewności dodaje styl działania i rodowód rosyjskiego prezydenta, pułkownika KGB ), zwiększa się siły policyjne na czas Euro, dochodzi do absolutnie bezprawnych aresztowań "prewencyjnych" niewinnych ludzi (przeważnie kibiców) ? za co? Chyba za jawny polski patriotyzm...?! Korona polska jest znowu kradziona! Nikt z nas, aktywnie działających ludzi, nie może być pewnym swego losu ? taki panuje teraz klimat w III RP. Chyba już coraz mniej tych tzw. przeciętnych ludzi, ma ochotę beztrosko usiąść przed telewizorem i z puszką piwa oglądać popisy komercyjnej socjotechniki, połączone z popisami piłkarzyków na zielonej murawie. Euro 2012 staje się ? zamiast być świętem sportu i przyjemnym relaksem dla kibiców ? jakimś katalizatorem społeczno ? narodowych napięć...I tylko jedno pytanie tu się nasuwa: Czy jest to efekt jawnej prowokacji (jak wiele wskazuje), czy też normalny bieg nieodgadnionej historii? Niedługo przekonamy się co nam pisane...

Pamiętajcie jednak Polacy, że nasza przeszłość jest wartością samą w sobie. Ona zobowiązuje, ale też jest siłą, bazą do rozwoju, nadzieją na przyszłość. Wiemy, że teraz szczególnie, najłatwiej jest poddać się temu co obce, modne, lansowane przez media. Jednak jest to łatwość pozorna. Na dłuższą metę okazuje się wszak, że zaniechanie walki o swoje, zawsze kończy się nieszczęściem potomnych, niewolą, niedostatkiem, poczuciem upokorzenia. To jest Prawda historyczna i ponadczasowa... tę Prawdę, z bardzo ważnych powodów, chce się nam teraz odebrać...

To co my oddamy, wezmą inni... a przecież słowa Hymnu mówią: "Jeszcze Polska nie zginęła kiedy my żyjemy..."!

Rafał Gołuch

Materiał filmowy Nr 1


Materiał filmowy 1 :






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.